Reklama

Kościół

Poszukiwacze od Korduli

Znalezienie fragmentu średniowiecznej ołowianej bulli papieskiej niedaleko Kamienia Pomorskiego odbiło się szerokim echem. Nic dziwnego, bo niewiele ich odkryto w Polsce.

Niedziela Ogólnopolska 24/2024, str. 58-59

[ TEMATY ]

bulla papieska

Grzegorz Kurka/MHZK

Jacek Ukowski prezentuje fragment bulli papieskiej w miejscu jej odkrycia

Jacek Ukowski prezentuje fragment bulli papieskiej w miejscu jej odkrycia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Było to już drugie znalezisko tego typu w ciągu roku w tej okolicy, a trzecie w ciągu ostatnich 5 lat dokonane przez poszukiwaczy ze stowarzyszenia im. św. Korduli. Natrafili na nie, gdy przeszukiwali ziemię przy drodze z Kamienia do Wysokiej Kamieńskiej.

Kilka lat temu tego typu pieczęć bulli znaleziono na polu niedaleko Kamienia. Wiadomo, że pochodziła z czasów tzw. niewoli awiniońskiej papieża Benedykta XII w I połowie XIV wieku. Trafiła do Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej. – To ciekawe, ważne, spektakularne znalezisko, choć podobne zdarzają się w naszym rejonie nawet kilka razy w roku – mówi dyrektor muzeum Grzegorz Kurka, archeolog. Istotna część odkryć to efekt pracy zapaleńców ze stowarzyszenia im. św. Korduli.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Owalna szkatuła

Pełna nazwa – Stowarzyszenie Eksploracyjne na rzecz Ratowania Zabytków im. św. Korduli nawiązuje do postaci mało znanej w Polsce: wczesnowiecznej niemieckiej męczennicy, ale także do jej relikwiarza, który znajdował się przez wieki w kamieńskiej katedrze, będącej jego symbolem.

Reklama

Relikwiarz wykonano ok. 1000 r. w Skandynawii, miał postać owalnej szkatuły, został zrobiony z płytek z kości łosia, a przechowywano w nim czaszkę świętej. Jak trafił na Pomorze – nie wiadomo. Możliwe, że zrabował go pomorski książę Racibor I w czasie wyprawy do Szwecji albo przyjechał z misją chrystianizacyjną Ottona z Bambergu. Gdy pod koniec II wojny światowej zbliżały się front i hordy Sowietów, relikwiarz wywieziono z resztą skarbca katedralnego do pobliskich Benic, a potem w głąb Niemiec. Wtedy zaginął. Dziś w katedrze znajduje się jego kopia ufundowana przez byłych niemieckich mieszkańców miasta. Stowarzyszenie przyjęło relikwiarz św. Korduli za swój symbol.

W drodze do adresata

Stowarzyszenie skupia się na poszukiwaniach w rejonie Kamienia. – Jeśli interesuje nas np. II wojna światowa, jedziemy tam, dokąd ktoś uciekał, gdzie odbyła się jakaś potyczka, i tam szukamy – wyjaśnia Jacek Ukowski, prezes stowarzyszenia. I tak jest na ogół. – Gdy rozkopują drogę, dostajemy informację od archeologów i jeżeli mamy chęć – szukamy.

I tym razem byli nastawieni na znalezienie artefaktów militarnych: przez rejon poszukiwań wiodła droga ucieczki Niemców na wyspę Wolin. Ale znaleźli średniowieczną bullę. Skąd się tu wzięła? Są różne możliwości. Mogła zostać zniszczona – odseparowana od dokumentu, który potwierdzała – w drodze do adresata i porzucona przy szlaku. Wiedzie on blisko Golczewa, gdzie na zamku w XIV wieku rezydowali biskupi kamieńscy. Zamek należał do biskupów i kapituły kamieńskiej od 1304 r. Może została np. nawieziona tu z ziemią? – spekulują badacze.

Po pożarze

Mniej prawdopodobne, że dokument adresowany był do klasztoru Dominikanów w Kamieniu, najstarszego na południowym wybrzeżu Bałtyku, którego średniowieczny kamienno-ceglany fundament odkopano w ub.r. Budynek z I połowy XIV wieku został opuszczony przez zakonników po sekularyzacji dóbr kościelnych w Księstwie Pomorskim 200 lat później, gdy książęta pomorscy przeszli na protestantyzm.

Reklama

Budynki wykorzystywali mieszkańcy miasta, którzy stracili domy w pożarze. Po tym, jak sam klasztor w końcu XVI wieku spłonął, teren po nim został zniwelowany i powstała warstwa zgliszczy. Nazwa tego miejsca – Wzgórze Aschenberg (Wzgórze Popielne) przetrwała aż do połowy ubiegłego wieku. Gwoli wyjaśnienia: bullą nazywano złotą lub ołowianą pieczęć urzędu papieskiego z podobiznami świętych Piotra i Pawła oraz imieniem papieża na odwrocie, zawieszaną na jedwabnych sznurkach. Potem nazywano tak dokument papieski opatrzony tą pieczęcią. Stąd nieporozumienia.

Niepełna inskrypcja

Na awersie odnalezionej bulli znajduje się tzw. napis uncjalny (uncjała to typ średniowiecznego pisma): „...NE”, a poniżej „US”. Imię papieża jest niekompletne. – Na tej podstawie, czyli niepełnej zachowanej inskrypcji, trudno ją przypisać do konkretnego biskupa Rzymu – ocenia dyr. Kurka. Zachowane litery i ikonografia mogą być przyporządkowane papieżom Benedyktowi XI i Benedyktowi XII oraz Klemensowi V i Klemensowi VI. Bullę można datować między 1303 a 1352 r.

Razem – niemal – z bullą poszukiwacze znaleźli muszlę św. Jakuba, która należała do kogoś pielgrzymującego do Santiago de Compostela. Odkryli ją, bo była w puszce z metalu, którą odnaleźli wykrywaczem. W tym samym czasie i miejscu odnaleźli też szablę paradną Wehrmachtu z czasów II wojny światowej. Później na polu u jednego z rolników znaleźli – i tym razem łut szczęścia był potrzebny – talara zawierającego 30 g srebra.

Co się działo w okolicy

Kamieńskie muzeum jest młode, samorządowe, ubogie, musi liczyć na aktywność entuzjastów ze stowarzyszenia im. św. Korduli, a w każdym razie bez niego byłoby jeszcze uboższe. Mniej więcej w tym czasie, gdy poszukiwacze znaleźli bullę, odkryli też w Duniewie renesansowego talara z 1597 r. książąt saksońskich. Znaleziono go podczas przeszukiwania pola rolnika, który zgubił część jednej z maszyn i poprosił o pomoc. Drugie znalezisko to złoty dukat z Niderlandów z 1777 r.

Reklama

Entuzjaści ze stowarzyszenia im. św. Korduli znaleźli te artefakty dzięki wykrywaczom metali. Przekazali je do muzeum, bo zgodnie z prawem musieli. Tyle że nikt by ich nie upilnował. Mogliby sprzedać znaleziska, ale wtedy nikt w Kamieniu by ich nie zobaczył. Wielu z tych, którzy kopią na własną rękę – często w nocy, także w tej okolicy – tak nie myśli. – Pieniądze się rozchodzą, a gdy my oddamy te precjoza do muzeum, jest nadzieja, że młodzi ludzie dowiedzą się, co kiedyś działo się w okolicy – tłumaczy Jacek Ukowski.

Uwaga, kurhan

Także dlatego prezes Ukowski uważa, że dobrze się stało, iż nie przeszła – została na razie odroczona o rok – regulacja znosząca zgodę umożliwiającą poszukiwanie skarbów jedynie na zgłoszenie. Wywalczona zresztą przez środowisko samych poszukiwaczy. Sprawę miałaby załatwiać aplikacja.

Poszukiwaniem mógłby zajmować się każdy, za zgodą właściciela ziemi, bez uzyskania zgody konserwatora zabytków i bez sprawdzania przez niego terenu. Prezes Ukowski sądzi, że zmiana teoretycznie ułatwiająca życie poszukiwaczom nie byłaby dobra. Wymagałoby to świetnej orientacji w tym np., gdzie są miejsca archeologiczne. – Ja też nie wiem, gdzie one są w naszym powiecie, choć go dobrze znam – kurhany, cmentarzyska itp., gdzie nie powinno się wchodzić i rozkopywać – zaznacza Ukowski. – Teraz konserwator zabytków ma nad tym pieczę. Gdybyśmy chcieli kopać w takim miejscu, po prostu nie dostalibyśmy zgody.

Wolnoamerykanka w tym względzie nie jest dobra – zaręcza prezes Ukowski – co doskonale widać na Ukrainie, gdzie rozkopują, co się da, a różne artefakty trafiają za granicę i bezpowrotnie giną.

2024-06-11 13:33

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież ogłosił jubileuszową bullę zwołującą Rok Święty

[ TEMATY ]

bulla papieska

nadzieja zawieść nie może

Vatican Media/www.vaticannews.va/pl

Papież ogłosił jubileuszową bullę zwołującą Rok Święty

Papież ogłosił jubileuszową bullę zwołującą Rok Święty

Umorzenie długów krajów najuboższych, ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci, w tym zniesienie kary śmierci, wartość spowiedzi, przyjmowanie migrantów, ochrona środowiska, ekumenizm i rola dyplomacji w osiągnięciu pokoju – to niektóre z tematów poruszanych w bulli jubileuszowej zwołującej Rok Święty 2025. Nosi ona tytuł „Spes non confundit” (nadzieja zawieść nie może). Papież ogłosił bullę podczas Nieszporów 9 maja w Bazylice św. Piotra.

W papieskiej bulli znajdują się praktyczne informacje m.in. o tym, że Jubileusz zainauguruje otwarcie Drzwi Świętych w bazylice watykańskiej 24 grudnia, a ich zamknięcie odbędzie się 6 stycznia 2026 roku. Natomiast w diecezjach nie przewiduje się otwierania Drzwi Świętych. Rok Jubileuszowy otworzy Eucharystia sprawowana we wszystkich katedrach i konkatedrach na świecie 29 grudnia. Papież podkreśla, że w „Kościołach partykularnych należy zwrócić szczególną uwagę na przygotowanie kapłanów i wiernych do spowiedzi oraz na dostępność tego sakramentu w formie indywidualnej”. Franciszek kieruje też specjalne zaproszenie do udziału w Jubileuszu do wiernych Kościołów Wschodnich, którzy, jak podkreśla, za swą wierność Chrystusowi wiele wycierpieli, często aż po śmierć.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Kard. Schönborn: rosnąć musi pokój, a nie liczba miliarderów

2026-03-13 18:59

[ TEMATY ]

pokój

kard. Christoph Schönborn OP

Vatican Media

Kard. Schönborn

Kard. Schönborn

Kardynał Christoph Schönborn zakwestionował powszechne przekonanie o stałej konieczności wzrostu gospodarczego. W swoim piątkowym felietonie na łamach wydawanej w Wiedniu bezpłatnej gazety „Heute” purpurat stawia pytanie: „Jaki model rozwoju jest naprawdę dobry dla nas, ludzi?”. Rozwój gospodarczy obiecuje dobrobyt (prawie) każdemu. Jeśli gospodarka rośnie wolniej lub wcale, to wielu ludzi odczuwa bolesne skutki.

Z kolei niektóre sektory „rosną” obecnie w alarmującym tempie: „Jest coraz więcej wojen. Coraz więcej punktów zapalnych. Gwałtownie rosną wydatki na zbrojenia.. Wojna z Iranem kosztuje USA miliard dolarów dziennie. Napływ uchodźców znacznie wzrasta. W ogromnym tempie rośnie ubóstwo”, przypomniał emerytowany arcybiskup Wiednia. Wyraził również zaniepokojenie, że szczególny obszar wzrostu stanowią miliarderzy. W ubiegłym roku każdego dnia pojawiał się co najmniej jeden nowy miliarder. Nigdy wcześniej nie było tak wielu miliarderów jak w tym roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję