Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Myśliborska święta siostra

Błogosławiony ks. Michał Sopoćko potwierdził to, o czym siostry nie wiedziały, że sam Pan wybrał to miejsce na kolebkę zgromadzenia. W dzień urodzin św. s. Faustyny zgromadzenie obchodziło 75-lecie.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 35/2022, str. IV

[ TEMATY ]

Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia Bożego

Archiwum zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Bożego

Dzięki ofiarnej pracy sióstr Myślibórz stał się częstym miejscem pielgrzymek

Dzięki ofiarnej pracy sióstr Myślibórz stał się częstym miejscem pielgrzymek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kościół parafii Świętego Krzyża w Myśliborzu, stał się miejscem szczególnej łaski dla wiernych, dowiadujemy się tego ze świadectwa bł. ks. Michała Sopoćki: „Udałem się do Myśliborza z wielkim zainteresowaniem (…) poszedłem nasamprzód do kościoła i ku wielkiemu zdziwieniu spostrzegłem w ścianie ołtarzowej okno z nieco uszkodzonym witrażem, przedstawiającym konanie Pana Jezusa na krzyżu. Przyglądałem się z radością i zdumieniem, albowiem s. Faustyna mówiła mi o takim kościółku i witrażu, przy którym będzie siedziba pierwszego domu nowego zgromadzenia” (M. Sopoćko, Wspomnienia z przeszłości, wrzesień 1947 r.)

Reklama

Żeby dobrze przedstawić historię sanktuarium Miłosierdzia Bożego i działającego przy niej zgromadzenia, trzeba zacząć od św. s. Faustyny Kowalskiej, duchowej założycielki Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego. To jej Pan Jezus objawił swój zamiar stworzenia nowego konwentu. Jednak wykonanie tego dzieła miało przypaść jej kierownikowi duchowemu ks. prof. M. Sopoćce: „Poznałam, że w chwili obecnej w dziele tym, Bóg ode mnie żąda modlitwy i ofiary, czyn mój mógłby rzeczywiście pokrzyżować plany Boże (…). Poznałam (…), jak wielkiego światła Bóg użycza temu kapłanowi, utwierdza mnie to w przekonaniu, że dzieło to Bóg przez niego przeprowadzi, pomimo przeciwności” (por. Dz. 1401). Już po śmierci św. s. Faustyny, w 1941 r., do ks. Michała zgłosiła się pierwsza kandydatka, Jadwiga Osińska, która „postanowiła poświęcić się służbie Najmiłosierniejszego Zbawiciela”, a wkrótce dołączyła do niej Izabela Naborowska. Rok później pierwsze kroki na drodze formacji stawiało już sześć kandydatek. Kiedy skończyła się II wojna światowa, siostry podjęły decyzję o opuszczeniu Wilna i znalezieniu sobie nowego domu. Dwie siostry z pierwszej szóstki Faustyna Osińska i Benigna Naborowska, rozpoczęły życie wspólnotowe w Myśliborzu. To na zaproszenie tych właśnie sióstr w 1947 r. do Myśliborza przyjeżdża ks. Michał Sopoćko i podczas tej wizyty zapisuje słowa rozpoczynające ten artykuł. Tym samym ks. Sopoćko potwierdził to, o czym siostry nie wiedziały, że sam Pan wybrał to miejsce na kolebkę zgromadzenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dzięki ofiarnej pracy sióstr i duszpasterzy Myślibórz stawał się coraz częstszym celem pielgrzymek. W odpowiedzi na to abp Marian Przykucki dnia 1 sierpnia 1993 r. wydał dekret na mocy którego zarówno klasztor, jak i kościół zostały podniesione do rangi sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Tego samego dnia do klasztoru zostały też uroczyście wprowadzone relikwie św. s. Faustyny.

W duchu charyzmatu zakonu prowadzone są tam rekolekcje, sesje i nocne czuwania (por. Marek Karolczuk, Kolegiata Myśliborska 1298-2015, Myślibórz 2015). Siostry głoszą Miłosierdzie Boże całemu światu, realizując tym wezwanie Jezusa „Będziesz wypraszać z towarzyszkami swymi miłosierdzie dla siebie i świata” (por. Dz. 435). Objawia się to konkretnie w trzech postaciach: modlitwie – siostry polecają Miłosiernemu Zbawicielowi wszystkich ludzi, a szczególnie dusze kapłańskie i zakonne, słowie – poczynając od miłych gestów w codziennej rozmowie do głoszenia światu orędzia o Bożej Miłości, czynem – podejmując różnorodne dzieła miłosierdzia w Polsce i za granicą. Dzięki odpowiedzi tak wielu szlachetnych serc kobiecych na wezwanie Jezusa zgromadzenie 25 sierpnia – w dzień urodzin św. s. Faustyny – obchodziło swoje 75-lecie.

Pamiętajmy o Bożej obietnicy związanej z myśliborskim sanktuarium „Duch Mój spocznie w klasztorze tym, błogosławić będę szczególnie okolicy tej, gdzie klasztor ten będzie. Z miłości dla was oddalę wszelkie kary, które sprawiedliwość Ojca Mojego słusznie wymierza” (por. Dz. 570). Niech zachęca nas do nawiedzenia tego miejsca łaski, otwierając swoje serca na dary, których Bóg chce nam w obfitości udzielać.

2022-08-23 11:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

„Krucjata nie jest dziełem trzeźwościowym, ale ewangelizacyjnym” – Ogólnopolska Pielgrzymka Krucjaty Wyzwolenia Człowieka do Gietrzwałdu

2026-09-27 09:09

[ TEMATY ]

Krucjata Wyzwolenia Człowieka

Diecezja Bydgoska

„W dziele krucjaty nie chodzi tylko o naszą wolność wobec wszelkich uzależnień, ale o bycie kolumną ratunkową zdążającą na pomoc zniewolonym braciom” - mówił bp Krzysztof Włodarczyk podczas 46. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Krucjaty Wyzwolenia Człowieka w Gietrzwałdzie. Uczestnicy modlili się w sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej i rozmawiali o idei KWC jako dzieła ewangelizacyjnego i pomocy osobom uzależnionym.

Tegoroczna pielgrzymka odbywała się pod hasłem „Nie smućcie się, bo ja zawsze będę z wami” - słowami przypisywanymi Matce Bożej w Gietrzwałdzie. Uczestnicy przeszli Drogą Krzyżową i wzięli udział we Mszy św. pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Włodarczyka, delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchu Światło-Życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję