Szkolne Koła Caritas przy SP nr 44 w Szczecinie oraz przy PSP w Wolinie przygotowały dla wiernych parafii w Szczecinie-Skolwinie i w Wolinie ekologiczną zachętę.
W tym roku uczniowie zachęcali do siewu dyni. W ramach spotkań zespołu Laudato si przygotowali zestawy nasion do siewu na wiosnę. Po niedzielnych Mszach św. nasiona pobłogosławione przez proboszczów ks. kan. Leszka Koniecznego z Wolina oraz ks. Artura Rasmusa ze Szczecina-Skolwina wolontariusze Szkolnych Kół Caritas rozdawali uczestnikom liturgii.
Dlaczego dynia? Jest ona bowiem warzywem o rodowodzie biblijnym. Wielu biblistów uważa że to właśnie Elizeusz w Gilgal ugotował polewkę z dzikiej, niejadanej dyni, która dzięki jego bliskości z Bogiem stała się jadalna. Ponadto jest to także nawiązanie do zbliżającej się 900. rocznicy Pomorskiej Misji św. Ottona z Bambergu. Nad grobem św. Ottona, w kościele św. Michała w Bambergu znajdują się freski, na których przedstawiono ok. 600 roślin. Ten niezwykły ogród nazywany jest Niebiańskim Ogrodem. Na jednym z fresków znajduje się właśnie dynia. Niech zatem dynia, która wyrośnie w przyszłym roku połączy Pismo Święte, Bamberg oraz Szczecin i Wolin.
Uczestnicy wykładu zapoznali się z historią wolińskiego szkolnictwa
Wolińskie szkolnictwo obchodzi w tym roku szczególny jubileusz.
Pierwsza wzmianka o szkole została zapisana w dokumencie biskupa kamieńskiego Henryka 24 stycznia 1306 r. Biskup nakazuje wolińskim mniszkom cysterkom: „pod posłuszeństwem świętym”, aby „odtąd przyjmowały świeckie dziewczęta wyłącznie po wpłaceniu określonej sumy lub złożeniu kaucji”. Brak opłaty generował bowiem problemy, ponieważ gdy mniszki nie uzyskały zapłaty za naukę, klasztor musieli wspierać możnowładcy.
Święta Marto, przyjaciółko Jezusa, kobieto wiary i ufności, patronko spraw trudnych i po ludzku beznadziejnych, przychodzimy do Ciebie z naszymi troskami, lękami i cierpieniami. Ty doświadczyłaś bólu po śmierci brata Łazarza, a jednocześnie usłyszałaś z ust Chrystusa słowa: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem”. Wstawiaj się za nami, abyśmy nawet w najciemniejszych chwilach nie tracili nadziei i ufali Bożej miłości.
„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.
Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.