Reklama

Zapiski z życia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Wielki Piątek. Życie to coś poważniejszego niż nam się wydaje. Każdy krok, słowo, decyzja znaczą naprawdę. Dzisiaj dzień chłodny, deszczowy i zamyślony, lecz forsycje już zakwitły. I tak żółto wokół domu. Od rana jestem skupiony na tym ostatnim dniu w ziemskim życiu Jezusa. Różnym pracom towarzyszy refleksja związana z Nim, prowadzonym na śmierć. Włączyłem po południu telewizor. Niestety. W pewnym momencie zacząłem, mimowolnie wciągnięty, oglądać na Polsacie program Kuby Wojewódzkiego z Edytą Górniak. Taka na pełnym luzie prowokacyjna, pełna dwuznaczności rozmowa o wszystkim błahym, czyli co ślina na język przyniesie. Wszystko w porządku, gdyby nie przesada. W końcu telewizja to nie uniwersytet. Zdziwiłem się jednak, że pani Edyta, której głos i ekspresję liryczną, także czystość melodyjną, raczej lubię, nawet jej pewne ekstrawagancje kostiumowe, zdecydowała się na coś podobnego. Poszła na zupełną pretensjonalność i zgrywę, co jawnie kontrastowało z tonacjami jej śpiewania. Tylko po co? Czy chciała się pokazać, że nie taka już poważna, jak się wielu wydawało? Nie decyduje się na ciążę, bo trzy lata by jej wypadły z kariery. A poza tym wyprawka dla dziecka kosztuje tysiące złotych. I pokazała w tym momencie ładnie opalony brzuch jeszcze więcej. Nie lubi Polaków, bo się zawiodła na swoich partnerach. Tu padły dwa telewizyjne, znane nazwiska. Teraz jest z Paulem. Paul odkrył we mnie kobiecość. Paul i tylko Paul. Już nie chodzi tylko w spodniach, wyzwoliła się z kompleksów. I ubiera kuse spódniczki. A chodziło o samoprzylepce, które pokazała w telewizji w Noc Sylwestrową, co także Polityka opublikowała na okładce. Widownia śmiała się. Co chwile wszyscy wpadali w istny szał wrzasku, przekrzykiwania się, a raczej zwariowanej błazenady, kokietowania, komplementowania. Edyta Górniak pokazała się na pełnym luzie. Było rozrywkowo, ale i za nisko jak na panią Edytę. Zwłaszcza to prawie obmacywanie się publiczne. Cóż, wszystko można. Cóż, Wielki Piątek, Męka Pańska, nie dla wszystkich. Ja mam obowiązek być tolerancyjnym. Ktoś nie musi czuć, co ja czuję. I znów śmiech, wygłupianie się, dawanie sygnału publiczności, by klaskała. I publiczność klaskała. No dobrze, chcą szokować, grać przekornie. Ich sprawa. Tylko dlaczego w wielki Piątek, nie w jakiś inny dzień?

* * *

Przewina. To jedno z najważniejszych odczuć, które przypomina o sumieniu. Odzywa się w momentach szczególnych. Jednym z takich jest śmierć bliskiej osoby. Wtedy najczęściej myślimy o własnej wobec niej przewinie. Już nie do naprawienia. Obciążamy się, bo wiemy najlepiej, że mogliśmy być bardziej ludzcy, bardziej otwarci na czyjeś problemy, skłonni rozumieć, pomagać, wsłuchiwać. Na to wszystko powinniśmy umieć się zdobyć. Po nagłym odejściu widać, ile w nas zabrakło dobrych uczuć, dobrej obecności. Śmierć dysponuje jedyną w swoim rodzaju siłą obnażania wnętrza. Trafia w sedno wrażliwości. Nie ma już miejsca na ukrycie się zupełnie w swoim egoizmie, półprawdach czy kamuflażach. Potrafimy nawet, jeśli się postaramy na te wszystkie swoje braki znaleźć jakieś wytłumaczenie. To własne alibi. I idą powody, wyliczenia przyczyn, które maja usprawiedliwiać wszystkie zaniechania. Tyle tylko, że te wytłumaczenia nie są w stanie uzasadnić całej naszej postawy. Pozostaje trudna do wymazania przewina. Niekiedy ostatnie wezwanie, by się zawrócić.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

* * *

Prawdziwe piękno zawsze zdumiewa. Prawdziwe piękno zawiera tajemnie, której nie da się przeniknąć. Wszelkie inne trąci podpatrzeniem cudzego odkrycia, powtórzeniem konwencji, wyuczeniem się zasad. Nie jest kłamstwem, potwierdza bowiem uznane prawdy, ale jednak brak w nim zdumiewającej mocy nowego spojrzenia.

* * *

Łapię się na tym, że teraz często myślę o Mariannie Bocian. Może nawet patrzy z zaświatów na mnie siedzącego nad tą kartką. Niedawno poświęciłem tej wybitnej poetce polskiej kilka zdań jednego z zapisków, po tym jak napisała bardzo dramatyczny list. Wiedziała, że jej dni dobiegają końca. I przyszło to w kilka tygodni później. Teraz już tylko żegnam poznaną kiedyś, dawno, Mariannę. Odeszła na początku kwietnia. Pośmiertnie ukarze się jeszcze jej zbiorek przygotowany już do druku. Wszyscy, którzy ją znali i było im bliska, są zasmuceni. Przeżywają jakiś rodzaj szoku. Już nie podzielę się z nią swoją książką, którą kiedyś wydam. Nie otrzymam od niej listu. Teraz rodzi się jej legenda. Zbyt dramatycznie żyła, by miała zapaść cisza. Całe życie wypełniła żarliwą twórczością. Jej poezja dotyczy człowieka, który duchowo może spełnić się dopiero w wieczności. Nie mam wątpliwości, że będzie doceniona jej poezja. Dlatego, że całościowo dąży ku wartościom, ku prawdzie i wolności życia. Jest wołaniem o przemianę duchową. Zostanie doceniona, bo odróżnia się od reszty, a to jest podstawowy warunek ocalenia własnego głosu.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na figurę Matki Bożej i wykonywał na niej obsceniczne gesty

2026-10-03 11:47

[ TEMATY ]

profanacja

Adobe Stock

Do bulwersującego aktu profanacji doszło w Porto-Vecchio na Korsyce. Dwóch mężczyzn zdewastowało figurę Matki Bożej, a nagranie ze zdarzenia opublikowano w internecie. Sprawcy zostali zatrzymani. Reakcja mieszkańców była wymowna – przed siedzibą żandarmerii, do której trafili podejrzani, ustawiono trumnę - informuje portal wpolityce.pl.

Do zdarzenia doszło w nocy z 30 września na 1 października w Porto-Vecchio na Korsyce. Dwóch mężczyzn zniszczyło figurę Matki Bożej znajdującą się przy rondzie Stabiacciu, przy południowym wjeździe do miasta.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wacław Depo: rodzina nie jest rodzajem umowy czy powiązań prawnych, jak tego chcą "związki partnerskie"

2026-10-04 22:00

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

BPJG

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

- Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądów, to nie jest nawet tylko prawo religijne, ale to jest podstawowe prawo człowieka - przypomniał na Jasnej Górze abp Wacław Depo. Delegat KEP ds. Stowarzyszenia Żywego Różańca przewodniczył Mszy św. z udziałem Częstochowian i pielgrzymów, głównie z Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej. Uroczystość poprzedziły rekolekcje Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej.

Przypomniał, że „fundamentalnym zadaniem jest przyjęcie z wiarą prawdy o nieskończonej godności każdego człowieka”. Podkreślił, że to zadanie wynika z faktu, że człowiek został stworzony z miłości Boga. – Od Boga wyszliśmy i do Boga idziemy – mówił kaznodzieja. Wskazał, że drugim zadaniem jest prawo do życia, a jest ono nie jest tylko kwestią światopoglądów, nie jest nawet tylko prawem religijnym, ale jest podstawowym prawem człowieka. Trzecim zadaniem, które wskazał metropolita częstochowski jest przywrócenie rodzinie jej prawdziwego wspólnotowego charakteru i godności. Przekonywał, że „rodzina nie jest rodzajem kontraktu, umowy czy instytucjonalnych powiązań prawnych, jak tego chcą związki partnerskie. Jest wspólnotą osobową życia i miłości”. Przypomniał, że Chrystus związek małżeński mężczyzny i kobiety wzmocnił i podniósł do miary sakramentu.
CZYTAJ DALEJ

„Kampania wrześniowa” sondażowni

2026-10-05 14:36

[ TEMATY ]

sondaże

Adobe Stock

Nie ulega wątpliwości, że na prognozę CAW na koniec września trzeba patrzeć przez pryzmat pierwszej tury wyborów prezydenckich w Krakowie. Rzeczywisty akt wyborczy najlepiej bowiem weryfikuje sondaże. A w Krakowie głosowała rekordowa liczba (jak na wybory poza normalnym kalendarzem), więc trzeba potraktować ich rezultat bardzo poważnie.

Dla aktualnej predykcji przyjęliśmy jako bazowe sondaże: IBRiS (19 września), United Surveys (20 września), Research Partners (21 września) oraz OGB i Pollster (oba z 22 września). Ważnym punktem odniesienia są też wyniki exit polls z dnia wyborów, które przygotowywane były przez IPSOS i OGB.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję