Od 1996 r. 14 kwietnia obchodzony jest Dzień Ludzi Bezdomnych. Wciąż musimy rozprawiać się ze stereotypami, które narosły wokół tych osób – mówi Wioleta Zielińska z krakowskiego Dzieła Pomocy św. Ojca Pio.
Sam jest sobie winien”, „Wziąłby się do roboty”, „Lump, menel, alkoholik” – to tylko niektóre stereotypy towarzyszące ludziom bezdomnym. Od ponad 16 lat codzienną pracą wspieramy osoby doświadczające bezdomności i wiemy, że nikt tak naprawdę nie marzy o tym, by być bezdomnym, nie mieć relacji z bliskimi, nie mieć pracy… – podkreśla p. Zielińska.
Działania Dzieła Pomocy św. Ojca Pio z okazji tegorocznego Dnia Ludzi Bezdomnych w większości zostały przeniesione do przestrzeni internetowej. Przez tydzień na Facebooku i Instagramie Dzieła Pomocy św. Ojca Pio publikowano serię grafik o krzywdzących stereotypach dotykających osoby bez domu wraz z prawdziwymi historiami podopiecznych Dzieła, które przeczyły niesprawiedliwym osądom. Na profilach społecznościowych pojawiały się też nagrania wideo pracowników organizacji rozwiewające uprzedzenia wobec osób bezdomnych. 14 kwietnia miała miejsce premiera filmu o pracy Dzieła Pomocy św. Ojca Pio. Można go obejrzeć pod adresem facebook.com/dzielopomocy/posts/4277316605632247. Z kolei podczas wieczornego nagrania na żywo trzech pracowników organizacji (pracownik łaźni i garderoby, doradca zawodowy, osoba odpowiedzialna za mieszkania dziełowe) opowiedziało o bezpośrednim kontakcie z osobami w kryzysie bezdomności.
– Jak możemy zwiększyć wrażliwość na drugiego człowieka? – pyta p. Zielińska i od razu odpowiada: – Starać się w nim zobaczyć kogoś podobnego do mnie samego – kogoś, kto ma pragnienia, marzenia, dla kogo ważna jest rodzina i dom, bo przecież nikt z nas nie chce zostać osobą bezdomną. Dlaczego więc wciąż tak wiele osób tkwi w przekonaniu, że bezdomność to wybór?
Jak informuje Dzieło Pomocy św. Ojca Pio, szacuje się, że liczba osób bezdomnych w Polsce wynosi ponad 30 tys. Warto dodać, że statystyki nie obejmują osób zagrożonych bezdomnością. Dzieło od kilku lat prowadzi 11 mieszkań dla mężczyzn i kobiet w kryzysie bezdomności. Dzięki temu już kilkadziesiąt osób w pełni się usamodzielniło, a kilkadziesiąt kolejnych jest na ostatniej prostej do samodzielności.
Niektóre święta przechodzą przez kalendarz. Inne przechodzą przez sumienie. Tegoroczna Wielkanoc należy właśnie do tych drugich. Trudno oprzeć się wrażeniu, że jest ona głęboko „janopawłowa”, jakby św. Jan Paweł II raz jeszcze chciał przypomnieć, że zmartwychwstanie jest mocniejsze niż popiół, strata i lęk.
Nie sposób nie zatrzymać się najpierw przy 21. rocznicy śmierci Papieża Polaka, która przypadła w Wielki Czwartek, dokładnie u progu Triduum Paschalnego. To coś więcej niż kalendarzowa zbieżność. Jan Paweł II był przecież papieżem paschalnym, prowadził ku Chrystusowi, który nie zatrzymuje człowieka na Golgocie, ale wyprowadza go ku życiu.Właśnie dlatego data jego odejścia tak mocno wpisała się w rytm tych świąt. Jakby sam czas liturgiczny dopowiedział nam, że tego papieża nie da się rozumieć inaczej niż w świetle męki, ciszy grobu i poranka zmartwychwstania.
Wśród rozdających była s. Marietta, na co dzień posługująca w Kurii Metropoliltanej Wrocławskiej
Na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu rozdano potrzebującym 650 paczek żywnościowych przygotowanych przez Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. Zanim zostały przekazane osobom w kryzysie bezdomności i najuboższym mieszkańcom Wrocławia zostały one pobłogosławione przez abp. Józefa Kupnego. W organizację – jak co roku – włączyli się wolontariusze oraz żołnierze 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Już na początku spotkania podkreślono, że tegoroczna „święconka” ma szczególny wymiar. – „Przeważnie jest tak, że wierni przychodzą ze święconką do pobłogosławienia różnymi smacznymi artykułami, które będą gościć na ich stołach świątecznych. My natomiast dzisiaj przygotowaliśmy taką święconkę dla naszych podopiecznych, która trafi na ich stoły” – zaznaczył ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor Caritas Archidiecezji Wrocławskiej.
Pan żyje i pozostaje z nami. Poprzez przebłyski zmartwychwstania przenikające ciemności, powierza On nasze serce nadziei, która nas podtrzymuje: moc śmierci nie jest ostatecznym przeznaczeniem naszego życia. Jesteśmy raz na zawsze ukierunkowani ku pełni, ponieważ w Chrystusie zmartwychwstałym także my zmartwychwstaliśmy - wskazał Leon XIV podczas Mszy św. w Niedzielę Wielkanocną. Liturgia pod przewodnictwem Ojca Świętego była sprawowana na Placu św. Piotra.
„Chrystus zmartwychwstał, a wraz z Nim i my zmartwychwstaniemy do nowego życia!” - powiedział na początku homilii Papież Leon XIV. Jest to orędzie, które „ogarnia tajemnicę naszego życia i losy dziejów, dociera do nas nawet aż po otchłań śmierci, przez którą czujemy się zagrożeni, a czasem pokonani”. Wielkanoc daje nam nadzieję, która nie gaśnie; światło, które nie zachodzi; pełnię radości, której nic nie może przesłonić. Ojciec Święty dodał: „śmierć została pokonana na zawsze, śmierć nie ma już nad nami władzy!”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.