Wspólnota świętuje w tym roku jubileusz 100-lecia działalności. W archidiecezji częstochowskiej powstała w 1997 r. z inicjatywy ks. Bronisława Predera, proboszcza parafii św. Józefa Rzemieślnika w Częstochowie.
Legion Maryi to apostolskie stowarzyszenie świeckich, którego celem jest duchowy wzrost jego członków i przybliżenie królowania Chrystusa przez Maryję. Co to oznacza w praktyce?
Trzeba zdać sprawę
– Legioniści zbierają się co tydzień. Podczas spotkań modlą się i zdają sprawozdanie, jak w minionym tygodniu wywiązali się z zadań wyznaczonych przez prezydenta wspólnoty. Przed pandemią odwiedzali hospicja, szpitale i areszt śledczy. Chodzili również po domach i apostołowali – wyjaśnia ks. Marek Kundzicz, proboszcz parafii św. Józefa Rzemieślnika w Częstochowie i opiekun duchowy Legionu Maryi.
Prezydentem wspólnoty jest Roman Czartyński, który po 30 latach życia bez Boga nawrócił się dzięki Matce Bożej. Zaczęło się od tego, że przypomniał sobie z dzieciństwa modlitwę Zdrowaś Maryjo, i to pomogło. Później przyjął zaproszenie ks. Predera na zebranie założycielskie Legionu Maryi. – Założyciele z archidiecezji katowickiej opowiadali, że jest ewangelizacja i chodzenie do domów. Jak ludzie to usłyszeli, pomyśleli: nie no, Jehowi! – opowiada.
Może pan?
Reklama
Na następnym spotkaniu odliczyło się tylko czterech mężczyzn. – Ksiądz Preder mówił: „Nic z tego nie będzie”. Ale br. Kazimierz, obecny prezydent komicjum katowickiego (najwyższej jednostki w strukturze Legionu Maryi, pokrywającej się zazwyczaj z obszarem diecezji – przyp. red. M.O.), stwierdził: „Bardzo dobrze, mamy zarząd: prezydenta, wiceprezydenta, sekretarza i skarbnika” – kontynuuje Roman Czartyński. – „Może pan będzie prezydentem? ” – zapytał mnie ks. Preder. Aż mi się nogi ugięły, ale zgodziłem się. Matka Boża wzywała – przyznaje.
Nie chciałam kłamać
Zofia Morawska była katolikiem z tradycji i, jak zaznacza, panem swojego życia. Znalazła się w rozsypce po samobójstwie syna. Wtedy najlepiej czuła się w kościele. – Ksiądz Preder ogłosił, że powstaje Legion Maryi. W życiu bym się nie zgłosiła, no bo taki grzesznik ze mnie, ale ks. Bronisław, bardzo mądry i uduchowiony kapłan, zapytał: „Czy ma pani czas? ”. Nie chciałam kłamać, bo czasu mi akurat zbywało, więc przyszłam raz i drugi, i tak się zaczęło – wyznaje. Później ewangelizowała w areszcie i w szpitalu. – To też były przejścia, bo spotykało się ludzi, z którymi się imprezowało. Pytali: kogo masz tu w szpitalu? Mówiłam: nikogo, idę się modlić z chorymi – wspomina Zofia Morawska, wymownie pukając się w głowę. – Chwała Panu za tę wspólnotę i za Matkę Bożą, która nas prowadzi – dodaje.
Legion żołnierza
W 1921 r. Legion Maryi założył w Dublinie Frank Duff, obecnie sługa Boży. Twórcą wspólnoty w Polsce był Anatol Kaszczuk, żołnierz gen. Władysława Andersa. To właśnie on podczas wizyty na Jasnej Górze w 1998 r. przekazał parafii św. Józefa w Częstochowie znak Legionu Maryi, czyli weksylium (na zdjęciu obok). U góry znajduje się gołębica – symbol Ducha Świętego, poniżej wizerunek Matki Bożej z Cudownego Medalika, a na samym dole kula ziemska, ponieważ wspólnota działa na całym świecie.
Materiał wideo jest dostępny na: www.tv.niedziela.pl
Wyrażamy wdzięczność tym, którzy przez modlitwę rozpościerają płaszcz Maryi nad wspólnotą Kościoła i całym światem – mówił bp Józef Wróbel podczas uroczystości jubileuszowych Legionu Maryi
Wspólnota Legionu Maryi w Polsce obchodzi w tym roku 40-lecie istnienia. Z tej okazji 15 czerwca odbyły się uroczystości w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski w Lublinie. Centralnym punktem była Msza św. sprawowana pod przewodnictwem bp. Józefa Wróbla przez 24 kapłanów, opiekunów duchowych prezydiów i kurii LM. Legioniści z całej archidiecezji przybyli z proporcami do kościoła na Tatarach, aby dziękować Panu Bogu za otrzymane łaski.
24 stycznia dziennikarze czcili swojego patrona św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. W tym roku, w naszej diecezji wspomnienie to miało szczególne znaczenie, ze względu na obchody 100-
lecia pobytu w Jaśle, Sióstr Wizytek, zakonu kontemplacyjnego Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Zakon ten został założony właśnie przez tego Świętego. Na jubileusz ten nakłada się okrągła rocznica
400-lecia sakry biskupiej św. Franciszka Salezego. Akt ten miał miejsce 8 grudnia 1602 r. Jest więc okazja, by przypomnieć tą wspaniałą postać, polecając jego opiece wszystkich tych, którzy służą słowem
pisanym, mówionym w radio i w telewizji.
Św. Franciszek Salezy urodził się 23 sierpnia 1567 r. w rodzinnym zamku w Thorens, niedaleko Annecy we Francji. Ojciec planował dla syna wielką karierę. Zapewnił mu znakomite wykształcenie, najpierw
w Annecy, potem w Paryżu i w Padwie. Po uzyskaniu na Uniwersytecie w Padwie doktoratu z zakresu prawa cywilnego i kanonicznego Franciszek powrócił do domu. Ojciec chciał, żeby został adwokatem i członkiem
Senatu w Chambery. Upatrzył już nawet dla niego narzeczoną.
Franciszek jednak, niemal wbrew ojcu, postanowił zostać kapłanem. Do swoich studiów prawniczych i literackich dołączył teologię. Kiedy otrzymał godność dziekana Kapituły Kanoników w Genewie, ojciec
zgodził się z jego planami. Franciszek przyjął święcenia kapłańskie 18 grudnia 1593 r. Prawie rok później, 14 września 1594 r., biskup Genewy de Grenier wysłał go - młodego kapłana w okolice Chabalais.
Ks. Franciszkowi towarzyszył jego krewny, kanonik Louis de Sales. Mieli oni tam, w okolicach jeziora Leman, odnowić wiarę katolicką. Obszar ten, bowiem został podbity w 1536 r. przez protestanckich Berneńczyków.
Potem został zwrócony księciu Sabaudii.
Pośród uprzedzeń, przeciwności i opozycji ks. Franciszek Salezy rozpoczął swą misję, która wytyczyła odtąd kierunek jego życia. Swoją modlitwą, pokutą, nauczaniem i pisarstwem potrafił on nawrócić
do Kościoła katolickiego cały ten region. Swoją duchowość oparł na trzech znaczących pojęciach: "pobożność, miłość i miłosierdzie". Streszczają one całą rzeczywistość życia wewnętrznego, wyrażające: świętość,
pobożność, pietyzm, miłość, doskonałość i doświadczenie Boga.
8 grudnia 1602 r. Franciszek Salezy otrzymał sakrę biskupią w Thorens. Przez następne 20 lat jako gorliwy pasterz dokładał wszelkich starań, aby odrodzić wiarę w Kościele w duchu reform Soboru Trydenckiego.
Jego działalność sięgała poza Sabaudię. Był uznanym kaznodzieją w Paryżu, Chambéry i w Dijon. W tym ostatnim mieście, będącym stolicą Burgundii poznał baronową Joannę de Chantal, z którą 6 czerwca 1608
r. założył Zakon Nawiedzenia Maryi Panny. Zakon ten został zatwierdzony jako żyjący we wspólnocie, kontemplacyjny. Mogły do niego wstępować również wdowy, pragnące poświęcić się życiu zakonnemu, których
nie mogły przyjmować inne zakony.
Jako biskup, Franciszek Salezy troszczył się zarówno o bogatych, jak i o biednych. Ci ostatni mieli u niego szczególne względy. Franciszek głosił nie tylko kazania, ale prowadził także obfitą korespondencję.
W 1608 r. napisał, z myślą o ludziach świeckich, dzieło Filotea - Wstęp do życia pobożnego. W 1616 r. napisał drugie dzieło - Traktat o miłości Bożej. To dzieło skierowane było przede wszystkim do zakonników
i duchownych. Obydwie pozycje należą do klasyki duchowości.
Franciszek Salezy zmarł 28 grudnia 1622 r. w Klasztorze Sióstr Wizytek w Lyonie.
Proces beatyfikacyjny wszczęto w 1661 r., kanonizacja odbyła się 19 kwietnia 1665 r. Aktu tego dokonał papież Aleksander VII. Papież Pius IX ogłosił św. Franciszka Salezego doktorem Kościoła 16 listopada
1877 r.
– Jak rozumiany jest symbol nicejski w różnych wyznaniach chrześcijańskich i jakie ma znaczenie w budowaniu jedności wyznawców Chrystusa – na to pytanie odpowiedzieli uczestnicy panelu ekumenicznego nt. „Prawdziwa wiara łączy, nie dzieli”, który odbył się wieczorem 23 stycznia w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Częstochowie.
Na początku spotkania ks. prał. Ryszard Selejdak, rektor seminarium, wyraził nadzieję, że panel przyczyni się do przybliżenia problematyki dotyczącej dialogu ekumenicznego. „Musimy wspólnie kroczyć ku jedności i pojednaniu między wszystkimi chrześcijanami. Credo nicejskie może być podstawą i punktem odniesienia tej wędrówki” – zacytował słowa Leona XIV z listu apostolskiego „In unitate fidei” z okazji 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego. „To, co nas łączy, jest naprawdę czymś znacznie większym niż to, co nas dzieli!” – kontynuował ks. Selejdak za Leonem XIV i wskazał, że prawdziwy ekumenizm powinien być skierowany ku przyszłości, pojednaniu na drodze dialogu, wymianie darów i dziedzictwa duchowego”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.