Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Parafialna studniówka

– Ten czas minął bardzo szybko – wydaje mi się, że to ledwie miesiąc, a minęło100 dni – zaczyna swoją opowieść ks. Zenon Ptak, który od lipca jest administratorem parafii św. Barbary w Będzinie.

Niedziela sosnowiecka 45/2023, str. VI

[ TEMATY ]

Będzin

Jarosław Ciszek

Ks. Zenon Ptak

Ks. Zenon Ptak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To drugi, po ks. Konradzie Kościku, kapłan, którego po 3 miesiącach zarządzania nową parafią poprosiliśmy o podsumowanie tego czasu.

Koniec unii

Parafia, której patronuje św. Barbara, jest najmniejszą z będzińskich wspólnot. Utworzona została w 1989 r., a wcześniej świątynia, która powstała z przerobionej izby zbornej biura kopalni „Ksawery”, była pierwszym kościołem sąsiedniej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Przez 33 lata proboszczem był tu umiłowany przez wiernych ks. Stanisław Sarowski. Po jego odejściu na emeryturę, choć parafia nie została zlikwidowana, rolę zarządcy przejął proboszcz parafii NSPJ. Koniec tej swoistej unii personalnej nastał w czerwcu z przyjściem ks. Ptaka, ku wielkiej uciesze parafian. Dawno już rozmawiając z administratorem czy proboszczem, nie słyszałem o takiej gorliwości, a wręcz determinacji wiernych, którzy swojego duszpasterza chcieli mieć na miejscu i są szczęśliwi, że im się udało.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wiele wyzwań

Reklama

Szczególnym kultem otaczany jest w parafii obraz Matki Bożej Częstochowskiej, ukoronowany koronami pobłogosławionymi przez Benedykta XVI. To wyjątkowy znak dla nowego administratora, który kult maryjny wyniósł z domu. W jego rodzinie to właśnie maryjna pobożność odgrywała szczególną rolę. – Jak zobaczyłem, że jest tu Matka Boża, pomyślałem, że na pewno damy radę. Ona uwierzyła w to, co niemożliwe, więc może i mnie się uda – śmieje się ks. Ptak. Jego słowa okazały się trafne, bo świątynia, plebania i teren wokół stopniowo pięknieją.

– Można powiedzieć, że to ludzie przejęli inicjatywę i wspólnie wzięliśmy się do dzieła. Zarówno w kościele, jak i na plebanii założyliśmy nową instalację centralnego ogrzewania (w ciągu zaledwie kilku dni, z wielką pomocą parafian i mojej rodziny), wymieniona została też elektryka. Na plebanii wymieniono podłogi i wytynkowano ściany, zarówno kancelaria, jak i pomieszczenia przygotowane do zamieszkania wyglądają coraz lepiej. Nawet po kilkunastu parafian od pierwszego dnia przychodziło codziennie po swojej pracy i pomagało w remoncie do późnych godzin nocnych. Wysoka jest też ofiarność – opowiada ks. Ptak. – Wszystkim proboszczom życzę takich oddanych parafian – dodaje.

Nowemu administratorowi niestraszne jest chwycenie za pędzel czy młotek i ciężka praca. – Pochodzę z niewielkiej wioski koło Krynicy. Gdy miałem 14 lat zmarł mój tata i trzeba było szybko dorosnąć, pracować w domu, następnie w szkole zawodowej – opowiada i podaje zdanie usłyszane na prymicjach od swojego kierownika, które stało się mottem jego działań: „Oddaj Bogu serce, ludziom uśmiech, a sobie krzyż”.

– Ludzie zamawiają Msze św. (przyszłoroczny kalendarz z Niedzieli stopniowo się zapełnia), przygotowują się do sakramentów. Przyjeżdżają też ludzie związani z tym miejscem i mający do niego sentyment. To piękne świadectwa, jak mężczyzny zamawiającego Mszę św. za swojego brata, który zginął w tej kopalni – dodaje. A jego pracę omadla dodatkowo 90-letnia mama, stanowiąca dla niego wzór wiary i oddania. – Otworzyłeś kościół? – zapytała go rano, gdy brat przywiózł ją, by mogła zobaczyć nowe miejsce pracy syna. Gdy odpowiedział, że tak, zapytała: – A tylko otworzyłeś, czy też się pomodliłeś? I zaraz potem zabrała go do świątyni na wspólną modlitwę.

Nie dziwi więc, że to ważny wzór dla kapłana, który deklaruje, że będzie otwarty na ludzi i ich problemy oraz wytrwale pracujący dla wspólnoty. I nie zapominający o modlitwie. Niech by tylko spróbował...

2023-10-30 18:18

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Skazani na sukces

Niedziela sosnowiecka 3/2024, str. III

[ TEMATY ]

Będzin

Piotr Wyparło/MFKiP

Msza św. miała znakomitą oprawę muzyczną

Msza św. miała znakomitą oprawę muzyczną

Do 30. edycji Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. ks. Kazimierza Szwarlika, odbywającej się pod patronatem honorowym Prezydenta RP Andrzeja Dudy, zgłosiło się ponad 1200 artystów.

Od Eucharystycznej ofiary sprawowanej 7 stycznia przez dyrektora i wicedyrektora Festiwalu – ks. Piotra Pilśniaka i ks. Pawła Tracza – rozpoczęła się tegoroczna, jubileuszowa edycja Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. ks. Kazimierza Szwarlika.
CZYTAJ DALEJ

8-latka z Japonii postanowiła zostać chrześcijanką. W ślad za nią poszła również... jej matka

2026-04-22 08:32

[ TEMATY ]

świadectwo

Japonia

Adobe Stock

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

W czasie ostatniej Wigilii Paschalnej w wielu krajach Zachodu odnotowano rekordową liczbę chrztów katechumenów, m.in. w USA i Francji. Wśród nowych chrześcijan znalazła się ośmioletnia Japonka Minami Kimura, której decyzja zaskoczyła otoczenie i doprowadziła także jej matkę do przyjęcia chrztu. Historia dziewczynki z Tokio zwraca uwagę nie tylko ze względu na jej wiek, ale także na rzadkość takich decyzji w Japonii, gdzie chrześcijaństwo pozostaje religią mniejszości.

W ostatnich miesiącach mogliśmy wielokrotnie usłyszeć o chrztach, jakie w krajach zachodu miały odbyć się podczas Wigilii Paschalnej. W niektórych państwach - USA, Francja - do przyjęcia chrztu przygotowywała się rekordowa liczba katechumenów. Wśród osób, które w czasie Wigilii Paschalnej stały się chrześcijanami jest również młoda Japonka, której historia zasługuje na szczególną uwagę. Po pierwsze dlatego, że w Japonii raczej niewielu ludzi decyduje się na chrzest i po drugie - dlatego, że bohaterka tego artykułu ma zaledwie 8 lat, a do chrztu, oprócz niej, przystąpiła również, pociągnięta jej przykładem, matka.
CZYTAJ DALEJ

Siostry z Domu Chłopaków w Broniszewicach: Jesteśmy zszokowane. Nie wiemy, gdzie trafią dzieci. Do nas już nie...

2026-04-22 20:25

[ TEMATY ]

Siostry Dominikanki

szok

Broniszewice

Dom Chłopaków

Łukasz Brodzik

Siostry Dominikanki prowadzą Dom Chłopaków od 75 lat. Teraz grozi mu zamknięcie

Siostry Dominikanki prowadzą Dom Chłopaków od 75 lat. Teraz grozi mu zamknięcie

Jesteśmy zszokowane. Nie wiemy o co chodzi. Naprawdę nie wiemy, gdzie trafią dzieci, z którymi rodziny już sobie nie radzą. Do nas już nie... - mówią portalowi niedziela.pl Siostry Dominikanki, które prowadzą sławny już na całą Polskę Dom Chłopaków w Broniszewicach. Po ostatnich propozycjach zmian ustawy przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, do tego ośrodka od nowego roku nie będą już mogły być przyjmowane kolejne dzieci.

Ogromne oburzenie opinii publicznej wywołały decyzje ministerstwa, które ostatnio opisały Siostry w mediach społecznościowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję