Reklama

Niedziela Rzeszowska

Alleluja na rozgrzewkę

Jak królowa otoczona orszakiem, zagościła w naszych kościołach Wigilia Paschalna z bogactwem czytań i znaków.

Niedziela rzeszowska 16/2021, str. V

S. Iwona Józefiak

Nieszpory w Bazylice w Dębowcu

Nieszpory w Bazylice w Dębowcu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pośród wszystkich niedziel, świąt i uroczystości roku liturgicznego pierwszeństwo zdecydowanie należy do niej! W dębowieckiej bazylice rozpoczęliśmy tę Świętą i Wielką Noc w sobotę wieczorem. Mimo deszczu i chłodu poświęcono przed bazyliką ogień, od którego zapłonął Paschał. Niesiony do ołtarza, użyczał swego płomienia innym. Piękny znak, że wśród ciemności grzechu, jakie nas otaczają, czerpiemy światło i życie od Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego.

Po wysłuchaniu Orędzia Wielkanocnego mogliśmy karmić się Słowem Bożym, prowadzącym nas tej nocy od stworzenia świata, przez ofiarę Abrahama do wyjścia z niewoli egipskiej i zawarcia Przymierza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Te wydarzenia stanowiły zapowiedź kulminacji całej historii zbawienia, jaką stało się Zmartwychwstanie naszego Pana. Mogliśmy poczuć smak Nowego Przymierza, wyrytego już nie na kamiennych tablicach, ale w naszych sercach obmytych wodą chrztu świętego. I tak doszliśmy do dziewiątego czytania z Ewangelii św. Marka. Usłyszeliśmy o kobietach, które pierwsze przy pustym grobie otrzymały od anioła wiadomość o zmartwychwstaniu Jezusa i polecenie przekazania tej nowiny Apostołom. Potem odnowienie przymierza chrzcielnego i liturgia eucharystyczna.

Reklama

Może ktoś pomyśleć z odrobiną żalu, że wraz ze zdjęciem świątecznego ubrania i obrusu ze stołu, kolejne święta przeszły do historii. Nie tak ma się jednak rzecz z Wielką Nocą! Alleluja, jakie wyśpiewaliśmy podczas Wigilii Paschalnej, to dopiero początek – taka rozgrzewka serc. Przez osiem dni, aż do Niedzieli Miłosierdzia Bożego trwa Oktawa Wielkanocna w randze uroczystości Pańskich, a następnie przez kolejne tygodnie i niedziele wielkanocne zmierzamy do Pięćdziesiątnicy, aż Zesłanie Ducha Świętego dopełni Paschę. Niech to będzie szczególny czas łaski w naszym życiu.

Św. Paweł w swych Listach używał określeń nawiązujących do zawodów sportowych, niech więc i mnie będzie wolno porównać udekorowany ołtarz wielkanocny razem z Paschałem, figurką Zmartwychwstałego przy pustym grobie i krzyżem przewiązanym stułą do centrum gigantycznego stadionu. Na ogromnym torze wyścigowym chrześcijanie ruszają do zwycięskiego biegu. Ruszają śladami swego Mistrza, który wytyczył drogę i już odniósł zwycięstwo! Trzeba tor okrążyć pięćdziesiąt razy. Właśnie wystartowaliśmy z okrzykiem: Alleluja! Jesteśmy na pierwszym okrążeniu. Będziemy tak biegli do Pięćdziesiątnicy – każdego dnia jedno okrążenie. Kibicują nam wszyscy święci w niebie, a na trybunach widownia tego świata – ludzie niewierzący, obojętni, a nawet wrogo nastawieni do Chrystusa i Kościoła. Będą nam się bacznie przyglądać, jak biegniemy. Będą szukać w nas entuzjazmu wiary, autentycznego świadectwa i paschalnej radości.

Może nasz przykład zachęci kogoś, by opuścił swoją pozycję widza i dołączył do biegu. Może to będzie na trzynastym okrążeniu, czterdziestym piątym, może na ostatnim, a może dopiero wtedy, gdy ukończymy ten zwycięski bieg. Życzmy sobie udanych zawodów i łaski bycia wiarygodnymi świadkami Pana Jezusa Zmartwychwstałego! Alleluja!

2021-04-14 07:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kilku biskupów udzieliło wiernym dyspensy na piątek 2 stycznia

2025-12-31 15:31

[ TEMATY ]

pokarmy mięsne

Adobe Stock

W najbliższy piątek, 2 stycznia, wierni Kościoła katolickiego zobowiązani są do wstrzemięźliwości od spożywania pokarmów mięsnych. Dyspensę na ten dzień wydało kilku polskich biskupów. Korzystającym z tej możliwości wskazali różne praktyki religijne.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami wstrzemięźliwość od spożywania mięsa lub innych pokarmów w Kościele katolickim należy zachowywać we wszystkie piątki całego roku. Wyjątkiem są sytuacje, kiedy tego dnia wypada uroczystość; piątek w oktawie Wielkanocy oraz gdy zostanie udzielona dyspensa zgodnie z przepisami prawa kanonicznego.
CZYTAJ DALEJ

Na ten Nowy Rok

Niedziela przemyska 51/2002

Krzysztof Świderski

W Nowy Rok od świtu po kolędzie chodzą "szczodraki-szczodroki" składając mieszkańcom życzenia pomyślności, dostatku i zdrowia. Kiedyś gospodynie obdarzały ich małymi bułeczkami - "szczodrokami" wypiekanymi z pszennej mąki. Starsi chłopcy chodzili po kolędzie z "drobami" (okolice Sieniawy). Przebierali się w kożuchy odwrócone włosiem na zewnątrz lub okręcali się słomianymi powrósłami. Na twarze zakładali malowane maski. Często kolędowali w towarzystwie muzykantów. Obdarowywano ich miarką zboża lub drobnymi kwotami pieniężnymi. "Szczodroki" i "droby" śpiewali kolędy i składali rymowane życzenia: "Na szczęście, na zdrowie, Na ten Nowy Rok. Oby wam się urodziła kapusta i groch, Ziemniaki jak pniaki, Reczki pełne beczki. Jęczmień, żyto, pszenica i proso, Żebyście nie chodzili gospodarzu boso". Dawniej we wsi Nienadowa po szczodrokach chodzili dwaj parobcy przebrani za stary i nowy rok. Inscenizowali oni odejście starego i przybycie nowego roku, posługując się następującym tekstem: Stary rok: "Jestem sobie starym rokiem, Idę do was smutnym krokiem, Przynoszę wam nowinę, Że się stary rok skończył, A nowy zaczyna". Nowy rok potwierdzał to słowami: "Jestem sobie nowym rokiem, Idę do was śmiałym krokiem, Przynoszę wam nowinę, Że się stary rok skończył, A nowy zaczyna". Wynagrodzeni podarkiem lub poczęstunkiem śpiewali: "Wiwat, wiwat, już idziemy, Za kolędę dziękujemy. Przez narodzenie Chrystusa Będzie w niebie wasza dusza". Natomiast we wsi Słonne z życzeniami po szczodrokach chodziły dzieci i zbierały datki na ołówki szkolne. Z życzeniami po domach chodzili też starsi gospodarze, rozrzucając po podłodze ziarno pszenicy, owsa jęczmienia, co miało zapewnić im urodzaje. My także nie zapominajmy o noworocznych życzeniach. Niech "szerokim strumieniem" płyną z naszych serc.
CZYTAJ DALEJ

Marek pokazuje, że miejsce modlitwy staje się miejscem walki o człowieka

2026-01-02 10:16

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie przenosi nas do Szilo, do miejsca modlitwy i ofiary. Anna wstaje po uczcie i idzie przed oblicze Pana. Tekst notuje, że Heli siedzi na krześle przy odrzwiach przybytku. Obraz kapłana na progu sanktuarium tworzy tło dla modlitwy, która rodzi się z bólu. Anna modli się „w głębi duszy”. W hebrajskim mówi się o „goryczy duszy” (mārath nephesh). To przenika ciało i serce. Ona płacze i składa ślub. Ślub (neder) w Biblii jest poważnym zobowiązaniem, które wiąże człowieka przed Bogiem. Anna obiecuje oddać syna Panu na całe życie. Wspomina o brzytwie, która nie dotknie jego głowy. To znak nazireatu, poświęcenia podobnego do Samsona.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję