Reklama

Rosja a kościół katolicki (2)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie bez znaczenia na stosunki polsko-rosyjskie było doprowadzenie i zawarcie Unii Brzeskiej (1596), mocą której Cerkiew prawosławna w Rzeczpospolitej prawie przestała istnieć. Dla Moskwy był to bolesny policzek, bo tylu Rusinów przeszło na wiarę katolicką, zrywając tym samym wszelkie powiązania z Rosją. Unia mogła dojść do skutku tylko w Rzeczpospolitej, gdzie prawosławie było o wiele bardziej światłe niż w Rosji, gdzie nie było religią państwową. Rosjanie nigdy nie pogodzili się z tym faktem i zawzięcie zwalczali Kościół unicki, doprowadzając w przyszłości do jego całkowitej likwidacji na obszarze swego panowania. Z czasem państwo moskiewskie umacnia się i może już narzucać swoje rządy innym narodom. Dochodzi do rozbiorów Polski. Pierwsze decyzje w zabranych częściach Rzeczpospolitej to likwidacja Unii i osłabianie Kościoła katolickiego. Caryca Katarzyna w 1773 r. wydała ukaz tolerancyjny uwalniający innowierców od wyzysku i prześladowań. Dopuszczała wszelką organizację religijną oprócz katolickiej. Zdecydowano wówczas, że duchowieństwo tolerowanego wyznania nie może podlegać żadnemu ośrodkowi władzy poza państwem rosyjskim. Postanowiono, że wszystko musi być tak jak w Moskwie. Niechęć w stosunku do Polski, jako przedstawicielki "łacinnictwa" wzmogła się po roku 1863 i stała się jakby zasadniczym dogmatem władzy, a także patriotyzmu rosyjskiego. Nienawiść do katolicyzmu przeobraziła się w doktrynę o "prawdziwej" słowiańszczyźnie i o "odstępcach". Prawdziwymi Słowianami mogli być tylko prawosławni, a kto nie jest prawosławnym, ten jest zdrajcą sprawy słowiańskiej.
W wyniku I wojny upada państwo carów, ale pozostaje nienawiść do Kościoła katolickiego i Polski. Ani Rosja carska, ani bolszewicka nie widzi Polski jako wolnego kraju. Jeśli dopuszczano jakąś formę państwowości Polski, to raczej jako republiki uzależnionej całkowicie od "wielkiego brata". Wojna polsko-bolszewicka w 1920 r. i przegrana bolszewików istniejącą przepaść pogłębi jeszcze bardziej. Przecież to katolicka Polska zagrodziła drogę do podboju Europy przez rewolucję. Za to zwycięstwo w niedalekiej przyszłości przyjdzie Polakom drogo zapłacić. Ceną był 17 września, Katyń, deportacje, zsyłki na Sybir, okrojenie granic, okupacja, socjalizm i walka z Kościołem.
Nowe czasy niewiele zmieniły. Wprawdzie w nowej Rosji zlikwidowano ucisk religijny, ale powoli staje się ona państwem o tendencjach imperialistycznych. Prezydent Putin chce odnowić wielką Rosję - starą, carską Rosję, oczywiście już bez cara. Powraca się do dawnej formuły, do myślenia o czysto politycznym rodowodzie, że prawdziwy Rosjanin, prawdziwy Ukrainiec czy Serb - musi być prawosławny. Jeśli nie, to znaczy, że nie jest stuprocentowym Rosjaninem lub Ukraińcem. Rosyjska Cerkiew prawosławna uważała i nadal uważa, że całe terytorium wchodzące w skład byłego Związku Radzieckiego należy do Patriarchatu moskiewskiego, zamieszkujące tam narody a więc: Rosjanie, Ukraińcy i Białorusini w sposób naturalny są jej członkami. Pozwolenie na działalność np. Kościoła katolickiego, na tworzenie przez niego nowych struktur diecezjalnych to przecież konkurencja, utrata wiernych, wpływów oraz dochodów. Dla obrony swoich pozycji wymyślono termin "terytorium kanoniczne", co w praktyce oznacza wyłączność dla Cerkwi w myśl zasady: "Jedna Rosja - jedna Cerkiew". To właśnie jest powodem trudności Kościoła katolickiego w Rosji. Dla Rosjan katolicyzm jest utożsamiany z polskością; katolicyzm to antyrosyjskość, a katolik to wróg Rosji. W pojęciu Rosjanina rosyjskość i prawosławie jest czymś nierozdzielnym. Innym powodem trudności katolików w Rosji jest obawa, strach przed dobrze zorganizowaną pracą duchownych katolickich. Są oni dobrze wykształceni, gorliwi i skuteczni w działaniu. Znają języki obce, posługują się komputerami, organizują piesze pielgrzymki czy też wyjazdy z młodzieżą na wakacje. Przynoszą ze sobą nowe formy duszpasterstwa nieznane w prawosławiu, przez co stają się atrakcyjni dla ludzi myślących, a zagrożeniem i konkurencją dla miejscowych duchownych. Trzeba pamiętać, że strona prawosławna w Rosji jest w sytuacji jakby przed swoim Soborem Watykańskim II. Lata komunizmu zrobiły swoje, teraz trzeba wykształcić nowe kadry światłego duchowieństwa i zorganizować życie religijne prawie od podstaw. Rosja musi zrozumieć, że każdy ma prawo do swego wyznania, że parafie mają prawo budować kościoły, zakładać szkoły i być obecne w życiu społecznym. Widząc wszystkie poczynania władz i Patriarchatu wymierzone przeciwko katolikom, nie można jednak tracić nadziei na lepszą przyszłość. Przykładem niemal anielskiej cierpliwości jest sam Ojciec Święty, który przecież zna dokładnie trudną przeszłość i teraźniejszość, a mimo to nie ustaje w wysiłkach na rzecz porozumienia oraz dialogu, bo "u Boga wszystko jest możliwe". Może już dawno doszłoby do wizyty Ojca Świętego w Rosji gdyby nie jego polskie pochodzenie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mińsk: apel o modlitwę w intencji abp. Tadeusza Kondrusiewicza

2026-08-13 13:19

[ TEMATY ]

modlitwa

Grzegorz Gałązka

Dyrektor oficjalnego portalu Kościoła katolickiego na Białorusi, catholic.by ks. Paweł Ejsmont zwrócił się z prośbą o modlitwę w intencji powrotu do zdrowia emerytowanego metropolity mińsko-mohylewskiego abp. Tadeusza Kondrusiewicza. Hierarcha, który przeszedł operację serca, od 10 sierpnia przebywa na rehabilitacji.

„Stan zdrowia arcybiskupa Tadeusza Kondrusiewicza jest stabilny, ale potrzebuje on naszego duchowego wsparcia” - powiedział ks. Ejsmont, który jest również sekretarzem emerytowanego arcybiskupa- metropolity mińsko-mohylewskiego.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: Instytucje kościelne finansują media sprzeciwiające się nauczaniu Kościoła?

2026-08-13 20:27

Adobe.Stock.pl

Ks. Francisco José Delgado w artykule opublikowanym na portalu InfoCatólica skrytykował finansowanie ze środków instytucji kościelnych reklam w mediach, których linia redakcyjna - jego zdaniem - otwarcie sprzeciwia się nauczaniu Kościoła katolickiego.

Autor wskazał na reklamy instytucji kościelnych, m.in. wydawnictw, uczelni, towarzystw ubezpieczeniowych i fundacji, publikowane w medium krytycznie odnoszącym się do Kościoła i jego doktryny, m.in. w kwestii homoseksualizmu, jakim jest jego zdaniem „Religión Digital”. Zakwestionował także zasadność wydawania pieniędzy kościelnych na reklamę w medium o stosunkowo niewielkiej oglądalności. Powołując się na dane SimilarWeb za 2025 r., podał, że portal ten miał ok. 6,5 mln odwiedzin rocznie, podczas gdy - według przytoczonych przez niego danych - InfoVaticana notowała ponad 18,5 mln, InfoCatólica 16,5 mln, a Religión en Libertad ponad 12 mln.
CZYTAJ DALEJ

Najwyższe na świecie figury Maryi

2026-08-14 20:55

[ TEMATY ]

Maryja

figura

pexels.com

Jutro w polskiej wsi Konotopie zostanie poświęcona ogromnych rozmiarów figura Matki Bożej Miłosiernej. Monument ma ponad 55,6 metrów wysokości. Sama figura mierzy 40,6 metra, a jej podstawa w kształcie korony - 15 metrów. Tym samym będzie to najwyższy tego typu pomnik w Europie.

Dotychczas (od 2003 roku) najwyższą na naszym kontynencie była 31-metrowa figura Świętej Bogurodzicy w bułgarskim mieście Chaskowo. Tuż za nią plasowała się 30-metrowa statua Matki Bożej Najświętszego Serca w pobliżu miasteczka Miribel koło Lyonu, we Francji, zbudowana w latach 1938-1941.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję