Reklama

Psycholog radzi

Przyczyny stresu u dzieci szkolnych

Nawet małe dzieci mogą zmagać się z ogromnym stresem w szkole. Jak im pomoc?

Niedziela Ogólnopolska 39/2020, str. 58

Adobe.Stock.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przeciętny piętnastolatek ma za sobą osiem lat „koszar” i cztery lata przed sobą. Przez pięć dni w tygodniu przebywa w prawie niezmieniających się warunkach. Jego obowiązkiem jest sprostać szeregowi regulaminów, systemów oceniania i zachowania. Jest poddawany systematycznej kontroli osiągnięć, przez oceny cząstkowe, ma świadomość statystyk, które szeregują go/ją w odpowiedniej kategorii. Popołudniami, już w domu, utrwala zdobytą wiedzę, uczy się i przygotowuje do sprawdzianów kontrolnych. Jego popołudniowi wychowawcy – rodzice mają pełny elektroniczny wykaz ocen, uwag, obraz zachowania i postępów dzięki dziennikom elektronicznym. Jak tu się nie stresować?

Co wyzwala stres u pierwszoklasistów, a co u starszych dzieci? 

Reklama

Rozwój społeczny i emocjonalny dziecka jest tak zmienny, że w pierwszych latach życia co sześć miesięcy mamy do czynienia z innym człowiekiem. Proszę zwrócić uwagę, gdy mama czasem mówi: „Takie to było cygańskie dziecko, do wszystkich wyciągał rączki, a teraz chowa się za spódnicą”. Potem zmiany następują wolniej, bardziej w cyklu rocznym i tak np. przeciętny pięciolatek jest zazwyczaj spokojny, stabilny emocjonalnie, podczas gdy sześciolatek traci tę stabilność i częściej kocha lub nienawidzi, niż jest opanowany. Siedmiolatek staje się bardziej skryty i narzekający, a rok później jest to już pełen entuzjazmu zuchwalec. U dzieci siedmio i ośmioletnich stres może objawiać się w postaci fobii specyficznych, często jest to lęk przed ciemnością, przed pozostawaniem samemu albo lęk przed pójściem do szkoły. Są to silne źródła stresu, mogą one pojawić się nagle i bez przyczyny. Wystarczy okazać dziecku zrozumienie i wsparcie, a stany te miną dosyć szybko. Najgorsze, co można zrobić, to mówić: „No co ty, głupia jesteś? Ciemności się boisz? Wstyd!”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Co powinno zaniepokoić rodziców?

Dzieci w okresie od dziewiątego do trzynastego roku życia pozostają w tak zwanej fazie latencji – są łatwe do wychowywania, do korekty tego wychowania oraz szybko można sobie z nimi poradzić. To, co się dzieje później z młodym człowiekiem w sferze emocji, stresów i popędów, można porównać do wielkiego niewybuchu wykopanego w centrum miasta. Rodzic, który w okresie od trzynastego do dziewiętnastego roku życia chce wesprzeć swoje dziecko i nie popełnić istotnych błędów, musi mieć wiedzę, której nie dostaje genetycznie ani przez tzw. znajomość życia, ani – o zgrozo – przez odwoływanie się do własnych doświadczeń życiowych, które dla nastolatka brzmią jak opowieść z epoki kamienia. Dlatego właśnie rodzice załamują ręce nad nastolatkami, a nastolatki żalą mi się prawie cały czas, że rodzice w ogóle ich nie rozumieją i że zmienili się z „fajnych” w „beznadziejnych”.

Porównałem dorastające dzieci do niewybuchu w centrum miasta, żeby uświadomić wam, drodzy rodzice, że dorastające dziecko robi postępy w rozwoju, przechodząc od jednego konfliktu wewnętrznego do drugiego. Każdy taki konflikt rzutuje na całą przyszłość. Wystarczy jedno wasze zdanie, jedno zignorowanie dziecka, jedno niedostrzeżenie problemu, a pozostaje rysa na całe życie. To jest niewyobrażalnie ważny temat, bo rodziców nikt tego nie uczy.

2020-09-23 09:43

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co zrobić, kiedy doświadcza się, że modlitwa nie pomaga?

2025-04-06 20:42

[ TEMATY ]

modlitwa

Katechizm

Katechizm Wielkopostny

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to czas modlitwy, postu i jałmużny. To wiemy, prawda? Jednak te 40 dni to również czas duchowej przemiany, pogłębienia swojej wiary, a może nawet… powrotu do jej podstaw? Dziś co nieco o modlitwie.

Czy wiesz, co wyznajesz? Czy wiesz, w co wierzysz? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Jeśli nie, zostań z nami. Jeśli tak, tym bardziej zachęcamy do tego duchowego powrotu do podstaw z portalem niedziela.pl. Przewodnikiem będzie nam Katechizm Kościoła Katolickiego.
CZYTAJ DALEJ

Lilia męczeństwa

2025-04-01 17:21

Niedziela Ogólnopolska 14/2025, str. 22

[ TEMATY ]

patron tygodnia

commons.wikimedia.org

Bł. Pierina Morosini

Bł. Pierina Morosini

Jej życie było heroizmem w codzienności, ukoronowanym męczeńską śmiercią.

Pierina Morosini urodziła się w maleńkim Fiobbio we Włoszech, w wielodzietnej, głęboko wierzącej rodzinie. Dzięki przykładowi rodziców dziewczynka od najmłodszych lat przejawiała wielką pobożność, a gdy ukończyła 6. rok życia, każdy dzień rozpoczynała od Mszy św. Wzorem stała się dla niej św. Maria Goretti, młoda Włoszka, która oddała życie w obronie czystości. Pierina podobnie jak Maria wykazała się heroizmem w obronie swojej godności.
CZYTAJ DALEJ

Franciszek i s. Francesca - nieoczekiwane spotkanie papieża z 94-letnią zakonnicą

2025-04-06 17:32

[ TEMATY ]

spotkanie

Watykan

papież Franciszek

Bazylika św. Piotra

s. Francesca

Włodzimierz Rędzioch

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.

Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję