Reklama

Niedziela Świdnicka

Czas przyjęcia łaski

Pozwólmy się Panu Bogu pokochać. Odkryjmy jak wielki jest dar wielkopostnej drogi za Jezusem – mówił bp Marek Mendyk w czasie liturgii Środy Popielcowej w katedrze świdnickiej.

Niedziela świdnicka 9/2021, str. I

[ TEMATY ]

Środa Popielcowa

Ks. Mirosław Benedyk

Bp Marek Mendyk podczas obrzędu posypania głów popiołem

Bp Marek Mendyk podczas obrzędu posypania głów popiołem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tegoroczne obrzędy Środy Popielcowej w mieście biskupim były skromniejsze. Nie było tradycyjnej procesji pokutnej z kościoła św. Józefa do katedry, a ze względu na trwającą pandemię i obrzęd posypania głów popiołem wyglądał nieco inaczej. Przewodniczący liturgii biskup tylko raz, do wszystkich, wypowiedział formułę „Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz”.

Jedność z Chrystusem

Reklama

W wygłoszonej homilii bp Marek Mendyk podkreślił, że pokutny charakter Wielkiego Postu jest dla większości z nas bardziej bliski i zrozumiały. – Mamy niejako wpojone, że Wielki Post jest czasem wyrzeczeń i umartwień, że odmawiamy sobie czegoś, pościmy, czynimy różne postanowienia, uczestniczymy w szczególnych wielkopostnych nabożeństwach, takich jak: Droga Krzyżowa czy Gorzkie Żale. Liturgia i obrzęd posypania głów popiołem w Środę Popielcową wymownie świadczą o pokutnym wymiarze tego dnia i o tym, że wchodzimy w taki właśnie czas życia Kościoła – mówił biskup świdnicki, zaznaczając, że Wielki Post wyraźnie jawi się nam jako czas umartwienia, który jest bardzo ważny w rozwoju osobowości człowieka zwłaszcza chrześcijanina. – I nie jest to umartwienie dla lepszego samopoczucia, ani też wyrzeczenie dla osiągnięcia własnego celu. One mają być traktowane jako środki do wyrażenia jedności z cierpiącym Jezusem i jako pomoc, by wejść w postawę pokory, prostoty, akceptacji przemijalności. To pomoże lepiej odkrywać sens i wartość tego kim jesteśmy jako chrześcijanie, na czym powinniśmy budować swoje chrześcijańskie życie; to pomaga nam odkryć wartość naszego chrztu – mówił biskup.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Obdarzać przebaczeniem

Następnie hierarcha przypomniał, że Post prowadzi do uwolnienia naszej codzienności od wszystkiego, co ją przytłacza, od przesytu informacji i od nadmiaru różnych rzeczy, które odwracają naszą uwagę od tego co najważniejsze. Post jest dany po to, aby szerzej otworzyć serce dla Zbawiciela. Biskup zwrócił uwagę, że czas Wielkiego Postu jest sposobny do przyjęcia łaski pojednania, aby obdarzać nim potem innych. – Przebaczenie pozwala nam przeżywać Wielkanoc braterstwa. W skupieniu i cichej modlitwie, nadzieja jest nam dana jako natchnienie i wewnętrzne światło, które oświeca wyzwania i wybory związane z naszym powołaniem. Przeżywanie Wielkiego Postu z nadzieją czyni nas świadkami czasu, w którym Bóg czyni wszystko nowym – mówił.

Umartwienia mają być traktowane jako środki do wyrażenia jedności z cierpiącym Jezusem i jako pomoc, by wejść w postawę pokory, prostoty, akceptacji przemijalności.

Podziel się cytatem

Na zakończenie bp Mendyk zaapelował o odnowienie zażyłości z Panem Bogiem: – Pozwólmy Mu się poprowadzić poprzez wsłuchiwanie się w codzienne słowo Boga; pozwólmy się Panu Bogu pokochać; odkryjmy jak wielki jest dar wielkopostnej drogi za Jezusem.

2021-02-23 11:33

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jest czas zabawy...

Aż trudno uwierzyć, ale średniowiecze było, w porównaniu do czasów współczesnych, czasem intensywnej zabawy. Oblicza się, że zajmowała ona ok. 3 miesięcy w roku – bawiono się w czasie odpustów, oktaw i świąt kościelnych. Najbardziej szalone imprezy miały jednak miejsce w czasie karnawału – czyli między świętem Trzech Króli a Środą Popielcową.

W dawnych wiekach, a zwłaszcza w średniowieczu, życie „poczciwe”, czyli takie, dzięki któremu człowiek bez problemów i zbędnych zgrzytów funkcjonował w społeczeństwie, było związane ze ściśle określonym porządkiem, którego należało bezwzględnie przestrzegać. Utrzymanie się przy życiu było bardzo trudne, a wypełnianie swoich powinności, do których wszyscy byli zobowiązani, trud ten znacząco powiększało. Chłopi, mieszczanie, a nawet drobniejsza szlachta i niższy stan duchowny mieli znaczne ograniczenia, jeśli chodzi o to, co i gdzie mogli robić. W dawnych czasach trzymanie się ustalonego porządku było podstawą istnienia społeczeństwa, a ścisła hierarchia dawała pewność niezmiennego trwania. Rolnicy żywili, rycerze bronili, mieszczanie zajmowali się rzemiosłem i nie można było tego zmieniać. Wystarczająco dużo było niezależnych od ludzi problemów, takich jak różne klęski żywiołowe czy obce najazdy, aby taką kruchą równowagę między życiem i śmiercią zaburzać. Żeby nieco złagodzić trudy codzienności, organizowano różnego rodzaju święta, festyny i zabawy, w czasie których można było zapomnieć o problemach dnia codziennego. Oblicza się, że na zabawę i tzw. rozluźnienie poświęcano nawet 3 miesiące w roku. Bawiono się w czasie odpustów parafialnych, świąt kościelnych i ich oktaw, ale najbardziej szalone zabawy miały miejsce w karnawale, czyli między świętem Trzech Króli a Środą Popielcową.
CZYTAJ DALEJ

Marcin Kwaśny o walce z uzależnieniem: "Żyję w trzeźwości od 13 lat"

2026-07-16 11:49

[ TEMATY ]

Marcin Kwaśny

zrzut ekranu/Instagram

Marcin Kwaśny

Marcin Kwaśny

„Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces” – mówi Marcin Kwaśny. Reżyser i aktor nie ukrywa, że przesłanie „Odzyskanego” jest dla niego bardzo osobiste.

– Żyję w trzeźwości 13 lat. Ten film ma przekaz dla osób uzależnionych oraz dla tych, którzy mają wokół siebie takie osoby. Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces. Mamy większe spożycie alkoholu niż za komuny. Alkoholizm to choroba duszy.
CZYTAJ DALEJ

Bp P. Kleszcz: Każdy powinien mieć swoją górę spotkania z Bogiem

2026-07-17 09:14

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Krzysztof Daszyński

W kaplicy klasztoru Sióstr Karmelitanek Bosych w Łodzi, gdzie znajduje się obraz Matki Bożej Szkaplerznej, przed którym wierni od lat zanoszą swoje modlitwy, bp Piotr Kleszcz przewodniczył Mszy św. odpustowej

W kaplicy klasztoru Sióstr Karmelitanek Bosych w Łodzi, gdzie znajduje się obraz Matki Bożej Szkaplerznej, przed którym wierni od lat zanoszą swoje modlitwy, bp Piotr Kleszcz przewodniczył Mszy św. odpustowej

Każdy z nas powinien mieć swoją górę – szczególne miejsce w życiu, w którym spotyka się z Bogiem. Może to być kaplica adoracji, miejsce w parku czy własny pokój. Mój tata wybudował na wsi kapliczkę, w której otrzymałem wiele znaków od Boga. Pomyśl, czy ty masz swoją górę – miejsce spotkania, gdzie możesz rozmawiać z Bogiem, tak jak Mojżesz – podkreślał w homilii bp Piotr Kleszcz OFMConv.

W kaplicy klasztoru Sióstr Karmelitanek Bosych w Łodzi, gdzie znajduje się obraz Matki Bożej Szkaplerznej, przed którym wierni od lat zanoszą swoje modlitwy, bp Piotr Kleszcz przewodniczył Mszy św. odpustowej. Uroczystości poprzedziła nowenna z okolicznościowymi kazaniami głoszonymi przez o. Andrzeja Pruszkowskiego OCD. Był to czas duchowego przygotowania wiernych do uroczystości oraz głębszego przeżycia duchowości szkaplerza karmelitańskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję