Reklama

Głos z Torunia

Święta z budzikiem

Kościół ma całą tradycję mądrych, świętych ludzi, którzy przebyli swoją przygodę z Bogiem i mają w sobie mądrość miłowania – mówił o. Marian Zawada podczas rekolekcji w Toruniu.

Niedziela toruńska 26/2024, str. V

[ TEMATY ]

Toruń

Renata Czerwińska

Modlitwa za innych to dzielenie się dobrem

Modlitwa za innych to dzielenie się dobrem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czy jednak mistyczka, która podczas modlitwy potrafiła znaleźć się na czubku drzewa, może coś powiedzieć współczesnym zagonionym ludziom? I owszem. Dwunastoletnia chrześcijanka, która w cudowny sposób przeżyła atak muzułmanina, do końca życia będzie mieć świadomość pozostawania pod Bożymi skrzydłami. Lekarz ateista powie jej kiedyś, że z taką raną na szyi nie powinna przeżyć – tymczasem jedynym skutkiem tego wydarzenia jest nieładne brzmienie głosu. Podczas ekstaz zresztą Miriam śpiewa przepięknie. A lekarz po pewnym czasie się nawraca. Święta zwraca uwagę, że „ze zdrowia naszej duszy wypływa zdrowie ciała” – mówi ojciec. Nieustannie wskazuje inne perspektywy – Boży wzrok, Bożą opiekę.

Sięgaj po więcej

Reklama

– W dzisiejszym świecie świętość jest niemodna, a internetowi coachowie mówią głównie o tym, żeby myśleć tylko o sobie – zauważa jedna z uczestniczek. Tymczasem Miriam, zakochana w Bogu, chce, aby każdy Go poznał. W szalonej miłości gotowa jest cierpieć dla Niego czy brać na siebie czyjeś grzechy. Oczywiście, to szczególne prowadzenie, ale, jak mówi rekolekcjonista, „miłość Boża nie jest w chmurach, gdzieś tam”. Współczesny świat rozbudza w nas wiele zupełnie niepotrzebnych potrzeb, zwłaszcza posiadania czy konsumpcji. A jednak w tym zwariowanym świecie, który udaje, że nie ma potrzeby spojrzeć w niebo, asceza, pokora jest możliwa – ofiarowanie za kogoś małych umartwień może wyrażać się w wypiciu kawy godzinę później (nawet jeśli ma się wielką ochotę), zrezygnowaniu z nerwowego scrollowania smartfona przy byle okazji, wstrzymaniu się od „walenia komuś prawdy między oczy” – bez miłości. Miriam przypomina o dzieleniu się dobrem i zakrywaniu zła. To właśnie wtedy, kiedy szukamy dobra, odkrywamy Boże rozwiązania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Światło w ciemności

Wśród tematów podejmowanych podczas dni skupienia jest walka duchowa, wychodzenie z duchowych ciemności, pokora (łącząca się z prawdą, wolnością i pokojem), cierpliwość, milczenie (bo Chrystus chce odpocząć w sercu człowieka) czy znaczenie łask mistycznych.

Jak jednak dzielić się doświadczeniem spotkania z Bogiem z tymi, którzy nie chcą o Nim słyszeć? – Jeżeli nasze życie staje się drogą pełną Boga, to nasze środowisko też w jakiś tajemniczy sposób wchodzi na tę drogę – pociesza ojciec.

Ciekawym zagadnieniem była refleksja nad tym, czy rzeczywiście wiara ma być tylko po to, żeby dać wsparcie, pozytywne przeżycia (z naciskiem na „mi, mnie”)? Miriam ma doświadczenie własnej kruchości, przeciwności życiowych, niezrozumienia – a jednocześnie jak Oblubienica z Pieśni nad Pieśniami uchwyciła się Ukochanego i zapewnia, że Go nie puści. Jej doświadczenie wiary jest – jak mówi ojciec – eklezjalne – a pragnienie obudzenia świata, aby poznał Boga, to coś, czym mogą się zarażać współczesne wspólnoty.

– Patrz, cała natura, niebo i ziemia uwielbiają Boga, a człowiek, który poznał wielkie dzieła Boże i winien Go uwielbiać, śpi! Chodźmy, rozbudźmy świat! – to słowa św. Miriam Baouardy, zwanej Małą Arabką. Święta z dalekiej ziemi była bohaterką rekolekcji, które w dniach 7-9 czerwca poprowadził w toruńskim Centrum Dialogu o. Zawada, karmelita bosy. Organizatorem była wspólnota Posłanie.

2024-06-25 14:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obraz Matki Bożej Robotników Solidarności w diecezji toruńskiej

[ TEMATY ]

Toruń

diecezja toruńska

Ewa Melerska

Obraz Matki Bożej Robotników Solidarności nawiedził diecezję toruńską. Mszą św. w kościele Wniebowzięcia NMP w Toruniu rozpoczęła się peregrynacja, która potrwa do 2 października.

Wizerunek Matki Bożej powitał w świątyni diecezjalny duszpasterz ludzi pracy ks. prał. Józef Nowakowski w asyście pocztów sztandarowych.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Poznań - U Matki Bożej w Cudy Wielmożnej – Pani Poznania

2026-05-17 20:55

[ TEMATY ]

Poznań

Majowe podróże z Maryją

Pani Poznania

poznan.franciszkanie.pl

Obraz Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania

Obraz Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania

Nasza pielgrzymia droga prowadzi nas teraz do Poznania, a konkretnie na Wzgórze Przemysła, do miejsca, gdzie historia państwa polskiego splata się z najgłębszą maryjną pobożnością. Wchodzimy do sanktuarium Ojców Franciszkanów, aby stanąć przed niewielkim, ale potężnym swoją duchową mocą wizerunkiem, który poznaniacy od stuleci nazywają „w Cudy Wielmożną”. To tutaj, w sercu wielkopolskiej stolicy, Maryja objawia się jako ta, dla której nie ma rzeczy niemożliwych.

Kiedy klękamy przed ołtarzem, nasze oczy spotykają wizerunek niewielkich rozmiarów (zaledwie 12 na 18 cm), malowany na desce, ukazujący Maryję w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia. Choć skromny w formie, obraz ten jest skarbnicą Bożej hojności. Nazwa „w Cudy Wielmożna” nie jest tylko pobożnym zawołaniem – to świadectwo wieków, w których Pani Poznania ratowała miasto przed zarazami, pożarami i wojnami. Już w 1668 roku wizerunek ten uznano za cudowny, a rzesze wiernych, od królów po prosty lud, zostawiały tu swoje wota jako znaki wdzięczności za wysłuchane prośby.
CZYTAJ DALEJ

Z Wojtyłami związałam część życia. 18 maja zawsze prowadzi mnie do Wadowic

2026-05-18 15:43

[ TEMATY ]

Karol Wojtyła

Edmund Wojtyła

Milena Kindziuk

Emilia Wojtyła

Domena publiczna

Rodzice Karola Wojtyły

Rodzice Karola Wojtyły

„Należy pani do rodziny papieskiej” – powiedział mi kiedyś kard. Stanisław Dziwisz. Przyjęłam te słowa ze wzruszeniem, ale dopiero po latach zrozumiałam, jak wiele w nich było prawdy. Bo są takie rodziny, które najpierw poznaje się przez dokumenty, archiwa, świadectwa i żmudne badania, a potem odkrywa się, że weszły głęboko w serce. Tak właśnie było ze mną i z Wojtyłami.

Z Wojtyłami naprawdę związałam część życia. Najpierw była wieloletnia praca: biografia Emilii i Karola Wojtyłów, potem Edmunda, brata Papieża, godziny spędzone nad źródłami, rozmowy, porównywanie relacji, mozolne odtwarzanie losów ludzi, o których świat zwykle pamięta tylko dlatego, że wydali na świat świętego. Z czasem jednak przestała to być wyłącznie praca. Coraz mocniej czułam, że obcuję nie tylko z historią, ale z tajemnicą domu, z którego wyrósł człowiek zdolny poruszyć sumienie świata. Dlatego 18 maja nigdy nie jest dla mnie tylko rocznicą urodzin Jana Pawła II. Ten dzień zawsze prowadzi mnie do Wadowic. Do skromnego mieszkania. Do matki, która kochała małego Lolusia bez granic i powtarzała, że „to dziecko będzie kimś wielkim”. Do ojca, który więcej mówił klęcząc, niż inni potrafią powiedzieć słowami. Do starszego brata Edmunda, który poświęcił swe młode życie, gdy jako lekarz ofiarnie służył chorej (zaraził się od niej szkarlatyną). Im dłużej zajmuję się tą rodziną, tym mocniej widzę, że świętość Jana Pawła II nie zaczęła się ani w seminarium, ani na Stolicy Piotrowej. Zaczęła się w domu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję