W atmosferze przyjaźni przebiegał dzień skupienia dla kobiet, zorganizowany 11 marca przez Duszpasterstwo Kobiet Diecezji Toruńskiej. W auli słychać pełne radości rozmowy, kobiety wpadają sobie w ramiona, ciesząc się ze spotkania po dłuższym czasie. Zebranych przywitał ks. Andrzej Jankowski, diecezjalny duszpasterz kobiet. – Cieszy mnie, że w tym roku jest was więcej. Cieszę się, że skorzystałyście z zaproszenia i jesteście tutaj – mówił.
Obecność
Panie mogły wysłuchać konferencji, którą wygłosił o. Eliot Marecki, franciszkanin. Mówił on przede wszystkim o Bożej obecności, która towarzyszy nam w codzienności. Opierając się na przykładzie fragmentów Pisma Świętego, mówiących o postaci króla Dawida oraz lewity Obed-Edoma i jego rodziny, rekolekcjonista wskazywał na Bożą obecność w każdym momencie życia człowieka.
Konferencję rozpoczął od analizy I Księgi Kronik i fragmentu, kiedy Dawid patrzył na arkę i tańczył. – Wyobraźcie sobie 15-kilometrową procesję Bożego Ciała, której towarzyszy gra instrumentów, śpiew, taniec. Kiedy dotarli do Kiriat-Jearim, Uzza dotknął Arki Przymierza i padł martwy. Po tych wydarzeniach król Dawid postanowił przekazać Arkę tymczasowo Obed-Edomowi – mówił. – Wyobrażam sobie, jak Pan błogosławił jemu i jego rodzinie, kiedy Boża Obecność była pod ich dachem. Jak codzienność stawała się lepsza za sprawą Bożej Obecności. Nagle nikt spośród 8 synów się nie kłóci, a gleba daje urodzajne plony.
Kiedy Król Dawid przyszedł, aby zabrać ze sobą Arkę i odjeść radośnie, smutni pozostali tylko Obed-Edom i jego rodzina. Doświadczając Bożej obecności, nie chcieli już bez niej żyć. W kolejnych rozdziałach czytamy, że Obed-Edom resztę swojego życia był odźwiernym przy Arce i chwalił Boga całymi dniami, grając na instrumentach. – Bardzo kochamy obecność Boga w Eucharystii, czasie adoracji, ale Pan mówi: Jestem z tobą codziennie. To nasz największy skarb. Zmartwychwstałego Pana możesz spotkać gdziekolwiek jesteś. Drogie panie, możecie jechać do Ziemi Świętej, wdrapywać się na górę Nebo, ale to nie jest konieczne, bo Pana możecie spotkać tu i teraz. Jezus mówi, że królestwo Boże jest w was. Bóg przechadza się po twojej i mojej codzienności. Pan jest z tobą, gdy myjesz naczynia, zmieniasz pieluchę. On jest z Tobą zawsze i będzie tak aż do skończenia świata – dodał.
Radość Ojca
Po konferencji wszyscy udali się do sanktuarium Matki Bożej Podgórskiej Niepokalanej Królowej Rodzin, gdzie odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu. Na każdą z pań czekał kwiat oraz list od Jezusa. Dzień skupienia został zwieńczony Mszą św., której przewodniczył ks. Andrzej Jankowski, a homilię wygłosił o. Eliot. – To, co Jezus chce nam przekazać w przypowieściach o synu marnotrawnym lub o zagubionej drachmie, to radość Ojca i całego nieba, gdy do Niego wracamy – mówił franciszkanin. Na zakończenie Mszy św. ks. Jankowski przekazał pozdrowienia od bp. Wiesława Śmigla oraz podziękował wszystkim, którzy pomogli w organizacji tego dnia, oraz zebranym za obecność. Po Mszy św. panie zaproszono na poczęstunek i spotkanie przy kawie lub herbacie. To był owocny czas przeżywania Bożej obecności.
Spotkania dla kobiet u sióstr elżbietanek przyciągają zawsze wiele chętnych
Jest w nas kobietach potrzeba, żeby zacząć bardziej siebie rozumieć, zobaczyć swoje wnętrze i zaczerpnąć sił od źródła życia, Jezusa Chrystusa – mówi s. Maria Czepiel.
W archidiecezji wrocławskiej coraz większą popularnością cieszą się dni skupienia dla kobiet – czas zatrzymania przy Jezusie, pobycia w kobiecym gronie, podzielenia swoimi doświadczeniami. Czas odkrywania piękna kobiecości. W domu prowincjalnym Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety we Wrocławiu takie spotkania rozpoczęły się już w roku beatyfikacji elżbietańskich męczenniczek, a kandydatek nie brakuje do dziś. – Dni skupienia dla kobiet odbywają się w wielu miejscach w parafiach i wspólnotach archidiecezji wrocławskiej. To pokazuje ich fenomen i ich dużą potrzebę. Jest tęsknota w kobiecym sercu wynikająca z tego, jak jesteśmy przez Boga stworzone. A jesteśmy stworzone do tego, by być otoczone opieką. My kobiety świetnie potrafimy sobie dać radę w każdych warunkach, ale nasze serce tęskni do tego, żeby być zaopiekowaną. I mówię tutaj w kontekście bardzo zdrowej opieki, nie zależną, nie poddaną, ale kimś kto jest skarbem, perłą, o którą warto się zatroszczyć, którą się dostrzega. I to musimy robić także my same – tłumaczy elżbietanka s. Maria Czepiel, organizatorka dni skupienia dla kobiet i dodaje: – Mam wrażenie, że my ciągle szukamy jakiegoś dowartościowania z zewnątrz, równania się z mężczyznami. A przecież nie o to chodzi, by robić to samo co mężczyźni, by być traktowane jak mężczyźni, ale by odkryć wartość i piękno kobiecości. A to, że jestem kobietą, wcale nie oznacza, że jestem gorsza. Kobieta jest powołana do budowania relacji, do uczenia tych relacji. Jest powołana do dawania życia nie tego biologicznego, ale także duchowego.
Grzegorzu z Nazjanzu, pochodzący - podobnie jak Bazyli - z Kapadocji. Ten wspaniały teolog, mówca i obrońca wiary chrześcijańskiej z IV wieku był znany ze swojego daru wymowy, a jako poeta miał wnętrze subtelne i wrażliwe.
Grzegorz urodził się w rodzinie arystokratycznej. Matka ofiarowała go Bogu już w chwili narodzenia, które nastąpiło ok. 330 r. Po wstępnej edukacji w rodzinie uczęszczał do najbardziej znanych szkół swoich czasów. Najpierw przebywał w Cezarei Kapadockiej, gdzie przyjaźnił się z Bazylim, przyszłym biskupem tego miasta, a później w innych metropoliach starożytnego świata, jak Aleksandria w Egipcie, a przede wszystkim Ateny, gdzie ponownie spotkał Bazylego (por. „Oratio” 43, 14-24: SC 384, 146-180). Wspominając tę przyjaźń, Grzegorz napisze później: „Wówczas nie tylko ja odczuwałem podziw wobec mojego wielkiego Bazylego z racji powagi jego postaw, dojrzałości oraz mądrości jego wypowiedzi, ale zachęcałem do czynienia podobnie innych, którzy go jeszcze nie znali... Kierowało nami to samo pragnienie wiedzy… Była to nasza rywalizacja: nie o to, kto będzie pierwszy, lecz kto pozwoli drugiemu, żeby nim był. Wydawało się, jak byśmy mieli jedną duszę w dwóch ciałach” („Oratio” 43, 16. 20: SC 384, 154-156. 164). Są to słowa, w których zawarty jest w pewnym sensie autoportret tej szlachetnej duszy. Można sobie również wyobrazić, jak ten człowiek, który był zdecydowanie ukierunkowany na wartości pozaziemskie, bardzo cierpiał z powodu spraw tego świata.
Podziel się cytatem
Podczas obchodów Nowego Roku w Crans-Montana w Szwajcarii wybuchł pożar w barze i salonie „Le Constellation".
Zidentyfikowano 113 ze 119 osób rannych w pożarze w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, wśród nich jest jeden obywatel Polski - poinformował w piątek komendant policji kantonu Valais Frederic Gisler.
Wśród 113 zidentyfikowanych jest 71 obywateli Szwajcarii, 14 Francuzów, 11 Włochów, czterech Serbów, Bośniak, Polak, Portugalczyk, Belg i Luksemburczyk - przekazał Gisler.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.