Reklama

Niedziela Sandomierska

Symbol jedności Kościoła

Poświęcany dzisiaj ołtarz, jest znakiem naszego Zbawiciela, a zarazem symbolem jednego ciała, Jego Ciała, którego On jest głową – powiedział bp Krzysztof Nitkiewicz.

Niedziela sandomierska 19/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Dzików

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Bp Krzysztof Nitkiewicz dokonuje poświęcenia nowego ołtarza

Bp Krzysztof Nitkiewicz dokonuje poświęcenia nowego ołtarza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W sanktuarium Matki Bożej Dzikowskiej odbyło się poświęcenie nowego ołtarza wykonanego zgodnie z przepisami liturgicznymi. Jego konsekracji dokonał biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Uroczystą Mszę św. wraz z biskupem celebrowali dominikańscy duszpasterze na czele z prowincjałem o. Łukaszem Wiśniewskim, proboszczem o. Michałem Śliżem i przeorem o. Mikołajem Walczakiem oraz kapłani z dekanatu tarnobrzeskiego. Wspólna modlitwa zgromadziła wielu wiernych, którzy przez ostatnie lata czynnie uczestniczyli w remoncie i upiększaniu kościoła.

Na początku Mszy św. ordynariusz sandomierski dokonał pokropienia wodą święconą ołtarza oraz wiernych zgromadzonych w świątyni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Biskup Nitkiewicz nawiązał w homilii do przeczytanej Ewangelii o winnym krzewie, którym jest Chrystus. Powiedział, że o ile życie chrześcijanina powinno mieć formę gałązki złączonej z pniem winorośli, to szczególnym momentem w którym to się dokonuje jest Eucharystia.

Reklama

– Poświęcany dzisiaj ołtarz, jest znakiem naszego Zbawiciela, a zarazem symbolem jednego ciała, Jego Ciała, którego On jest głową. Przez chrzest zostaliśmy wszczepieni w Chrystusa i weszliśmy w żywotną relację z siostrami i braćmi, którzy podobnie jak my, są z Nim złączeni niczym gałązki z winnym krzewem. Patrzmy więc na chrzest jak na wydarzenie ciągle aktualne, które powinno kształtować naszą teraźniejszość i przyszłość. Źródło chrztu nie przestało płynąć, lecz bije dalej, zasilając nasz duchowy krwiobieg – powiedział biskup.

Po homilii i odśpiewaniu Litanii do Wszystkich Świętych, bp Nitkiewicz odmówił modlitwę konsekracyjną. Następnie namaścił olejem krzyżma ołtarz oraz dokonał jego okadzenia. Ostatnim obrzędem było przystrojenie ołtarza i zapalenie świec. W środku nowego, marmurowego ołtarza umieszczono relikwie błogosławionych męczenników sandomierskich, jako wyraz jedności wspólnoty dominikańskiej z diecezją sandomierską.

Parafia Wniebowzięcia NMP jest najstarszą placówką, która powstała w Tarnobrzegu (założonym w 1593 r. przez Stanisława Tarnowskiego na mocy przywileju króla Zygmunta III Wazy). W Dzikowie, graniczącym z Tarnobrzegiem, stał zamek rodu Tarnowskich. Na zamku tym zlokalizowana była kaplica, gdzie znajdował się słynący łaskami obraz Matki Bożej. Cudowny charakter tego wizerunku uznał bp A. Trzebnicki 11 listopada 1675 r. W związku z tym podjęto decyzję o budowie świątyni, by zapewnić obrazowi godną oprawę. Pierwsza świątynia przetrwała do 1703 r., kiedy uległa pożarowi. Kościół Wniebowzięcia NMP wzniesiony został w latach 1693-1706. Projekt sporządził prawdopodobnie Jan Michał Link. Fundatorami świątyni byli Zofia z Firlejów Tarnowska, książę Stanisław Herakliusz Lubomirski, marszałek wielki koronny, oraz Stanisław Opaliński, starosta nowomiejski. Uroczyste poświęcenie kościoła i klasztoru miało miejsce w 1706 r. Całkowite wyposażanie wnętrza świątyni ukończono dopiero w 1782 r.

2024-05-07 08:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nasi bohaterowie

Niedziela sandomierska 31/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Dzików

Archiwum

Wymarsz ochotników dzikowskich

Wymarsz ochotników dzikowskich

O uformowaniu oddziału ochotników w Dzikowie przez rodzinę Tarnowskich walczących w wojnie 1920 r. oraz rodzinnych tradycjach patriotycznych z Tadeuszem Zychem, dyrektorem Muzeum – Zamek Tarnowskich w Tarnobrzegu rozmawia ks. Wojciech Kania.

Ks. Wojciech Kania: Jak doszło do powołania oddziału ochotników Dzikowskich, którzy wzięli udział w wojnie 1920 r.? Tadeusz Zych: Zanim doszło do powstania oddziału ochotników tarnobrzeskich hr. Zdzisław Tarnowski spotkał się z okolicznym ziemiaństwem i wspólnie ustalili, że należy podjąć jakieś działania dla ratowania ojczyzny. Pielęgnowana tradycja rodzinna, silne poczucie patriotyzmu, a przede wszystkim odpowiedź na apel Józefa Piłsudskiego, to trzy główne powody powołania oddziału ochotników Dzikowskich. Pielęgnowana tradycja, która stała się lokalną, a przede wszystkim rodzinną legendą ma swoje korzenie w prawdziwym wydarzeniu, kiedy to w czerwcu 1863 r. grupa ochotników „złotej legii” wyruszyła, aby pomóc w powstaniu. Nie była to oczywiście główna przyczyna. Główną przyczyną była odezwa Rady Obrony Państwa z 3 lipca 1920 r. Apel podpisany przez Józefa Piłsudskiego o tworzeniu armii ochotniczej i zgłaszaniu się ochotników do tej armii. Sytuacja na froncie stawała się dramatyczna. Sukces, który przyszedł później w dużej mierze zależał od tego, ilu ochotników zasili przerzedzone odziały Wojska Polskiego. Należy również wziąć pod uwagę zagrożony byt państwa polskiego oraz nastroje panujące w Europie, rewolucyjne i bardzo mocno antypolskie. To poczucie realnego, namacalnego niebezpieczeństwa było tak silne, że każdy kto miał w sobie cząstkę patriotyzmu uznawał, że jego obowiązkiem jest zrobienie wszystkiego, co jest możliwe, aby dopomóc państwu.
CZYTAJ DALEJ

Święty Jan Nepomucen

Niedziela podlaska 20/2001

[ TEMATY ]

święty

Arkadiusz Bednarczyk

Św. Jan Nepomucen z kościoła w Lutczy

Św. Jan Nepomucen z kościoła w Lutczy
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi. Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością. Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka. Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo św. Jana Nepomucena. Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św. Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego. Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św. Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie Europę. W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy, Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII zaliczył go uroczyście w poczet świętych. Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana. Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie, komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie. Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę. Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej. W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych. Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak zanikającego kultu św. Jana Nepomucena. Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej sławy i szczerej spowiedzi.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Niepokalanów - Gród Rycerza Niepokalanej

2026-05-21 20:50

[ TEMATY ]

Niepokalanów

Rycerz Niepokalanej

Majowe podróże z Maryją

Karol Porwich/Niedziela

Z miedniewickich pól ruszamy do miejsca, które w XX wieku stało się duchowym fenomenem na skalę światową. Niepokalanów to nie tylko klasztor i bazylika – to urzeczywistnione marzenie św. Maksymiliana, by całą ziemię zdobyć dla Chrystusa przez Niepokalaną. Wchodząc na ten teren, czujemy niezwykłą dynamikę wiary: tutaj modlitwa zawsze szła w parze z pracą, a pokora z nowoczesnością.

W centrum bazyliki, w ołtarzu głównym, wita nas figura Niepokalanej. Nie jest to stary, wiekowy wizerunek, ale postać emanująca światłem i nadzieją, nawiązująca do objawień z Rue du Bac i Lourdes. Maryja w Niepokalanowie jest przedstawiana jako Wszechpośredniczka Łask – z dłońmi otwartymi, z których spływają promienie Bożej miłości. To tutaj św. Maksymilian uczył swoich braci i miliony wiernych, że najkrótszą drogą do stania się świętym jest „całkowite i bezwarunkowe oddanie się w ręce Niepokalanej”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję