Reklama

„Za publiczne pieniądze”

Rzeczą oczywistą jest także to, że lewicowe podmioty i byty, które są nikomu niepotrzebne, istnieją tylko i wyłącznie dlatego, że niestety ideologiczni koledzy, także zasiadający w radach miasta, dotują te organizacje.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak wykazała Fundacja Życie i Rodzina, lubelska Galeria Labirynt otwarcie promuje aborcję, ideologię LGBT i angażuje się w Czarny Protest. Galeria jest utrzymywana z pieniędzy podatników. Tylko w roku 2021, w ramach budżetu miasta Lublin, otrzymała ona milion dziewięćset tysięcy złotych. Dla porównania w ramach tzw. budżetu obywatelskiego, serii lokalnych projektów, na które mogą głosować mieszkańcy miasta, przewidziano dla każdej dzielnicy trzysta pięćdziesiąt tysięcy złotych. Jak łatwo policzyć, budżet przewidziany na Galerię Labirynt wystarczyłby rocznie na zrealizowanie takich inwestycji w pięciu dzielnicach Lublina.

Reklama

W budżecie miasta na rok 2021 przy opisie środków na Galerię Labirynt zapisano, że „program Galerii zakłada współpracę z partnerami zagranicznymi, promocję i popularyzację sztuki współczesnej oraz innowacyjne działania artystyczne wykorzystujące nowe technologie”. Wśród najważniejszych projektów wymieniono m.in. wystawy prezentujące artystów polskich i zagranicznych. Prawdopodobnie do tych artystów zostali zaliczeni twórcy haseł z manifestacji ulicznych. Bowiem po protestach z jesieni 2020 r. Galeria zebrała wiele transparentów i urządziła wystawę. Znalazły się na niej wulgarne hasła, z którymi paradowano w czasie tzw. strajku kobiet. Nie wypada ich tutaj nawet cytować, ponieważ zawierają wiele niecenzuralnych słów. O wystawie szeroko pisała lokalna prasa, gdzie można było zobaczyć zdjęcia tych obscenicznych tekstów. Hasła, jakie pojawiły się na transparentach, najpierw podczas protestów, a później jako wyeksponowane na wystawie w Galerii można również potraktować jako propagowanie mowy nienawiści. Na jednym z transparentów znajdujemy np. zdjęcie Prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego z hasłem: „Won do piekła. Kur wściekła”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zastanawiające jest, że Galeria zajęła się zbieraniem i prezentacją afiszy właśnie z tych lewicowych manifestacji. A przecież w Lublinie od lat organizowanych jest wiele innych wydarzeń ulicznych (np. Marsz dla Życia i Rodziny), z których również można by zebrać eksponaty i wystawić. Galerii jednak wyraźnie zależy na wykreowaniu środowisk związanych z ideologią LGBT.

Galeria Labirynt nie tylko zbiera i wystawia transparenty z lewicowych marszów, ale również na jej terenie są one przygotowywane. Na początku marca 2021 r. Internet obiegły zdjęcia, na których widać, jak na terenie Galerii przygotowywana jest wielka wagina, która później była niesiona na czele pochodu V Manify Lubelskiej.

Reklama

Galeria Labirynt przygotowała również wystawę eksponującą treści, które Krzysztof Kasprzak – członek Zarządu Fundacji Życie i Rodzina nazwał wprost „pornografią gejowską, która nie jest żadną sztuką, tylko zwykłą pornografią”. A chodzi o wystawę Galerii Labirynt pt. „Ménage a Deux”. Aby uniknąć przymusu samodzielnego formułowania myśli na jej temat, przytoczę tylko słowa krytyków z lokalnej prasy. „[Wystawa] «Ménage a Deux» sprawia wrażenie zimnej i suchej. Wita nas wielki wykastrowany kolos, żegnają portrety smutnych i zaspanych penisów. Wszystko to jest bardzo schludne, świetliste i drogie, a jednocześnie pozbawione najdrobniejszych śladów erekcji. (...) To jednak osiągnięcie – zrobić wystawę pełną penisów, która nie budzi żadnych emocji” („Nie tylko «Ménage a Deux». Recenzja wystaw w Galerii Labirynt”, „Dziennik Wschodni”).

O obscenicznej wystawie debatowano podczas czerwcowej sesji Rady Miasta Lublin. Kanwą do debaty była petycja wniesiona przez Fundację Życie i Rodzina „w sprawie zaprzestania finansowania przez miasto Lublin środków publicznych organizacji pozarządowych oraz instytucji kultury promujących aborcję, ideologię LGBT lub zaangażowanych w tzw. Strajk Kobiet”. Skarga została jednak odrzucona głosami Klubu Radnych Prezydenta Krzysztofa Żuka. Jeden z nich – Bartosz Margul stwierdził nawet podczas obrad: „Ja spojrzałem sobie do słownika języka polskiego na definicję i według definicji «pornografia» to wizerunek osób lub przedmiotów jednoznacznie seksualnych, utworzony z zamiarem wywołania pobudzenia seksualnego lub podniecenia osób oglądających. To ja mam pytanie, czy ktoś z państwa miał takie odczucia, że tak to określa?”.

W takiej atmosferze poparcia dla wulgarnych ekspozycji w Galerii Labirynt możemy się spodziewać, że zostanie ona dowartościowana w kolejnym budżecie na rok 2022. Do tego dyrektor Galerii jest upewniany przez Prezydenta Miasta Krzysztofa Żuka w przekonaniu o całkowitej swobodzie w działaniach podejmowanych przez Galerię, jeśli tylko te są zgodne z prawem. Prezydent Lublina stara się wytworzyć opinie, że zarzuty kierowane pod adresem Galerii Labirynt nie dotyczą go jako organu administracji publicznej. Rzecznik Prezydenta Lublina odpowiada, że „chociaż Galeria Labirynt jest instytucją miejską, to obowiązujące prawo nie daje miastu żadnych narzędzi wpływania na program instytucji”. Ratusz oczywiście ma możliwości kształtowania działalności ośrodków kultury, które mu podlegają. Najprostszą metodą jest odpowiednie układanie budżetu dla poszczególnych placówek kultury. I jak trafnie zauważył Krzysztof Kasprzak z Fundacji Życie i Rodzina: „Rzeczą oczywistą jest także to, że lewicowe podmioty i byty, które są nikomu niepotrzebne, istnieją tylko i wyłącznie dlatego, że niestety ideologiczni koledzy, także zasiadający w radach miasta, dotują te organizacje”.

Dr Robert Derewenda, Historyk KUL,
Radny Rady Miasta Lublin,
Dyrektor Instytutu im. ks. Franciszka Blachnickiego

2021-11-22 20:57

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Winnica pozostaje winnicą Pana, zmieniają się dzierżawcy

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Julia Czernik/Niedziela

Pieśń o winnicy zaczyna się jak liryka miłosna: „chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy”. Prorok występuje jak pieśniarz na uczcie, i słuchacze zapewne przyklaskują, nie przeczuwając, że pieśń jest pułapką. Przyjaciel uczynił dla winnicy wszystko. Żyzne zbocze, okopanie, oczyszczenie z kamieni, szlachetna winorośl (hebr. sorek), wieża strażnicza, tłocznia. Po stronie właściciela nie brakło niczego. Oczekiwanie było zasadne. „A ona wydała cierpkie jagody”. Wtedy pieśń zmienia gatunek i staje się mową procesową: „teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a winnicą moją”. Bóg czyni słuchaczy sędziami we własnej sprawie, dokładnie tak, jak Natan uczynił sędzią Dawida, a Jezus uczyni arcykapłanów (zob. glossę na 27 IX). Wyrok, który słuchacze muszą wydać, spada na nich samych, bo pointa odsłania tożsamość stron: „winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym”. Hebrajski oryginał zamyka oskarżenie grą słów nieprzetłumaczalną, a doskonałą: Bóg „oczekiwał mišpat (prawa), a oto mispach (rozlew krwi); oczekiwał sedaqa (sprawiedliwości), a oto seaqa (krzyk uciśnionych)”. Między prawem a bezprawiem jest różnica jednej głoski. Tak blisko siebie leżą w ludzkich dziejach. Zapowiedź kary jest odwróceniem wszystkich dobrodziejstw. Rozebrany mur, zdeptana ziemia, cierń i oset, chmurom zakazano deszczu. Winnica pozostawiona sobie samej to najcichsza z kar. Bóg przestaje przeszkadzać skutkom. Pieśń Izajasza stanie się w ustach Jezusa osnową dzisiejszej przypowieści o rolnikach. Różnica będzie znamienna. U Izajasza zawodzi winnica, u Jezusa dzierżawcy. Winnica, lud Boży, pozostaje dobra. Sąd przenosi się na tych, którym ją powierzono.
CZYTAJ DALEJ

Potrzebujesz nadziei? Ta tajemnica Różańca przypomina, że to nie koniec

2026-10-03 21:05

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Są sytuacje, w których trudno uwierzyć, że cokolwiek może się jeszcze zmienić. Zmartwychwstanie Chrystusa przypomina jednak, że Bóg potrafi otworzyć drogę tam, gdzie człowiek widzi tylko koniec. Jeśli dziś brakuje Ci nadziei, odmów tę tajemnicę właśnie w tej intencji.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Obiecałem żonie, że zabiorę ją do Papieża

2026-10-04 19:18

[ TEMATY ]

Watykan

nowożeńcy

Vatican Media

Pobrali się 11 lipca w katedrze w Siedlcach. Niespełna trzy miesiące później Weronika i Piotr stanęli w strojach ślubnych na Placu św. Piotra, by spotkać Leona XIV i otrzymać jego błogosławieństwo. „Obiecałem żonie, że po ślubie zabiorę ją na audiencję do Ojca Świętego. I słowa dotrzymałem” - opowiada Piotr w rozmowie z Vatican News.

Wszystko zaczęło się niedługo po ślubie. Weronika powiedziała Piotrowi, że nowożeńcy mają możliwość uczestniczenia w audiencji papieskiej i otrzymania błogosławieństwa Ojca Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję