Każdy może pomagać innym. Liczy się nie tylko pomoc materialna, ale też duchowa; uśmiech, podana dłoń, przebaczenie, budowanie wspólnoty – powiedział abp Stanisław Budzik.
W niedzielę, 17 listopada, w „namiocie spotkania” przed archikatedrą lubelską do wspólnego posiłku zasiadło niemal 200 osób bezdomnych, samotnych, ubogich. Spotkanie z okazji obchodzonego już po raz 8. Światowego Dnia Ubogich zorganizowała Caritas Archidiecezji Lubelskiej. Świąteczny obiad poprzedziła Msza św. sprawowana pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika. Dzięki zaangażowaniu pracowników, wolontariuszy i darczyńców Caritas, na twarzach osób zmagających się z kryzysem bezdomności i ubóstwem pojawił się uśmiech. Jak podkreślali beneficjenci, w tym dniu najważniejsze dla nich było serdeczne spotkanie z drugim człowiekiem.
Rozpoczynając Eucharystię, abp Stanisław Budzik podkreślił, że „ubogi to taki, który ma swoje skarby, myśli i serce u Boga”. – Wszyscy powinniśmy być takimi ubogimi, a jeśli mamy jakieś dobra materialne, które nam Bóg powierzył, naszym zadaniem jest otwierać się na potrzeby tych, którzy czekają na duchową lub materialną pomoc – powiedział. W pasterskiej refleksji nad przemijaniem czasu i kończącym się rokiem liturgicznym metropolita zwrócił uwagę, że mamy tak kształtować swoje życie doczesne, aby nie stracić wiecznego. – Wiara w życie wieczne, w przyjście Chrystusa na końcu czasów naszego świata, którego postać przeminie, jest apelem do chrześcijanina, aby czynił dobro, aby był świadkiem miłosierdzia, aby jak najlepiej wykorzystał czas, który został dany, aby zawsze był gotów na spotkanie z Chrystusem. Kiedy On przyjdzie sądzić żywych i umarłych, będzie nas sądzić z miłości. Zapyta o nasze miłosierdzie; przypomni, że to, co uczyniliśmy jednemu z tych najbardziej potrzebujących, jemu samemu uczyniliśmy – nauczał. Przywołując postać św. Marcina, który z ubogim podzielił się swoim płaszczem, abp Budzik podkreślił, że „Chrystus identyfikuje się z każdym człowiekiem potrzebującym naszej pomocy”. – Rozejrzyjmy się wokoło, tak wielu ludzi traci nadzieję. Niepokoi nas wojna za naszą wschodnią granicą i na Bliskim Wschodzie, wielu lęka się o własne życie, wielu opłakuje bliskich. Otwierają się kolejne obszary działania dla chrześcijańskiego miłosierdzia. To prawda, że nam też jest ciężko, ale żaden czas nie jest taki zły, aby nie można było czynić dobrze drugiemu człowiekowi – powiedział ksiądz arcybiskup.
Dzień ubogich był okazją do wyrażenia wdzięczności pracownikom, wolontariuszom i darczyńcom Caritas Archidiecezji Lubelskiej. – Dziękuję naszej Caritas, że troszczy się o potrzebujących nie tylko od święta, ale codziennie – powiedział abp Budzik, przywołując charytatywną pracę m.in. w Dziennym Ośrodku dla Osób Bezdomnych i w świetlicy środowiskowej dla dzieci, ale też pomoc dla powodzian, uchodźców wojennych i mieszkańców najbiedniejszych części świata.
W kościele garnizonowym w Lublinie miał miejsce koncert dyplomowy studentów licencjackich studiów w zakresie sztuki muzycznej.
Umiejętności dyrygenckie zaprezentowali: Agata Wośko (klasa dr. P. Wijatkowskiego), Melania Szczepanowska (klasa prof. M. Nowak), Katarzyna Szydłowska (klasa prof. U. Bobryk), Milena Kowalska (klasa prof. M. Mielko-Remiszewskiej), Katarzyna Hać (klasa prof. T. Tkaczyk) i Paulina Chwojko (kasa prof. M. Mielko Remiszewskiej). Utwory o tematyce sakralnej wykonywały chóry: akademicki im. Jadwigi Czerwińskiej z UMCS, przygotowany przez prof. U. Bobryk, św. Jana Pawła II przy parafii św. Urszuli Ledóchowskiej (przygotowanie ks. dr Lisiecki) i kameralny chór Sacrum (przygotowanie Angelika Iwaniuk, doktorantka muzykologii ChAT). Chóry wykonały m.in.: Magnificat J. Pachelbela, Missa Brevis St. Kwiatkowskiego, Laudate Dominum Ch. Gounoda, Bogorodice Diewo S. Rachmaninowa, Da isprawitsa molitwa moja M. Goltisona. Koncert prowadził Arkadiusz Kostecki. Mistrzowskim wykonaniem popisał się chór Sacrum.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Siewcą jest przede wszystkim Bóg. On rozsiewa hojnie dobro. Udziela obficie swoich łask. Nikomu niczego nie szczędzi. Każdy człowiek jest obdarowany Jego darami. Nikt nie może więc powiedzieć, że ominęła go Boża łaska. Każdy ma jej tyle, ile potrzebuje.
Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: «Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!» Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?» On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny».
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.