Reklama

Kościół

Z troską o prawdę

Papież bardzo mocno akcentuje umiejętność wsłuchiwania się w głos wszystkich, nie tylko ludzi wierzących, ale również tych, którzy odchodzą od Kościoła – podkreśla abp Wacław Depo po wizycie ad limina Apostolorum.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Jarosław Grabowski: Czy podczas wizyty ad limina Apostolorum Ksiądz Arcybiskup musiał tłumaczyć się z czegokolwiek przed papieżem Franciszkiem?

Abp Wacław Depo: Było to – wbrew zapowiedziom mediów, które z Kościołem mają mało wspólnego – ojcowsko-braterskie spotkanie. Zaskakuje fakt, że papież miał dla nas tak dużo czasu. Mimo zmęczenia, które przecież musiało mu towarzyszyć, mówił: to jest dzisiaj czas dla was. Mieliśmy lekkie opóźnienie ze względu na ruch na ulicach Rzymu, ale Franciszek czekał na nas i rozpoczął spotkanie, co przełamało pierwsze lody i pewien lęk dotyczący tego, jakie będą tematy rozmowy. Koordynatorem naszej wizyty był ksiądz prymas Wojciech Polak, a kard. Kazimierz Nycz prowadził te spotkania, wskazywał kierunki i tematy.

Jak wyglądało samo spotkanie? Czy to Wy więcej mówiliście, a papież słuchał, czy na odwrót?

Była duża swoboda w zadawaniu pytań. Papież podzielił niektóre z nich na podpunkty i na każde odpowiadał. Następnie czekał na naszą inicjatywę. Nie narzucał nam tematów, które są nieraz poruszane między konferencjami episkopatów Europy czy świata – raczej słuchał. To my nadawaliśmy ton rozmowom. Papież ustosunkowywał się bardzo konkretnie do zagadnień, które dany biskup zgłaszał. Ponad dwudziestu biskupów mogło się szczerze wypowiedzieć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Czy jakiś temat zdominował spotkanie?

Na samym początku spotkania pojawiła się sprawa dyscypliny w Kościele, chodziło o przypadki wykorzystywania nieletnich czy bezbronnych. Papież podkreślił, że ważne jest dla niego wysłuchanie opinii biskupów i że bierze nasze racje pod uwagę. Zrozumieliśmy, że to spotkanie nie miało charakteru konfrontacji, nawet w tym bardzo ważnym temacie. Zaskoczyła nas uwaga Franciszka, że jest otwarty na różne sądy krytyczne, które mielibyśmy wobec niego. Powiedział, że jest gotowy na korektę pewnych przepisów czy nawet zmianę już podjętych decyzji w Kościele powszechnym lub Kościele w Polsce.

Czy ze wskazań Ojca Świętego wynikają jakieś konkretne zalecenia dla Kościołów lokalnych?

Tematy były różne. Kiedy mówiliśmy o laicyzacji naszego społeczeństwa, o małej liczbie kandydatów do kapłaństwa i życia zakonnego, papież wskazał na pewne własne doświadczenia, choćby z czasu kiedy był prowincjałem jezuitów. Na pewno opinie, które nam przekazał, weźmiemy pod uwagę na naszym lokalnym gruncie.

Spotkanie z papieżem Franciszkiem poprzedziły wizyty w watykańskich dykasteriach. Czy w którychś z nich Ksiądz Arcybiskup usłyszał jakieś wiążące wskazania?

W Kongregacji ds. Biskupów padły wskazania dotyczące nominacji nowych biskupów i spraw związanych z administracją i odpowiedzialnością za naruszenia w konkretnej diecezji czy w posłudze danego biskupa. W Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów natomiast wskazano bardzo jasne stanowisko w sprawie działających czy też powstających w diecezjach ruchów, np. charyzmatycznych, które mają być w pierwszej kolejności oceniane przez biskupów. Powrócono również do tematu listu papieskiego motu proprio o używaniu rytu przedsoborowego. Uściślono, aby do biskupa należało nominowanie każdego z kandydatów do prowadzenia tego rodzaju liturgii i by wyznaczono na nią konkretne miejsce, gdzie nie kolidowałaby z godzinami spotkań wiernych, którzy mają prawo do swoich liturgii.

Reklama

A o czym Ksiądz Arcybiskup mówił w watykańskich dykasteriach?

Jako przewodniczącemu Rady ds. Środków Społecznego Przekazu w polskim episkopacie zostało mi przed ad limina zlecone przygotowanie stosownego raportu. W Watykanie większość osób pracujących w tej dykasterii, czyli odpowiedzialnych za komunikację, to ludzie świeccy. W naszym spotkaniu uczestniczył tylko jeden ksiądz i pełnił on funkcję koordynatora Radia Watykańskiego. Po tym, jak zdałem swoją relację, mówiłem m.in. o prasie katolickiej w Kościele w Polsce – wymieniłem, oczywiście, nasz tygodnik Niedziela – ale też o radiu, o TVP, Telewizji Trwam i sieciach społecznościowych. Zapytano mnie, czy nie za dużo mamy w Polsce transmisji Mszy św. i nabożeństw. Podniesione zostały również kwestie zagrożenia wirtualnością obrazu i różnicy między przeżyciem a realnością obecności Chrystusa w sakramencie Eucharystii.

Jaka była wobec tego reakcja Księdza Arcybiskupa?

Broniłem wolności wyboru, bo w rzeczywistości to konkretny człowiek decyduje o tym, jaki program wybiera i o której godzinie jednoczy się z Kościołem np. w modlitwie. My niczego nie narzucamy – dajemy jedynie możliwość choćby duchowego uczestnictwa we Mszach św. czy nabożeństwach tym, którzy w trwającej ciągle pandemii obawiają się obecności w kościołach. Jest jeszcze inny wymiar – dzięki temu, że TVP transmituje Msze św., mogą w nich duchowo uczestniczyć nasi rodacy za granicą, a Apel Jasnogórski łączy na modlitwie tysiące Polaków. Bardzo ważne jest, abyśmy przez środki społecznego przekazu umieli być współpracownikami w prawdzie. Wtedy dopiero możemy być świadkami prawdy, kiedy to przeżyjemy i podzielimy się tym z innymi.

Reklama

A czy podczas spotkań w dykasteriach dziękowano za coś polskim biskupom?

Wyrażano wdzięczność za chlubną historię Kościoła w Polsce, ale i za jego teraźniejszość. Dostrzeżono zmagania przez dziesiątki lat z niewolą najpierw hitlerowską, potem komunistyczną Jana Pawła II czy błogosławionego już dzisiaj kard. Stefana Wyszyńskiego, które pokazują, że Kościół w Polsce dużo wniósł do Kościoła powszechnego. Wyrastamy z tego Kościoła i to jest nasza siła na przyszłość, żebyśmy wpatrując się w te postacie, naśladowali je i pozostawali wierni przesłaniu Ewangelii oraz drodze Kościoła, która jest otwarta na cały świat.

Czy z ust Franciszka padły jakieś szczególnie ważne słowa?

Te o synodalności Kościoła. Papież bardzo mocno podkreśla – co zresztą sam praktykuje – umiejętność wsłuchiwania się w głos wszystkich, nie tylko ludzi wierzących, charyzmatycznych, ale również tych, którzy odchodzą od Kościoła, którzy są na jego peryferiach, a nawet przeciwników Kościoła. Wszystkich trzeba umiejętnie przyjąć, wysłuchać i znaleźć odpowiednie drogi komunikacji z nimi.

Reklama

W jaki sposób rozmawiać z osobami z peryferii, jeśli są one obojętne czy zdystansowane wobec Kościoła?

Pierwszym wymiarem, fundamentem każdego spotkania musi być prawda. Gdziekolwiek jesteśmy, z kimkolwiek się spotykamy – tak samo jak na polu dziennikarskim – musimy być współpracownikami prawdy. Prawda to nie jest rzeczywistość, którą my określamy. Prawda to nie jest rzeczywistość jedynie ludzka. Dla nas, jako ludzi wierzących, określana jest ona w osobie Jezusa Chrystusa, który sam jest Prawdą. Ale jeśli ktoś tej Prawdy nie przyjmuje, to wcale nie musi być od razu przeciwnikiem mojej drogi. Dlatego ważne jest wsłuchiwanie się w jego głos. Chcemy wsłuchiwać się w to, co ludzie mówią, aby iść razem i zobaczyć, jakie są nasze wspólne wyzwania, na które każdy patrzy inaczej. Papież mówi, że musimy zaczynać zawsze od Ducha Świętego, bo On jest sprawcą ewangelizacji i reewangelizacji, która musi następować również w tych środowiskach, które wydają się z gruntu katolickie.

Są jednak środowiska, które chcą tworzyć Kościół na własną modłę; twierdzą, że są upoważnione w ramach synodu nie tylko do wyrażania swoich myśli o Kościele, ale też do tworzenia tego Kościoła według własnej wizji.

Zachodzi tutaj pewna niezgodność z duchem naszej wiary. Kościół jako wspólnota Bosko-ludzka jest stróżem i filarem prawdy. To jest objawienie i musimy trzymać się tego – to my nadajemy kierunki danym rozwiązaniom, ale te kierunki muszą wynikać z naszego kontaktu z Bogiem. Żadne spotkanie z różnymi grupami nie będzie wtedy tylko konfrontacją albo – nie daj Boże – walką, ale będzie wspólnym byciem razem po to, aby budować solidarność międzyludzką i odpowiedzialność w obliczu różnych wyzwań, m.in. także natury ekonomicznej.

Reklama

Jak Ksiądz Arcybiskup postrzega przebieg rozpoczętego niedawno synodu – czy większy akcent należy stawiać na wspólnoty parafialne, które na co dzień współpracują z proboszczem, czy raczej na wspólnoty pozaparafialne, nieformalne?

Ważne jest, by ludzie zrozumieli, że synod nie jest pozbawieniem biskupa głosu wiodącego, ale też, by biskup przez swoje spotkania z wiernymi znalazł z nimi wspólny język. Później przez wspólnoty parafialne, którym przewodzą księża proboszczowie, trzeba dotrzeć do innych i stać się misjonarzami. Według Franciszka, jest bardzo ważne, by ta misyjność nie ograniczała się tylko do kościoła – budynku, ale byśmy wychodzili do siebie nawzajem i się spotykali, szukając wspólnych celów. Tych celów jest wiele i jako Kościół nie możemy się dzisiaj oddzielać, tworzyć swoistej, umocnionej łaską Bożą i zamkniętej enklawy, poza którą inni są skazani na drogę bardzo niebezpiecznego krążenia po rzeczywistości tego świata albo zatracenia się w nim.

Chodzi zatem o to, żeby nie zmieniać Kościoła rękoma reformatorów z zewnątrz, którzy często nas nie rozumieją, ale by czynić to przy udziale ludzi, którzy Kościół znają? Czy Ksiądz Arcybiskup nie obawia się dystansu wobec tej idei ze strony księży proboszczów?

Dzisiaj często osoby zatracone w świecie atakują, uderzając w Kościół czy konkretnego księdza jego słabościami. Bywa więc, że jakiś ksiądz chce nawiązać dialog, ale zaatakowany wycofuje się i mówi: ja w tym nie będę uczestniczył, bo to jest tylko konfrontacja, a nie szukanie dróg rozwiązania. Wiemy jednak, że słabości czy skandale w Kościele są tylko marginesem. Gdy byłem w Rzymie, powiedziałem w wywiadzie, że sprawa pedofilii nie jest priorytetem w nauczaniu Kościoła, i zdanie to zostało zinterpretowane tak, że ja jestem tym, który chce tuszować problemy. Chodzi natomiast o to, że my jesteśmy przede wszystkim od głoszenia pozytywnej nauki o Bogu, człowieku, świecie – tych pytań wiążących jest wiele, chociażby dotyczących tematów, które będą aktualne do końca świata: aborcji i eutanazji. Dzisiaj te dwa tematy są spychane na margines, bo okazuje się, że priorytetem jest sprawa migracji i charytatywnej pomocy, do której zostaje ograniczany sens istnienia Kościoła.

Zapomina się, że priorytetem jest głoszenie Ewangelii, a nie podejmowanie dyżurnych tematów, które są najważniejsze dla liberalnych mediów.

Tak, to prawda. Media te stawiają mocne pytania: czy Kościół sprosta wyzwaniom obecnych czasów czy jest już przeszłością? Kościół zawsze stara się być obecny w życiu ludzi, i to nie tylko w kategoriach triumfalizmu. Przywołajmy postać Jana Pawła II, który jako najwyższy autorytet w Kościele szukał kontaktu z każdym. Spotykał się z osobami, które wyznawały zupełnie inny światopogląd, inną religię, i pokazywał, że Kościół jest otwarty na każdą kulturę, na każdą rzeczywistość. Bo po tej drodze odpowiedzialności za losy świata i konkretnego człowieka musimy kroczyć wspólnie.

2021-11-02 13:06

Oceń: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Podwoje wiary zostały otwarte”

Bracia i Siostry w Chrystusie, Jedynym Odkupicielu Człowieka! W jedności z Ojcem Świętym Benedyktem XVI w dniu 11 października 2012 r. o godz. 18 w Bazylice Archikatedralnej w Częstochowie celebrowałem Mszę św. otwierającą Rok Wiary w naszej archidiecezji. Pragnę podziękować Wszystkim: księżom biskupom, braciom w kapłańskim posługiwaniu, osobom życia konsekrowanego, przedstawicielom ruchów i stowarzyszeń, delegacjom dekanalnym i parafialnym za modlitewną obecność, która stała się osobistym i publicznym wyznaniem wiary. Będziemy je wyrażać dalej w naszych kościołach, wspólnotach rodzinnych, miejscach naszej pracy i życia, aby - jak tego pragnie Ojciec Święty - „każdy z nas silnie odczuł potrzebę lepszego zrozumienia i przekazywania przyszłym pokoleniom daru wiary”. Według zamysłu Ojca Świętego Benedykta XVI rozpoczęty już Rok Wiary ma rozbudzić w każdym wierzącym aspirację do wyznawania wiary w jej pełni i z odnowionym przekonaniem, a także z nową nadzieją na jej spełnienie. Będzie też dobrą okazją, by bardziej celebrować wiarę w liturgii, zwłaszcza Eucharystii. Ona „jest szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i (...) źródłem, z którego wypływa cała jego moc”. Jednocześnie Papież pragnie, aby świadectwo życia ludzi wierzących było coraz bardziej przejrzyste i wiarygodne. Czas tego Roku jest nam również zadany, aby każdy z nas ponownie odkrył treść wiary wyznawanej, przeżywanej i przemodlonej, i zastanowił się nad samym aktem wiary. W końcu, a może przede wszystkim, Rok Wiary jest wezwaniem do autentycznego i nowego nawrócenia się do Chrystusa Pana, Jedynego Zbawiciela świata („Porta Fidei”, 6-9). Wobec odejścia, kryzysu wiary wielu chrześcijan i ataków pogańskiego świata, nie możemy - jak mówi Benedykt XVI - zgodzić się na to, aby sól wiary utraciła swój smak, a światło było umieszczone pod korcem (por. Mt 5,13-16). Nie możemy dopuścić do tego, aby zabrakło naszego odważnego głoszenia prawdy o Jezusie i dawania o Nim wiarygodnego świadectwa. Musimy zatem z odnowionym zapałem karmić się Słowem Bożym, wiernie przekazywanym przez Kościół i Chlebem życia, danymi jako wsparcie tym, którzy są Jego uczniami (por. J 6, 51) („Porta Fidei”, 3). Już dzisiaj, po przekroczeniu progu Roku Wiary, każdy z nas musi stanąć w prawdzie i zapytać siebie samego o osobiste związanie z Chrystusem. Czy nasza wiara jest na tyle dojrzała i silna, abyśmy z radością i entuzjazmem podejmowali dzieło nowej ewangelizacji? Bł. Jan Paweł II wskazywał, iż „czas, w którym przyszło nam żyć, nadal naznaczony jest zapomnieniem i głuchotą wobec Boga”. Dlatego trzeba nam na nowo odkryć, że chrześcijaństwo w swej istocie polega na wierze w Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego oraz na indywidualnym i wspólnotowym spotkaniu z Chrystusem, który ukierunkowuje i prowadzi nasze życie. W zadaniach Roku Wiary, kolejny następca św. Piotra, Benedykt XVI kładzie nacisk na dwie kwestie. Po pierwsze, by spojrzenie Kościoła skoncentrowane było na Jezusie Chrystusie, a nie na naszych ludzkich planach. Po drugie, by przypomnieć każdemu z nas, że wiara ma konkretną treść. Nie jest jakąś emocją czy odczuciem, którym każdy mógłby nadać takie znaczenie, jakie by mu pasowało. Zawsze bowiem jest to wiara Kościoła, który z woli Chrystusa jest „stróżem i filarem prawdy”. Jaki więc mamy program na ten Rok Wiary? Odpowiadając na to pytanie, za bł. Janem Pawłem II, chciałoby się najpierw powiedzieć: „Program jest ten sam, co zawsze, zawarty w Ewangelii i w żywej Tradycji. Jest on skupiony w istocie rzeczy wokół samego Chrystusa, którego mamy poznawać, kochać i naśladować, aby żyć w Nim życiem trynitarnym i z Nim przemieniać historię, aż osiągnie swą pełnię w niebiańskim Jeruzalem” („Novo millennio ineunte”, 29). Ten niezmienny program musi jednak znaleźć przełożenie na priorytety i wskazania duszpasterskie uwzględniające nasze „tu i teraz”. Konkretne wskazania uwzględniające aktualną sytuację Kościoła znajdziemy w dokumencie Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji: „Żyć Rokiem Wiary”, który został przekazany do każdej parafii. Pragnę zwrócić uwagę tylko na niektóre, spośród nich. Po pierwsze: modlitwa, ze szczególnym wołaniem o dary Ducha Świętego. Ojcowie Synodu Biskupów w Rzymie już w pierwszych dniach obrad zwrócili się z prośbą do Papieża, aby dokonał aktu poświęcenia świata Duchowi Świętemu. Modlitwa bowiem - jak poucza nas Katechizm Kościoła Katolickiego - jest „tajemnicą spotkania dwóch pragnień: Serca Bożego i serca ludzkiego” i jest fundamentalną sprawą dla życia wiarą. Można by rzec: „Powiedz mi, jaka jest twoja modlitwa, a powiem ci, jaka jest twoja wiara”. Jakże znamienne są w tej materii świadectwa wielu młodych ludzi, którzy na pewnym etapie swojego życia stracili wiarę. Gdy jednak podjęli trud modlitwy, odzyskali ją na nowo. W Roku Wiary proszę Was wszystkich i każdego z osobna o wierność codziennej modlitwie w naszych rodzinach, połączoną z wyznaniem wiary, czyli odmawianiem Składu Apostolskiego. Proszę również - zwracajcie się z prośbą do św. Michała Archanioła w obronie Kościoła i przezwyciężenie kłamstwa, i zła w świecie. Szczególnym darem i zobowiązaniem Roku Wiary będą odpusty zupełne, które Stolica Apostolska pod zwykłymi warunkami: stanu łaski uświęcającej, oderwania się od grzechu i modlitwy w intencjach Ojca Świętego - związała z sanktuariami i miejscami kultu Bożego. Po drugie: słuchanie i głoszenie słowa Bożego. Wiara rodzi się ze słuchania Bożego słowa, które jest interpretowane i głoszone przez Nauczycielski Urząd Kościoła. Cieszymy się, że już od 20 lat mamy nowy Katechizm Kościoła Katolickiego, w którym znajduje się systematyczna i organiczna synteza podstawowych treści wiary. Czytany i studiowany przez nas staje się prawdziwym narzędziem umacniania wiary. Zachęcam, abyśmy w Roku Wiary chętnie i często podejmowali lekturę Pisma Świętego i Katechizmu Kościoła Katolickiego. Zwracam się z usilną prośbą do duszpasterzy i wiernych o przeprowadzenie i uczestnictwo w katechezie dorosłych. Niech w naszych parafiach w oparciu o Katechizm będą prowadzone katechezy przygotowujące do przyjęcia kolejnych sakramentów świętych. Zwróćmy też większą uwagę i poczujmy się bardziej odpowiedzialni za korzystanie z bogatych propozycji przygotowanych przez zespoły redakcyjne: naszego Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, Radia „Fiat” i Radia „Jasna Góra”. Katolickie media w dzisiejszej rzeczywistości są niezmiernie ważnym narzędziem głoszenia i umacniania naszej wiary. Przyjmijmy je z wdzięcznością i korzystajmy z nich jak najobficiej. Po trzecie: wspólnota. Jedną z głównych kategorii, która wyjaśnia nam naturę Kościoła jest wspólnotowość, zjednoczenie człowieka z Bogiem i ludzi pomiędzy sobą. Konkretnym umiejscowieniem Kościoła jest parafia, która coraz bardziej powinna się stawać wspólnotą życia i działania, w której realizują się różne powołania i charyzmaty. Rok Wiary będzie dla nas okazją, byśmy bardziej zaangażowali się w życie parafii i brali za nią odpowiedzialność. Wyrazem tego będzie powołanie nowych Parafialnych Rad Duszpasterskich zgodnie z zatwierdzonym przeze mnie statutem. Statut ten przewiduje również wybory do Parafialnej Rady Duszpasterskiej, które we wszystkich parafiach mają się odbyć 18 listopada br. Ponadto, pragnę zachęcić do bezpośredniego udziału w następujących inicjatywach jak: Dni Kultury Wiary przygotowane przez Duszpasterstwo Środowisk Twórczych, które już odbywają się w dniach 11-22 października 2012 r. pod hasłem: „Bądźcie solą ziemi i światłem świata” oraz Pielgrzymka Archidiecezji Częstochowskiej do Ziemi Świętej w dniach 9-16 lutego 2013 r. Proszę również, by szczególnym miejscem odnowienia wiary i jej wyznania były rekolekcje adwentowe i wielkopostne, które niech przyjmą formę renowacji Misji Ewangelizacyjnych przeprowadzonych z okazji Peregrynacji Krzyża wraz z relikwiami Krzyża Świętego. Na wierność łasce Chrztu Świętego i obfite owoce Roku Wiary z serca udzielam pasterskiego błogosławieństwa
CZYTAJ DALEJ

Królowa Kamila wysłuchała świadectw katolickich sióstr zakonnych

2026-07-17 20:20

[ TEMATY ]

siostry

Królowa Kamila

@Vatican Media

Siostry z UISG podczas spotkania z królową brytyjską Kamilą

Siostry z UISG podczas spotkania z królową brytyjską Kamilą

Królowa Kamila przyjęła przedstawicielki Międzynarodowej Unii Przełożonych Generalnych (UISG). Jak informuje Vatican News, siostry opowiedziały o swojej posłudze w krajach dotkniętych wojną, handlem ludźmi i skutkami zmian klimatu, podkreślając, że ich misją jest ochrona godności najbardziej bezbronnych.

Przedstawicielki Międzynarodowej Unii Przełożonych Generalnych (UISG) już drugi raz rozmawiały z brytyjską monarchinią. Tym razem spotkanie odbyło się w Clarence House w Londynie i było okazją do przedstawienia działalności katolickich sióstr zakonnych na całym świecie - informuje Vatican News..
CZYTAJ DALEJ

Belgowie wracają do kościołów, aby... chronić się przed upałami

2026-07-18 11:09

[ TEMATY ]

Belgia

Vatican Media

Belgowie wracają do kościołów, aby chronić się przed upałami. Już od miesiąca kraj ten zmaga się z rekordowymi temperaturami i wysoką liczbą zgonów. Schronienie dla najbardziej zagrożonych oferuje w tych dniach Kościół. Jego wielowiekowe i wyposażone w grube mury świątynie lepiej radzą sobie z wysokimi temperaturami niż nieprzygotowane na takie warunki budynki mieszkalne - podaje Vatican News.

W ubiegły czwartek przewodniczący Episkopatu Belgii spotkał się w tej sprawie z federalnym ministrem ds. klimatu i środowiska. Abp Luc Terlinden potwierdził gotowość otwarcia jak największej liczby kościołów, aby udzielić schronienia wszystkim, którzy cierpią na skutek upałów. Metropolita Brukseli zastrzegł jednak, że musi się to odbywać z poszanowaniem sakralnego charakteru tych miejsc.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję