Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Weszliśmy w Rok Święty

To był dobry pomysł, by rozpocząć nasz szczecińsko--kamieński Rok Święty od śladów św. Ottona na Wzgórzu Zamkowym i stąd przejść krótką pielgrzymką z jubileuszowym krzyżem do bazyliki archikatedralnej.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 2/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Szczecin

Przemysław Fenrych

Otwarcie Roku Świętego – przed wejściem do bazyliki św. Jakuba

Otwarcie Roku Świętego – przed wejściem do bazyliki św. Jakuba

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To chyba sam papież Franciszek zasugerował, by w Rok Święty wejść choćby krótką pielgrzymką do głównego kościoła stacyjnego w diecezji – u nas to oczywiście bazylika archikatedralna św. Jakuba. Podoba mi się ta sugestia – życie jest pielgrzymowaniem! Bywa, że narzekamy na zabieganie, na nadmiar zadań i wydarzeń, z którymi musimy się w drodze uporać. Czasem, przyznajmy, biegniemy z wielkim wysiłkiem, ale zupełnie bez sensu, właściwie nie wiemy po co. Pielgrzymka to taki czas życiowego marszu, gdy cel i sens jest oczywisty, to sens przekraczający nasze życie na tym świecie, otwierający na wieczność. Przy nim nabierają sensownej treści nasze drobne, jak najbardziej doczesne życiowe kroki. Albo przeciwnie, pokazują się jako absurdy, z których jak najszybciej trzeba zrezygnować. Nawet jeśli ta rezygnacja boli…

Reklama

Szczecińska, bardzo krótka pielgrzymka zaczęła się na Wzgórzu Zamkowym, na małym dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich. To miejsce związane ze świętym biskupem Ottonem. W bruku dziedzińca widać ślady kościoła. Jego początki związane są pierwszą misją Biskupa z Bambergu, tutaj był gościem księcia Warcisława, tutaj głosił Dobrą Nowinę o Jezusie. Trwa jubileusz 900-lecia jego pomorskiej misji. Nie było nas wielu na dziedzińcu, w pielgrzymce nie szły tłumy. Nie ma wątpliwości: dzieło św. Ottona nie jest zakończone, trzeba kontynuować. Nie po to, żeby nas było więcej, to ważny, ale drugorzędny przejaw. Najważniejsze, by Pan Jezus mógł dotrzeć do każdego i przez każdego osobiście był przyjęty. By ani kultura, ani polityka, ani złe zachowania deklarujących wiarę nikomu Go nie zasłaniały. By nasi najbliżsi przezwyciężyli w sobie bariery odgradzające od Jezusa i Kościoła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na czele pielgrzymki, między dwoma świecami niesiony był Krzyż jubileuszowy, będzie witał pielgrzymów przez cały Rok Święty. To specyficzna ikona – ma kształt krzyża, ale postać Jezusa na nim to Chrystus Zmartwychwstały, depczący bramy piekieł, wyzwalający mocą Ojca. Idziemy – każdy kto chce może iść – za Chrystusem cierpiącym i zwycięskim, idziemy przez życie przezwyciężając trudności, przez Krzyż – do nieba.

Na te znaki – pielgrzymowanie, dziedzictwo św. Ottona, Krzyż – zwrócił uwagę w homilii ks. abp Wiesław Śmigiel. Dodał do niego kolejny znak wynikający z dnia rozpoczęcia jubileuszu w archidiecezji: do święto Świętej Rodziny. A ponieważ współczesna rodzina w Polsce (i nie tylko w Polsce) przeżywa poważny kryzys, to rodzina powinna być i będzie ważnym tematem Roku Świętego. Polskie rodziny trzeba chronić i bronić, jest wiele powodów by to robić. A najważniejsze jest, by robić do mądrze i ewangelicznie, czyli – jak uczył św. Paweł, a za nim bł. Jerzy Popiełuszko „zło dobrem zwyciężać”, dobrze budować i wzmacniać własne rodziny.

2025-01-07 11:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szczecin/ Samochód wjechał w pieszych na Placu Rodła. Wiele osób rannych

Ze wstępnych informacji wynika, że kierowca, który wjechał w grupę osób na pl. Rodła w Szczecinie, leczył się psychicznie – przekazał w piątek podczas konferencji prasowej wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski. Przez kierowcę, łącznie w dwóch zdarzeniach, poszkodowanych zostało 19 osób, dwie są w stanie ciężkim.

Auto osobowe wjechało w piątek w grupę osób na pl. Rodła w Szczecinie. W wyniku tego zdarzenia poszkodowanych zostało 15 osób, w tym 6 dzieci. Dwie osoby są w ciężkim stanie. Kierowca, oddalając się z miejsca zdarzenia, spowodował kolizję z trzema innymi autami na al. Wyzwolenia, w wyniku czego poszkodowane zostały kolejne cztery osoby. "Z informacji, jeszcze nie do końca potwierdzonych, jest to osoba, która leczy się psychicznie" – przekazał w piątek, podczas konferencji prasowej, wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski.
CZYTAJ DALEJ

Św. Agnieszko z Montepulciano! Czy Ty rzeczywiście jesteś taka doskonała?

Niedziela Ogólnopolska 16/2006, str. 20

wikipedia.org

Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.

Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania. Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali. Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor. Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie. Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca! Z wyrazami szacunku -
CZYTAJ DALEJ

Marsz Henryka Pobożnego na Legnickie Pola

2026-04-21 06:24

ks. Waldemar Wesołowski

Bitwę przegrał, oddając swoje życie, jednak marsz Mongołów na zachód został powstrzymany. Nigdy więcej nie wyprawiali się w te strony.

Na pamiątkę tamtych wydarzeń już po raz kolejny w sobotę 11 kwietnia odbył się Marsz Henryka Pobożnego z Legnicy do Legnickiego Pola. Wzięli w nim udział: Henryk Pobożny, rycerze joannici (grupa rekonstruktorów), organizacje harcerskie, strażacy oraz liczni pielgrzymi. Jak podkreśla wójt gminy Legnickie Pole Rafał Plezia, historia i pamięć o ważnych wydarzeniach nie tylko dla naszego regionu, ale i Polski, i Europy przyciąga wiele osób, i staje się ważnym wydarzeniem w kalendarzu gminy. - To nie tylko pamięć o przeszłości, o której należy pamiętać, ale też wezwanie dla teraźniejszości, by troszczyć się o wiarę, dziedzictwo chrześcijańskiej kultury i chrześcijańskich wartości - podkreśla Rafał Plezia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję