Piętnastolecie działalności obchodzi Zakład Opieki Leczniczej Kolgmed, funkcjonujący w ramach Domu Ulgi w Cierpieniu im. św. Jana Pawła II w Jarosławiu. Obchody jubileuszowe odbyły się 19 czerwca. Mszy św. w kaplicy ośrodka przewodniczył abp Józef Michalik.
Dużo dobra się tu dzieje
W kazaniu emerytowany metropolita przemyski przypomniał, że twórcą całego kompleksu był „niezwykły ksiądz” Franciszek Rząsa, zmarły w 2020 r. – Świętej pamięci ks. Franciszek Rząsa zawsze patrzył na człowieka i jego potrzeby. Dostrzegł ludzi potrzebujących i chciał im przyjść z pomocą. Chcemy podziękować Bogu za tego kapłana, ale również za ludzi, którzy wtedy znaleźli taki mały, skromny zakątek. Widzimy, że to miejsce jest niewielkie, ale pełne dynamizmu, życia, dużo dobra się tu dzieje. To się udało, bo tak jak modliliśmy się w dzisiejszym psalmie: bądźcie odważni, jeśli ufacie Panu Bogu – powiedział ksiądz arcybiskup.
Msza św. połączona była z wprowadzeniem do kaplicy ośrodka relikwii błogosławionej rodziny Ulmów. Po niej wykład na temat Samarytan z Markowej zatytułowany Odpowiedzialni i miłosierni zaprezentował postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Witold Burda.
Piękno rodzi się w bólu
Reklama
Początki zakładu wspominała pierwsza dyrektor Barbara Stawarz, obecnie dyrektor Wojewódzkiego Szpitala im. Św. Ojca Pio w Przemyślu. – Wszystko, co piękne, rodzi się w bólu i tak było tutaj. Trzeba było budynek dostosować do wymagań. Nie było pieniędzy i przez pierwsze miesiące pracowaliśmy jako wolontariusze. Z czasem uzyskaliśmy wszystkie pozwolenia, otrzymaliśmy kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. I tak powstał ZOL – opowiadała. Pani dyrektor podkreśliła, że od początku działalności ośrodek stara się aktywizować podopiecznych. – Jeśli nie muszą, pacjenci nie leżą w łóżkach, wychodzą do świetlicy, angażują się w różne aktywności. Chodziło nam o to, żeby funkcjonowali normalnie, na ile to tylko możliwe – powiedziała. Wyjaśniła też, że nazwa Kolgmed jest połączeniem dwóch słów: kolegiata i medycyna, ponieważ obiekt znajduje się na terytorium kolegiaty jarosławskiej, a jej proboszcz ks. Marian Bocho brał czynny udział w tworzeniu placówki.
Po Barbarze Stawarz dyrektorem została Justyna Sobek, która sprawuje tę funkcję do dziś. – Od początku swojej pracy charakteryzowała się niesamowitą operatywnością. Powierzenie jej funkcji dyrektora przez władze fundacji było bardzo dobrą decyzją. Pięknie to dzieło rozwija – powiedziała była szefowa Kolgmedu.
Najważniejszy jest pacjent
Obchodzący 15-lecie istnienia Zakład Opieki Leczniczej Kolgmed oraz utworzone w 2017 r. hospicjum wchodzą w skład Domu Ulgi w Cierpieniu im. św. Jana Pawła II. W ZOL-u pomoc otrzymują pacjenci, którzy ze względu na stan zdrowia są niesamodzielni i potrzebują całodobowej opieki pielęgnacyjnej, ale nie wymagają hospitalizacji. – Opieką obejmujemy głównie pacjentów przewlekle chorych, z niepełnosprawnością, po ciężkiej chorobie lub zabiegu operacyjnym. Długość pobytu danej osoby zależy od jej stanu zdrowia. W ramach umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia mamy trzydzieści pięć łóżek przeznaczonych dla pacjentów zakładu opiekuńczo-pielęgnacyjnego. Od początku istnienia przyjęliśmy do zakładu 290 osób, z czego czterdzieści sześć zostało wypisanych z powodu poprawy stanu zdrowia – powiedziała dyr. Sobek.
Do hospicjum stacjonarnego przyjmowani są z kolei pacjenci z m.in. chorobą nowotworową, kardiomiopatią czy stwardnieniem rozsianym. Od początku istnienia, czyli od października 2017 r., przyjęto 254 osoby.
Niewątpliwą wartością dla pacjentów, nawet tych, którzy nie mogą się poruszać, jest okazja do codziennego uczestnictwa we Mszy św. Jest to możliwe dzięki transmisji bezpośrednio z kaplicy ośrodka.
Stajemy dziś z wielkim dziękczynieniem za tych wszystkich, którzy w tej wspólnocie odnaleźli swoje miejsce w Kościele – powiedział ks. Grzegorza Suwała.
Mszą św. o godz. 12 w niedzielę 30 czerwca w kościele św. Tomasza Biskupa z Willanowy w Jabłoniu rozpoczęły się uroczyste obchody jubileuszu 15-lecia powstania Koła Przyjaciół Katolickiego Radia Podlasie. Eucharystia koncelebrowana była przez ks. proboszcza Zbigniewa Szyprowskiego oraz ks. Grzegorza Suwałę – opiekuna Kół Przyjaciół KRP.
Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową,
czyli Męki Pańskiej, i rozpoczyna obchody Wielkiego Tygodnia.
W ciągu
wieków otrzymywała różne określenia: Dominica in palmis, Hebdomada
VI die Dominica, Dominica indulgentiae, Dominica Hosanna, Mała Pascha,
Dominica in autentica. Niemniej, była zawsze niedzielą przygotowującą
do Paschy Pana. Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd
Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści (
por. Mt 21, 1-10; Mk 11, 1-11; Łk 19, 29-40; J 12, 12-19), a także
rozważa Jego Mękę.
To właśnie w Niedzielę Palmową ma miejsce obrzęd poświęcenia
palm i uroczysta procesja do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił
się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja
wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie
starał się jak najdokładniej "powtarzać" wydarzenia z życia Pana
Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co
poświadcza Egeria. Według jej wspomnień patriarcha wsiadał na oślicę
i wjeżdżał do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go
w radości i w uniesieniu, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy.
Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Anastasis (Zmartwychwstania),
gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Owa procesja rozpowszechniła
się w całym Kościele mniej więcej do XI w. W Rzymie szósta niedziela
Przygotowania Paschalnego była początkowo wyłącznie Niedzielą Męki
Pańskiej, kiedy to uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do
liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj procesji upamiętniającej
wjazd Pana Jezusa do Jerusalem. Obie tradycje szybko się połączyły,
dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i Męka)
. Przy czym, w różnych Kościołach lokalnych owe procesje przyjmowały
rozmaite formy: biskup szedł piechotą lub jechał na osiołku, niesiono
ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy
Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę
Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre też przekazy
zaświadczają, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania
więźniów (czyżby nawiązanie do gestu Piłata?).
Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę
Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem (zaleca, nie nakazuje),
gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej
o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła.
Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją czyta się
opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza -
Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). W Polsce istniał
kiedyś zwyczaj, że kapłan idący na czele procesji trzykrotnie pukał
do zamkniętych drzwi kościoła, aż mu otworzono. Miało to symbolizować,
iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła
przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi
w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: "Witaj krzyżu,
nadziejo nasza!".
Niegdyś Niedzielę Palmową na naszych ziemiach nazywano
Kwietnią. W Krakowie (od XVI w.) urządzano uroczystą centralną procesję
do kościoła Mariackiego z figurką Pana Jezusa przymocowaną do osiołka.
Oto jak wspomina to Mikołaj Rey: "W Kwietnią kto bagniątka (bazi)
nie połknął, a będowego (dębowego) Chrystusa do miasta nie doprowadził,
to już dusznego zbawienia nie otrzymał (...). Uderzano się także
gałązkami palmowymi (wierzbowymi), by rozkwitająca, pulsująca życiem
wiosny witka udzieliła mocy, siły i nowej młodości". Zresztą do dnia
dzisiejszego najlepszym lekarstwem na wszelkie choroby gardła według
naszych dziadków jest właśnie bazia z poświęconej palmy, którą należy
połknąć. Owe poświęcone palmy zanoszą dziś wierni do domów i zawieszają
najczęściej pod krzyżem. Ma to z jednej strony przypominać zwycięstwo
Chrystusa, a z drugiej wypraszać Boże błogosławieństwo dla domowników.
Popiół zaś z tych palm w następnym roku zostanie poświęcony i użyty
w obrzędzie Środy Popielcowej.
Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej, wprowadza nas
coraz bardziej w nastrój Świąt Paschalnych. Kościół zachęca, aby
nie ograniczać się tylko do radosnego wymachiwania palmami i krzyku: "
Hosanna Synowi Dawidowemu!", ale wskazuje drogę jeszcze dalszą -
ku Wieczernikowi, gdzie "chleb z nieba zstąpił". Potem wprowadza
w ciemny ogród Getsemani, pozwala odczuć dramat Jezusa uwięzionego
i opuszczonego, daje zasmakować Jego cierpienie w pretorium Piłata
i odrzucenie przez człowieka. Wreszcie zachęca, aby pójść dalej,
aż na sam szczyt Golgoty i wytrwać do końca. Chrześcijanin nie może
obojętnie przejść wobec wiszącego na krzyżu Chrystusa, musi zostać
do końca, aż się wszystko wypełni... Musi potem pomóc zdjąć Go z
krzyża i mieć odwagę spojrzeć w oczy Matce trzymającej na rękach
ciało Syna, by na końcu wreszcie zatoczyć ciężki kamień na Grób.
A potem już tylko pozostaje mu czekać na tę Wielką Noc... To właśnie
daje nam Wielki Tydzień, rozpoczynający się Niedzielą Palmową. Wejdźmy
zatem uczciwie w Misterium naszego Pana Jezusa Chrystusa...
Liturgią Niedzieli Palmowej - Niedzieli Męki Pańskiej - w Kościele rozpoczynają się obchody Wielkiego Tygodnia. W niedzielne przedpołudnie w łódzkiej katedrze liturgii przewodniczył kardynał Konrad Krajewski. Metropolita łódzki poświęcił palmy oraz wsłuchał się wraz z wiernymi w opis Męki Pańskiej wg relacji świętego Mateusza wykonanej przez scholę liturgiczną kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi.
W słowie pouczenia pasterskiego łódzki pasterz powiedział - Kiedy czytam lub słucham Ewangelii, Ona czyta moje życie. Nieprawdopodobna nienawiść. Nieprawdopodobna samotność Jezusa. Okrucieństwo. A z drugiej strony, miłość, która wszystko zwycięża. Jezus pozwolił się ukrzyżować z miłości do nas. - tłumaczył kaznodzieja.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.