Reklama

Porady

Szlachetne zdrowie

Żylna choroba

Komu grozi choroba zakrzepowo-zatorowa i jak się przed nią bronić?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Żylna choroba zakrzepowo-zatorowa (ŻChZZ) – to medyczne określenie zawiera w sobie dwie jednostki chorobowe: zakrzepicę żył głębokich oraz zatorowość płucną.

Zakrzep to czop tworzący się w świetle naczynia na skutek zadziałania czynników krzepnięcia krwi oraz osadzania i zlepiania się na nim płytek krwi. Aby taki czop powstał, muszą zaistnieć pewne warunki, w języku medycznym zwane triadą Virchowa:

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Zmiana w składzie krwi (zwiększenie ilości płytek krwi, tzw. trombofilie, nowotwory inicjujące wykrzepianie różnymi ścieżkami).

– Zwolnienie przepływu krwi (wszelkie stany unieruchomienia, zarówno całego ciała, np. długa podróż w jednej pozycji u osoby obciążonej ryzykiem, choroba powodująca zaleganie w łóżku u osób starszych, jak i poszczególnych części – niedowład, opatrunek gipsowy kończyn dolnych).

– Uszkodzenie ściany naczynia (urazy lub operacje).

Zator powstaje m.in. w wyniku oderwania zakrzepu, przemieszczenia się i nagłego zamknięcia naczynia, do którego dopłynie. W przypadku zatorowości płucnej jest to zamknięcie tętnicy płucnej. Poznaliśmy już niektóre stany, które predysponują do powstania zakrzepów.

Reklama

Ryzyko wystąpienia żylnej choroby zakrzepowo-zatorowa wzrasta wraz z wiekiem, powstawaniu zakrzepów sprzyjają także palenie papierosów, otyłość, zachwiania hormonalne (ciąża, hormonalna terapia zastępcza, antykoncepcja hormonalna), a także różne stany zapalne w organizmie, odwodnienie.

Zakrzepica żył głębokich manifestuje się obrzękiem, zaczerwienieniem i uciepleniem kończyny, w której wystąpi. Zatorowość płucna objawia się bólem w klatce piersiowej, dusznością, kaszlem. Po zaobserwowaniu u siebie powyższych objawów należy zgłosić się do lekarza. Potwierdzenie choroby otrzymamy po wykonaniu badań z krwi oraz obrazowych (USG Doppler oraz tomografia komputerowa). Leczenie polega głównie na podawaniu leków przeciwzakrzepowych.

O powikłaniach zakrzepowych wiele można było usłyszeć podczas pandemii COVID-19. SARS-CoV-2 jest wirusem o bardzo silnym działaniu prozakrzepowym, choroba może powikłać się wystąpieniem zatorowości płucnej. Co więcej, to ryzyko nie jest podwyższone jedynie podczas trwania najsilniejszych objawów infekcji, ale także w czasie ich stopniowego ustępowania. Poza zatorowością płucną, zakrzepy mogą dostać się także do naczyń wieńcowych prowadząc do zawału serca, a także do naczyń doprowadzających krew do mózgu, powodując udar.

Reklama

Żylakami określa się wydłużenie i poszerzenie żyły, w wyniku których uzyskuje ona kręty przebieg. Takie zmiany są spowodowane nieprawidłowościami zastawek żylnych – krew, zamiast płynąć we właściwym kierunku, wspomagana pracą zastawek, przedostaje się wstecznie do układu powierzchownego żył. Zaawansowane żylaki zwiększają skłonność do pojawienia się zapalenia żył powierzchownych, które objawia się silnym bólem, twardymi zgrubieniami wyczuwalnymi pod skórą i jej pasmowatym zabarwieniem w miejscu zmienionej zapalnie żyły. Zapalenia żył powierzchownych nie należy mylić z zakrzepicą żył głębokich. To drugie schorzenie jest znacznie poważniejsze i wymaga szybkiego leczenia, gdyż może skutkować ciężkimi powikłaniami.

Jak przeciwdziałać powstawaniu zakrzepów?

– Codziennie spaceruj lub gimnastykuj się.

– Nie spędzaj czasu w bezruchu. Podczas oglądania telewizji możesz używać tzw. rotora lub co jakiś czas wstać i się przejść.

– W podróży zmieniaj pozycję ciała, ruszaj kończynami.

– Pij odpowiednią ilość wody w ciągu dnia.

– Zadbaj o prawidłową masę ciała.

– W przypadku ryzyka wystąpienia żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej (ryzyko ocenia lekarz) możliwe jest zastosowanie metod mechanicznych – pończoch uciskowych oraz leków przeciwkrzepliwych w dawkach profilaktycznych.

2024-11-05 14:43

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przy ołtarzu i na boisku

Zwycięstwa dedykujemy Bogu – powiedział ks. Marek Łosak, kapitan polskiej reprezentacji księży w halowej piłce nożnej.

Ponad 250 kapłanów z 18 krajów Europy walczyło o tytuł mistrza w futsalu. Zwycięzca był jeden – niepokonana reprezentacja Polski. Nasi księża obronili tytuł mistrza i dołożyli do kolekcji medali kolejny złoty krążek. W sumie od 2005 r., gdy w Austrii zostały zainaugurowane Mistrzostwa Europy Księży w Halowej Piłce Nożnej, na podium stawali aż 17 razy: 10 razy zdobyli złoto, 5 razy srebro i 2 razy brąz. Ostatnia wygrana, na boiskach własnej ojczyzny, miała wyjątkowy smak zwycięstwa: sportowcy w sutannach nie przegrali żadnego meczu.
CZYTAJ DALEJ

Krew, o której zapominamy w środku lata

2026-07-17 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.

Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
CZYTAJ DALEJ

Lourdes: pięć dni, które zmieniły włoską licealistkę

2026-07-18 07:13

[ TEMATY ]

Lourdes

Adobe Stock

Osiemnastoletnia Ginevra Maria Ceriani pojechała do Lourdes, by pomagać chorym. Sama niedługo wcześniej przeszła operację i spędziła trzy miesiące w łóżku - opowiada Vatican News. Z francuskiego sanktuarium wróciła z przekonaniem, że otrzymała znacznie więcej, niż zdołała dać innym. „Miałam wrażenie, że przeżyłam sto żyć w pięć dni” – mówi mediom watykańskim uczennica liceum w Busto Arsizio w Lombardii.

Od lat 90. uczniowie liceum w Busto Arsizio mogą wyjeżdżać do Lourdes jako wolontariusze towarzyszący chorym. Inicjatywę rozpoczął nauczyciel wychowania fizycznego Maurizio Moscheni, który pomagał pielgrzymom jako noszowy. Jak opowiada Vatican News, początkowo propozycję przyjęło pięcioro uczniów, a z czasem w wyjazdach uczestniczyło około 120 młodych ludzi, także niewierzących.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję