Reklama

Turystyka

Warto zobaczyć

Miasto pachnące piernikami

Aromat cynamonu, imbiru i goździków unosi się na średniowiecznych uliczkach Torunia zwłaszcza w grudniu. Pierniki stąd są wyjątkowe, a ich historia i smak przyciągają turystów z całego świata.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Piernikowa tradycja Torunia jest tak stara, jak samo miasto. W 1577 r. został wydany przywilej, który zezwalał toruńskim piernikarzom sprzedawać swoje wyroby na jarmarkach królewskich. Idealne ciasto na piernik bardzo długo dojrzewało, a o jego głębokim i intensywnym smaku decydowały kompozycje dziewięciu przypraw: pieprzu, goździków, cynamonu, gałki muszkatołowej, kardamonu, anyżu, imbiru, kolendry oraz skórki cytrynowej. Przyprawy te były drogie, przez co piernik uchodził za towar luksusowy.

Unikatem na światową skalę jest kształt piernika o nazwie katarzynka, którego pochodzenie nie jest do końca znane. Większość źródeł łączy je z postacią św. Katarzyny Aleksandryjskiej, która jest patronką m.in. piekarzy i młynarzy. Jej wspomnienie przypada 25 listopada, a w tym właśnie dniu, według tradycji, zaczynano w Toruniu wypiek pierników bożonarodzeniowych. Oczywiście jest również legenda o powstaniu katarzynek. Opowiada ona o pięknej Kasi, córce mistrza piernikarskiego, w której zakochał się młody czeladnik. Był biedny, więc nie mógł się oświadczyć, a w dowód swojej miłości upiekł dla niej piernik w kształcie dwóch serc połączonych ze sobą obrączkami – i tak powstał kształt katarzynki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W Muzeum Toruńskiego Piernika zwiedzający mogą poznać, jak na przestrzeni wieków rozwijała się sztuka wypieku pierników oraz zobaczyć unikalne narzędzia i formy piernikowe, różne rodzaje pieców, od tych z czasów średniowiecza przez piece z przełomu XIX i XX wieku po współczesne. W muzeum na pewno nie będą się nudzić dzieci. Są piernikowy plac zabaw, sala baśni i legend, kącik z grami i zabawami. Wirtualna przebieralnia umożliwia dopasowanie historycznych kostiumów do każdej sylwetki, aby przenieść się w czasie do XIX-wiecznego saloniku i kuchni. Jedną z największych atrakcji są interaktywne warsztaty, podczas których każdy może własnoręcznie przygotować i ozdobić pierniki, używając tradycyjnych form i składników.

Od 2006 r. w samym centrum miasta działa również Żywe Muzeum Piernika. Na pierwszym pietrze jego goście pod okiem „Mistrza Piernikarskiego” i uczonej „Wiedźmy Korzennej” poznają wszelkie rytuały związane z wypiekiem piernika. Na drugim piętrze muzeum przedstawiona została manufaktura z początku XX wieku – oryginalne niemieckie maszyny służące do wypieku piernika, zabytkowy piec, kolekcja woskowych form, a każdy chętny może wziąć udział w warsztatach dekorowania pierników.

Toruński Jarmark Bożonarodzeniowy będzie trwać do 22 grudnia i jest wyjątkowym wydarzeniem, które odbywa się corocznie na Rynku Staromiejskim. Piękne oświetlenie migoczącymi światełkami i imponująca choinka tworzą niezwykłą atmosferę, a zapachy świątecznych smakołyków i dźwięki kolęd unoszące się nad starówką przenoszą odwiedzających w świąteczny czas. Jarmark oferuje bogaty wybór rękodzieła i ozdób świątecznych – od bombek, świec i wianków po ozdoby wykonane z naturalnych materiałów. To idealne miejsce, aby znaleźć oryginalne, ręcznie robione prezenty i dekoracje. Na jarmarku można spróbować tradycyjnych polskich potraw, takich jak pierogi, barszcz, bigos, a także świątecznych wypieków. Nie brakuje również toruńskich pierników o różnych kształtach i smakach oraz pierników dekoracyjnych, które mogą być doskonałym prezentem. Dla najmłodszych odwiedzających przygotowana jest specjalna strefa, tzw. Wioska św. Mikołaja, gdzie mogą spotkać świętego, zrobić zdjęcie i przekazać list z życzeniami. W okresie jarmarku organizowane jest także sezonowe lodowisko, które stanowi dodatkową atrakcję, szczególnie dla dzieci i rodzin. W weekendy i świąteczne wieczory na jarmarku odbywają się koncerty kolęd i pokazy artystyczne.

2024-12-03 13:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świąteczne ciasteczka

Już na początku grudnia zaczynamy wypiekać pierniczki oraz inne ciasteczka, które w puszce mogą przetrwać do świąt. Oby tylko wcześniej jakieś łasuchy się do nich nie dobrały :).

SKŁADNIKI : *5 białek *szczypta soli *1 szklanka miałkiego cukru *1/2 cytryny *15 dag wiórków kokosowych *4 łyżki startych biszkoptów *cukier wanilinowy
CZYTAJ DALEJ

Porzucone symbole wiary

2026-07-07 21:57

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Żyjemy w okresie ponurego kontrastu. Co krok słyszymy o tolerancji, szacunku dla drugiego człowieka i jego przekonań. W praktyce jednak te zasady jakby przestawały obowiązywać wobec jednej grupy – katolików.

W świecie polityki, kultury i tzw. ulicy mówienie źle o Kościele katolickim, księżach, wiernych czy naszej wierze coraz częściej uchodzi za coś, co jest po prostu „w dobrym tonie”. Gdy atakuje się katolików, nagle nie mówi się o „szczuciu” czy „mowie nienawiści”, lecz o „wolności słowa”. A od słowa do czynu bywa już bardzo blisko. Widzimy to każdego dnia – w Polsce i na świecie. Dziś nikt nie każe umierać za wiarę ani chwytać za miecz, by bronić świątyni. Ale czy przez to sami nie zaczęliśmy zbyt łatwo odpuszczać?
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu cz. 1

2026-07-08 23:47

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.

Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję