Uroczystość odpustowa to zawsze wielkie duchowe święto dla parafii. W naszym przypadku to wielkie święto dla całego miasta, bowiem nasz odpust jest obchodzony od kilkuset lat. Nie jestem w stanie dokładnie powiedzieć od kiedy, ale pierwsza wzmianka o istnieniu parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Czeladzi pochodzi z 1260 r. – podkreślił ks. Jarosław Wolski, proboszcz czeladzkiej parafii.
Tegoroczne czeladzkie uroczystości odpustowe ku czci św. Stanisława odbyły się 9 maja. Sumie odpustowej przewodniczył bp pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej Piotr Greger, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Konferencji Episkopatu Polski. Wspólnie z nim Eucharystię sprawowali ks. Tomasz Folga – dyrektor Caritas Diecezji Sosnowieckiej i ks. proboszcz Jarosław Wolski. – Święty Stanisław biskup był i jest ważną postacią dla dawnych władców Polski i dla współczesnych ludzi. Według Władysława Jagiełły to właśnie jego wstawiennictwo zaowocowało zwycięstwem polskich wojsk podczas bitwy pod Grunwaldem. Z kolei Zygmunt I Stary wybrał sobie św. Stanisława na patrona swoich rządów. Nam św. Stanisław – biskup i męczennik pomaga na co dzień. Jesteśmy dumni ze swojego patrona – podkreślił ks. Wolski.
W homilii bp Piotr Greger zaznaczył, że wypowiedzi Jezusa o dobrym pasterzu są źródłem duszpasterstwa, a od kapłana oczekuje się, aby był dobrym pasterzem ludzkich dusz. Zaznaczył, że pierwszym i zarazem Dobrym Pasterzem jest Chrystus zmartwychwstały, który powołując do istnienia wspólnotę Kościoła dał jej pasterzy jako swoich widzialnych zastępców. – Bywają sytuacje, które Pan Jezus przewiduje w Ewangelii, gdy pasterz w obronie swoich owiec musi być wyśmiany, musi cierpieć, a nawet oddać życie – zaznaczył bp Greger. Przypomniał również, że miłość Jezusa była wzorem dla św. Stanisława, który nie wahał się poświęcić życia w obronie słowa Bożego i obrony moralności. – Taka postawa jest dziś wyzwaniem dla każdego biskupa, zobowiązanego prowadzić lud Boży tak, aby ten wytrwał aż do śmierci w nienaruszonej wierze – nauczał kaznodzieja.
Msza święta odpustowa w katedrze świdnickiej, pod przewodnictwem bp Adama Bałabucha
W 17. rocznicę przyjęcia sakry biskupiej bp Adam Bałabuch przewodniczył uroczystej Mszy Świętej odpustowej ku czci św. Stanisława, patrona diecezji świdnickiej i współpatrona katedry.
Eucharystia odbyła się 8 maja w kościele katedralnym w Świdnicy, a wspólnie z bp. Adamem Mszę Świętą koncelebrowali bp Marek Mendyk, bp Ignacy Dec oraz 20 kapłanów – pracowników kurii i kanoników kapituły katedralnej.
Wczoraj, 13 stycznia, kard. Rolandas Makrickas, archiprezbiter papieskiej Bazyliki Matki Bożej Większej przewodniczył obrzędowi zamurowania Drzwi Świętych, znajdujących się w świątyni. Pozostaną one zamknięte do kolejnego Roku Świętego. W obrzędzie, który miał charakter prywatny, uczestniczył m.in. mistrz papieskich ceremonii liturgicznych, abp Diego Ravelli oraz członkowie kapituły.
Obrzęd zamurowania Drzwi Świętych w Bazylice Santa Maria Maggiore (Matki Bożej Większej) odbył się we wtorek wieczorem, jako prywatna uroczystość. Przewodniczył jej archiprezbiter tej świątyni, kard. Rolandas Makrickas, archiprezbiter bazyliki, a sam obrzęd został poprowadzony przez jednego z papieskich ceremoniarzy, ks. prał. Lubomir Welnitz, w obecności Mistrza Papieskich Celebracji Liturgicznych, abp. Diega Ravelliego.
Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.