Reklama

Niedziela Częstochowska

… niech mnie widzą!

Aby nosić sutannę, zawsze trzeba mieć odwagę i walczyć ze słabościami – powiedział do seminarzystów ks. Ryszard Selejdak.

Niedziela częstochowska 51/2022, str. I

[ TEMATY ]

obłóczyny

Archiwum WMSD w Częstochowie

Klerycy trzeciego roku już w sutannach

Klerycy trzeciego roku już w sutannach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas uroczystej Mszy św. w kościele Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Częstochowie pięciu seminarzystów – czterech z archidiecezji częstochowskiej i jeden z diecezji sosnowieckiej – przyjęło sutannę.

– Obłóczyny to przyjęcie przez seminarzystów trzeciego roku sutanny. Ma ona głębokie symboliczne znaczenie. Ten, kto nosi sutannę, wyznaje wiarę przed ludźmi, odważnie świadczy o Chrystusie i przyznaje się do Kościoła – wyjaśnia znaczenie obrzędu ks. prof. dr hab. Ryszard Selejdak, rektor WMSD w Częstochowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wobec wiary

Na ceremonię zaproszono księży proboszczów parafii, z których pochodzą klerycy, oraz rodziny.

– Mamie podczas obłóczyn przebiegło przed oczami całe moje życie, kiedy byłem dzieckiem, kiedy nosiła mnie na rękach, kiedy dorastałem. I nagle jestem w seminarium w sutannie... W pamięci pozostały mi słowa pieśni na wejście w sutannach: Oto idę, Panie, pełnić Twoją wolę... – dzieli się swoimi emocjami kl. Dominik Kowalczuk.

Wobec Chrystusa

Reklama

– Sutanna ma nam w każdej chwili przypominać, że jesteśmy wybrani przez Chrystusa. Jako pasterze Jego owczarni czasami będziemy na jej czele, czasami w środku lub na jej końcu, by tam wspierać najsłabszych. Właśnie te myśli przyświecały mi, kiedy przygotowywałem się do obłóczyn – zwierza się kl. Maciej Szymczykiewicz i dodaje: – Jezus jest lekarzem naszych słabości. Sutanna jest jak lekarski kitel – znak lekarza duszy, dający nadzieję na uzdrowienie ludzi ze wszystkich słabości i upokorzeń.

Wobec Kościoła

– Sutannę przyjąłem jak ewangeliczny syn marnotrawny przyjął szatę od ojca. Pan Bóg ubiera mnie w sutannę, abym i ja w swojej posłudze kapłana potrafił wspaniałomyślnie okrywać szatą bliźnich – tłumaczy rozumienie aktu obłóczyn kl. Jakub Ożarowski. – Kiedyś zakładałem mundur strażacki. Idąc w nim, czułem się doceniany. Teraz, wychodząc w sutannie, mogę się spotkać z niechęcią. Ale sutanna to w pewnym sensie krzyż, który wziąłem na siebie z miłości do ludzi, również do tych, którzy czasami mogą mi ubliżyć – mówi kl. Tomasz Trochimiuk. – Moje pierwsze wyjście w sutannie na pewno będzie pewnym przeżyciem, ale traktuję sutannę jako rzecz, którą przyjąłem i w której będę chodził. Oczywiście, będę miał z tyłu głowy myśl: co ludzie o mnie pomyślą, ale skoro się na to zdecydowałem, to niech mnie widzą! – wyznaje kl. Mariusz Gawron.

Znak Bożego porządku

– Aby nosić sutannę, zawsze trzeba mieć odwagę i walczyć ze słabościami. Kardynał Stefan Wyszyński pisał kiedyś, że zdjąć sutannę to jakby usunąć przydrożny krzyż, aby nie przypominał już Boga. Dlatego podczas Mszy św. modliliśmy się, aby ci, którzy ją założyli, nigdy się jej nie wstydzili i mieli odwagę zawsze godnie ją nosić – podsumowuje ks. Selejdak.

2022-12-13 14:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lektorat i obłóczyny w Paradyżu

[ TEMATY ]

obłóczyny

lektorat

Karolina Krasowska

Pięciu alumnów III roku Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego przeżywało dzisiaj w Paradyżu swoje obłóczyny.

Pięciu alumnów III roku Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego przeżywało dzisiaj w Paradyżu swoje obłóczyny.

Pięciu alumnów III roku Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego przeżywało dzisiaj w Paradyżu swoje obłóczyny. Czterech z nich przyjęło także posługę lektoratu.

Strój duchowny i posługę lektoratu przyjęli dzisiaj: Przemysław Smoleń z Kowar (diecezja legnicka), Michał Kowalewski z Międzyrzecza (parafia pw. św. Jana Chrzciciela), Kamil Maćków z Zielonej Góry (parafia pw. św. Alberta Chmielowskiego) i Jakub Błażyński z Niedoradza (parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Otyniu). Swoje obłóczyny przeżywał kl. Mateusz Caruk z parafii pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie Wlkp. Uroczystej liturgii przewodniczył bp Paweł Socha.
CZYTAJ DALEJ

Jezus mnie nie potępia, ale bardzo pragnie, abym się zmienił na lepsze

2025-04-02 14:38

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

źródło: wikipedia.org

"Chrystus i jawnogrzesznica", Nicolas Poussin (1653 r.)

Chrystus i jawnogrzesznica, Nicolas Poussin (1653 r.)

Ważne jest, aby w każdej sytuacji kryzysowej, którą przeżywam, zaprosić Jezusa. On jest pomocą, światłem i On udziela łaski, aby z trudności wyjść i stać się lepszym czy mądrzejszym.

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».
CZYTAJ DALEJ

Bł. ks. Jan Merlini nie bał się świętości

2025-04-05 17:30

Marzena Cyfert

Msza dziękczynna za beatyfikację bł. ks. Jana Merliniego

Msza dziękczynna za beatyfikację bł. ks. Jana Merliniego

Święci są po to, by świadczyć o powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie. Jan był świadomy tej godności, tego powołania i swojej drogi ku Bogu. I ta świadomość kształtowała jego życie oraz posługę kapłańską. Wiedział, kim jest i dokąd zmierza – mówił abp Józef Kupny o bł. ks. Janie Merlinim.

Metropolita wrocławski przewodniczył Mszy św. dziękczynnej za beatyfikację włoskiego kapłana, współpracownika św. Kaspra del Bufalo. Wspólna modlitwa we wrocławskiej katedrze zgromadziła kapłanów archidiecezji, siostry Adoratorki Krwi Chrystusa, które przygotowały uroczystość, siostry misjonarki Krwi Chrystusa, misjonarzy klaretynów, przyjaciół i dobroczyńców zgromadzeń oraz czcicieli Przenajdroższej Krwi Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję