Trwa moda, że Wigilię należy koniecznie przeżyć w wielu miejscach, a nawet na ulicy, zanim człowiek zasiądzie do wieczerzy z najbliższymi. Tysiące mieszkańców, przede wszystkim biedni i bezdomni, zdecyduje się spędzić kilka godzin na zimnie, w przygodnym towarzystwie, by zjeść coś ciepłego za darmo i podzielić się opłatkiem. Ci sami, którzy przez cały rok na widok siebie przyspieszali kroku, odwracali z niesmakiem głowy. Te same twarze w jednym miejscu, tylko pora inna. Wieczerza wigilijna.
Powiedzmy sobie szczerze – w takim czasie nie obchodzi nas, co myślimy o sobie przez cały rok. Znika między nami niewidzialny mur. Przestajemy się oburzać na widok ludzi zarośniętych, brudnych i cuchnących alkoholem. My mamy dokąd wrócić i po przekręceniu zamka w drzwiach zostawić za sobą kłopoty i zmartwienia. I może różnica pomiędzy naszymi światami jest właśnie w tych drzwiach, które otwieramy lub zamykamy.
Na czas prawdziwej Wigilii zamykamy drzwi. Stajemy wszyscy, najbliżsi sobie, żeby przełamać się opłatkiem i zapomnieć o urazach i krzywdach. Na miejskich Wigiliach uczymy się być dobrymi dla innych, w domu chcemy być dobrzy już tylko dla siebie. Trudne to zadanie i najlepsza okazja, by je rozwiązać to, oczywiście, domowa Wigilia:
Krzyż „żabikowski” i Anioły Anny Malik, rzeźbiarki z Krakowa
Dlaczego dla nas, chrześcijan, widok krzyża w szkole, pracy i urzędzie jest tak ważny? W jaki sposób możemy Jego obecność inicjować, jakimi metodami jej bronić, a jakich w żadnym wypadku nie powinniśmy stosować?
Niedawne wydarzenia w szkole w Kielnie na Pomorzu ponownie wywołały ważną dyskusję na temat obecności symboli religijnych w przestrzeni publicznej państwa, które określa się jako świeckie, niemniej zamieszkane jest w większości przez obywateli ochrzczonych w imię Trójcy Świętej. Dyskusja toczy się burzliwie, czasem w stopniu niestosownym dla świętego symbolu wiary. Nie zamierzam komentować wydarzenia w kielneńskiej szkole, w przestrzeni medialnej jest tyle wersji wydarzenia, że muszę uznać, że prawdy po prostu nie znam. Jednak sprawa obecności krzyża jest dla mnie zbyt ważna, by pomijać temat milczeniem. Większość z nas pragnie budowy dobrego, przyjaznego i solidarnego społeczeństwa – czy krzyż w tym przeszkadza, czy pomaga? Czy krzyż wiszący w publicznej szkole istotnie koliduje z ideą świeckości państwa? I przede wszystkim: dlaczego obecność znaku zbawiającego Chrystusa w ważnych miejscach mojego życia jest dla mnie ważna? Domyślam się, że nie tylko dla mnie.
Triduum i Akatyst ku czci św. Teresy od Dzieciątka Jezus
2026-09-27 11:04
Monika M. Zając
Materiały prasowe
Ojcowie Karmelici Bosi z klasztoru przy ul. Racławickiej 31 zapraszają w dniach 28-30 września na Triduum przed świętem św. Teresy od Dzieciątka Jezus.
Każdego dnia o godz. 18.00 sprawowana będzie Msza Święta z homilią poświęconą Teresie z Lisieux a następnie adoracja Najświętszego Sakramentu do godziny 20.00. W wigilię jej święta ojcowie karmelici zapraszają również do wspólnej wieczornej modlitwy godziny czytań i wigilii odmawianej ze wspólnotą zakonną o godz. 20.00.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.