Reklama

Wiara

Homilia

Radujcie się zawsze w Panu!

Niedziela Ogólnopolska 50/2021, str. IV

[ TEMATY ]

homilia

Niedziela Gaudete

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tradycji liturgicznej Kościoła katolickiego trzecia niedziela Adwentu nosi nazwę „Gaudete”, czyli „Radujcie się”. W tym dniu kapłan może włożyć szaty liturgiczne koloru różowego, które oznaczają radość z przyjścia Chrystusa i daru odkupienia. Po 2 tygodniach adwentowego oczekiwania, a więc w połowie całego okresu Adwentu, uświadamiamy sobie, że Ten, którego przyjście upamiętnia rychłe Boże Narodzenie, już przyszedł i jest z nami sakramentalnie obecny.

Nie jesteśmy zatem w sytuacji starotestamentowego Izraela, dla którego przyjście Mesjasza było sprawą wyczekiwanej przyszłości, lecz od ponad 2 tys. lat żyjemy w rzeczywistości zbawczej, którą zapoczątkował Jezus Chrystus. Sprawia to, że tym pełniej włączamy się w radosny hymn proroka Sofoniasza. Jego trzon stanowi mocne zapewnienie skierowane pod adresem Jerozolimy: „Oddalił Pan wyroki na ciebie, usunął twego nieprzyjaciela”. Adwent, gdy jest przeżywany prawdziwie po chrześcijańsku, potwierdza, że zło i grzech, czyli najwięksi nieprzyjaciele człowieka i ludzkości, zostali pokonani. Osobiste zwycięstwo nad nimi każdej i każdego z nas dokonuje się na drodze szczerego nawrócenia oraz pokuty i przyjęcia przebaczenia ofiarowanego przez miłosiernego Boga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wezwanie do głębokiej radości dominuje także w czytaniu wyjętym z Listu św. Pawła Apostoła do Filipian. Z jednej strony taka radość zmienia człowieka, gdyż bierze się ze świadomości bliskości i dobroci Boga, który jest bogaty w miłosierdzie. Z drugiej strony – stanowi zobowiązanie do okazywania miłosierdzia naszym braciom i siostrom, dzięki czemu dojrzałym owocem radości jest wyrozumiała łagodność. Wołanie: „Pan jest blisko!” – wskazuje na bliski horyzont wyznaczony przez liturgię: Boże Narodzenie nastąpi wkrótce, a zarazem dobitnie przypomina, że Bóg jest zawsze blisko tych, którzy Mu ufają. Nie możemy więc poprzestać na oczekiwaniu na święta, gdyż w każdej sprawie i zawsze powinniśmy się zwracać do Boga i otwierać na Jego dobrodziejstwa. Owocem radości jest również pokój Boży, osiągany nie przez doraźne, doczesne wysiłki i zabiegi, lecz dzięki głębokiej przemianie serca umożliwiającej zjednoczenie z Bogiem. Święty Paweł zapewnia, że taki pokój, który „przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie”.

W połowie dorocznego Adwentu powinno nam towarzyszyć pytanie zadawane Janowi Chrzcicielowi przez tłumy masowo przybywające nad Jordan: „Cóż mamy czynić?”. W naszych czasach to pytanie coraz częściej jest zagłuszane, odsuwane na daleki plan, a nawet kontestowane jako niewygodne i psujące dobre samopoczucie ludzi, którzy polegają wyłącznie na sobie. Dlatego trzeba tym bardziej zapytać, co jest ważniejsze: jak przeżyć czy jak żyć? Koncentrując się na przeżyciu, zubożamy naszą egzystencję do wymiarów i uwarunkowań tego świata, w który trwale zostały wpisane przemijanie i przejściowość. Decydując się natomiast na to, by nasze życie miało sens wykraczający poza doczesność, otwieramy się na perspektywy wieczności umożliwionej przez narodziny Syna Bożego oraz Jego śmierć i zmartwychwstanie. Przedstawiciele poszczególnych zawodów i stanów otrzymywali od Jana Chrzciciela wskazania skierowane właśnie do nich. Nie inaczej powinno być również w okresie Adwentu. Wprawdzie jako wyznawcy Jezusa Chrystusa wszyscy mamy wspólne powołanie i przeznaczenie, ale różnymi drogami zmierzamy do Boga i dlatego potrzebne są osobiste zaangażowanie, roztropność i wytrwała cierpliwość.

2021-12-07 11:15

Oceń: +28 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miej nas w opiece

Trzecia niedziela Adwentu nazywana jest niedzielą radości lub niedzielą Gaudete.

Określenie pochodzi od pierwszego zdania introitu Mszy św. tego dnia: „Gaudete in Domino semper; iterum dico: Gaudete” – „Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się!” Ta radość wypływa z tego, o czym pisze św. Paweł w Liście do Filipian (4, 5): „Pan jest blisko”. Co więcej – prorok Sofoniasz, który często głosił „dzień gniewu Pańskiego” – zapewnia nas, że Bóg jest wśród swojego ludu, że odnowi nas swoją miłością. Zatem powinniśmy wznieść okrzyk radości: „Głośmy z weselem: Bóg jest między nami” (Psalm responsoryjny).
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję