Kolejny raz wrocławianie oraz przedstawiciele władz, świata akademickiego, wojska, instytucji pamięci i kultury spotkali się pod Pomnikiem Profesorów Lwowskich zamordowanych przez Niemców, by uczcić pamięć ofiar. Wcześniej w kościele akademickim Najświętszego Serca Jezusowego modlono się podczas Mszy św. w intencji pomordowanych naukowców. – Chcemy nie tylko pamiętać, ale odbyć lekcje historii, by te dramatyczne wydarzenia nie powtórzyły się nigdy więcej – mówił na początku Eucharystii salezjanin ks. Grzegorz Dłużniak.
To już 82. rocznica śmierci polskich uczonych lwowskich uczelni. 4 lipca 1941 r. na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie Niemcy zamordowali kilkudziesięciu naukowców. – Profesora nie można zabić, unicestwić, bo jest nie tylko bytem materialnym. To dorobek intelektualny, katedra, studenci. Swoim nauczaniem każdy profesor uczy jednego: prawdy – podkreślił Adam Kiwacki, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.
W ostatnich dniach zakończyły się prace remontowe przy dwóch ważnych obiektach „wrocławskiego Watykanu”, jak zwykło się nazywać Ostrów Tumski. Do dyspozycji mieszkańców i turystów zostały ponownie oddane Muzeum Archidiecezjalne oraz XIV-wieczny kościół pw. św. Marcina.
Główne prace przy obu budynkach związane były z remontem elewacji i kontynuowały rozpoczęte wcześniej projekty, mające na celu przywrócenie obiektom pierwotnej świetności. W ich toku odremontowano zadaszenia zarówno muzeum, jak i kościoła oraz odrestaurowano wnętrze świątyni.
Sąd w Bośni i Hercegowinie przedłużył o dwa miesiące areszt dla Polaka, który w lipcu zbezcześcił sanktuarium w Medjugorje - poinformował we wtorek portal Klix. Wniosek w tej sprawie prokuratura uzasadniała ryzykiem ucieczki podejrzanego i powtórzenia przez niego przestępstwa.
Bartłomiej K. został zatrzymany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw polegających na uszkodzeniu lub zniszczeniu obiektów sakralnych, podżeganiu do nienawiści lub nietolerancji na tle narodowościowym, rasowym i religijnym, a także sprowadzeniu zagrożenia powszechnego - przekazał sąd.
Częstochowska prokuratura przedstawiła w środę po południu zrzuty kierowcy Scanii zatrzymanemu po wypadku na A1 na wysokości Mykanowa. Zginęły w nim cztery osoby, a cztery inne zostały ranne. Mężczyzna jest podejrzany o nieumyślne sprowadzenie katastrofy oraz o ukrywanie kart dwóch innych kierowców.
Do wypadku doszło we wtorek przed godz. 9 na autostradzie A1 w kierunku Gliwic. 32-letni kierujący ciężarową Scanią z nieustalonych dotąd przyczyn wjechał w ciąg pojazdów ekipy remontującej jezdnię, znajdującej się na prawym pasie ruchu. W wypadku śmierć poniosły cztery osoby w wieku od 20 do 62 lat, a cztery kolejne w stanie ciężkim zostały przetransportowane do szpitala. Mężczyzna kierujący zestawem pojazdów nie odniósł obrażeń, został zatrzymany. W chwili zdarzenia był trzeźwy, pobrano mu krew do badań.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.