Reklama

Duch służby

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pan Krzysztof znów napisał:
Tym razem pragnę podzielić się radością, którą było dla mnie diecezjalne wyróżnienie. Zostałem zgłoszony jako jeden z trojga nominatów do Nagrody św. Maksymiliana Marii Kolbego za ewangelizację. Tę nominację traktuję jako wyróżnienie dla członków Legionu Maryi i Apostolatu Maryjnego, w których służę bliźnim („Niedziela na Podbeskidziu”, nr 2/2022).
A jak wygląda szary, powszedni dzień takiego ewangelizatora jak ja? No to – po kolei.
Pobudka – bez budzika! – przed 6 lub po 6, podziękowanie Panu Bogu za Jego istnienie, za Maryję i za aniołów, za życie własne i innych, za świat. Potem śniadanie, a po nim Msza św. i Komunia św. w pobliskim kościele o godz. 8. Jeżeli nie ma ministrantów – służenie.
W niedzielę – Msza św. w kaplicy szpitalnej. Służenie. Jeśli nie ma chętnych – czytanie lekcji.
Zebranie Legionu Maryi w poniedziałki – 1,5 godziny, sekretarzowanie. Wtorki całe wolne, ew. wycieczki w góry... W czwartki – spotkanie Wspólnoty i Szkoły Nowej Ewangelizacji Zacheusz u franciszkanów od godz. 19 do 21. Wcześniej – spotkanie w domu, w małej grupie tej szkoły ewangelizacyjnej, lub Krąg Biblijny w salce parafialnej. W piątki, wraz z legionistą – rozmowy i modlitwy z oczekującymi na wydanie zupy ubogimi; czasem zastępstwo kolegi szafarza w szpitalu. W pierwsze soboty – Jerycho Różańcowe – 1-3 godz. w kościele. W czwarte środy – spotkanie Apostolatu Maryjnego... I tak dalej.
No i od niedawna na tej drodze znalazł się nowy wierny towarzysz, a właściwie towarzyszka życia. Ona też żyje tym duchem. Przy okazji wizyty u fryzjera, gdy jakaś klientka powiedziała: „Najważniejsze jest zdrowie”, żona oświadczyła zdecydowanie: „Najważniejsze jest zbawienie!”.

To była duża koperta z wyraźnym napisem ostrzegawczym: „Proszę nie zginać!”. Niedawno dotarła do nas aż z Cieszyna. To wierny korespondent Pan Krzysztof znów o sobie przypomniał. W kopercie były wycinki prasowe, zdjęcia z uroczystości wręczania nominacji i nagrody oraz odręcznie napisany list... Pan Krzysztof to emeryt, ale nigdy nie próżnował, teraz też. Nawet kiedyś w tej rubryce było jego zdjęcie ślubne... I wszystko byłoby OK, tylko zawsze mnie zdumiewa, ile jeden człowiek może zrobić w ciągu dnia czy tygodnia... Bo przyznają Państwo – lista jest imponująca! A jeszcze jest ewangelizacja uliczna, nawet w sąsiednich Czechach! I choć niewielkiej postury, to jednak prawdziwy gigant z tego Pana Krzysztofa!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-04-26 11:37

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trwać przy Bogu

2026-06-02 11:44

Niedziela Ogólnopolska 23/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
CZYTAJ DALEJ

Wzruszający prezent dla Papieża od dzieci ze szpitala Bambino Gesù

2026-06-06 19:56

[ TEMATY ]

prezent

podróż apostolska

Leon XIV

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Rozpoczęciu podróży Papieża Leona XIV do Hiszpanii towarzyszył wzruszający gest małych pacjentów Szpitala Pediatrycznego Dzieciątka Jezus („Bambino Gesù) w Rzymie. Dzieci przygotowały dla Ojca Świętego własnoręcznie wykonany rysunek, który został mu wręczony na pokładzie samolotu lecącego do Hiszpanii.

Na pracy znalazł się napis po włosku: „Szczęśliwej podróży, Papieżu Leonie!” oraz „Dzieci ze Szpitala Bambino Gesù”.
CZYTAJ DALEJ

Dominikańskie dziedzictwo

2026-06-07 21:13

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Procesja z relikwiami świętych i błogosławionych, uroczysta Eucharystia oraz posadzenie „lipy jackowej” złożyły się na obchody 800-lecia przybycia dominikanów do Sandomierza.

Jubileuszowe uroczystości rozpoczęły się procesją, która wyruszyła z Bazyliki Katedralnej do kościoła św. Jakuba Apostoła. Przewodniczył jej Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Razem z nim podążał w procesji Prowincjał Polskich Dominikanów o. Łukasz Wiśniewski OP, Dominikanie z całego kraju i schola dominikańska, kapłani dekanatu sandomierskiego, klerycy i siostry zakonne, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego, starosta sandomierski, burmistrz Sandomierza oraz mieszkańcy Sandomierza.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję