Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Modlitwa śpiewem niesiona

O realiach funkcjonowania chóru „Cantamus Domino”, który działa przy parafii św. Stanisława BM w Szczecinie oraz więziach tworzących z niego wspólnotę, opowiada jego kierownik i dyrygent Krzysztof Krzemień.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 4/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Szczecin

Adam Szewczyk

Wspólne parafialne kolędowanie połączonych chórów stało się tradycją

Wspólne parafialne kolędowanie połączonych chórów stało się tradycją

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W przyszłym roku chór „Cantamus Domino” będzie obchodził swoje 15-lecie. Krzysztof Krzemień, jego kierownik i dyrygent, z zawodu jest inżynierem elektronikiem oraz chórmistrzem, a w muzyce liturgicznej posługuje od czasu swej I Komunii św. przez udział, a z czasem kierownictwo w scholach, zespołach i chórach kościelnych. Jest absolwentem Podyplomowych Studiów Chórmistrzowskich w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, a także Szkoły Liturgicznego Animatora Muzycznego w Szczecinie, a obecnie dyrygent chórów: „Cantare Deo” w parafii Świętego Ducha oraz „Cantamus Domino” w parafii św. Stanisława BM w Szczecinie.

Reklama

Adam Szewczyk: Cantamus Domino znaczy „śpiewamy Panu”. Wielokrotnie podkreślał Pan, że to cel i misja chóru kościelnego. To sfera pięknej idei. A czego potrzeba, by praktycznie zawiązać chór i zapewnić mu funkcjonowanie i rozwój?

Krzysztof Krzemień: Pragnę zaznaczyć, że nazwa chóru to nie jest tylko idea. To praktyka i rzeczywistość! Naprawdę śpiew w chórze może być, powinien i często jest piękną, unoszącą modlitwą. Oczywiście warunkiem, aby tak się stało, jest dobra znajomość utworu przez wszystkich chórzystów, żeby podczas śpiewania myśli i uczucia mogły biec ku Bogu, a nie pozostawać na poziomie przypominania sobie melodii i tekstu – i nad tym właśnie pracujemy (czasami ciężko! ) na próbach i warsztatach. A kontynuując temat idei, misji i celu: misją chóru jest przede wszystkim śpiew oraz prowadzenie śpiewu wiernych podczas uroczystych Mszy św. i nabożeństw, aby liturgia była możliwie najpiękniejsza i aby śpiewem pomagać wszystkim uczestnikom liturgii (także sobie samym) w jak najgłębszym jej przeżywaniu. I tak pojęta misja też zawiera się w nazwie chóru.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Aby zawiązać chór potrzeba ludzi: dyrygenta i śpiewaków, z pasją, talentem i determinacją oraz życzliwego otoczenia, które zapewni im potrzebne wsparcie i możliwość ćwiczeń i rozwoju – w przypadku chóru parafialnego będzie to życzliwy proboszcz, który udostępni pomieszczenie do ćwiczeń, zachęci parafian do przystępowania do chóru i zapewni wymagane wsparcie materialne. Dalsze funkcjonowanie i rozwój chóru bardzo zależą od wielu czynników, jak choćby od dobrego porozumienia między dyrygentem a proboszczem nt. roli chóru w parafii, wzajemnego „dogadywania się” dyrygenta i chórzystów, czy też od tak podstawowej sprawy, jak umiejętności i talent muzyczny dyrygenta i śpiewaków oraz ich gotowości do dokształcania się w tym zakresie. To bardzo szeroki temat, dotykający tak różne dziedziny jak edukacja muzyczna, socjo– i psychologia, duchowość, zarządzanie ludźmi i pewnie jeszcze parę innych.

Reklama

Kto może zostać chórzystą i czy nieodzowne ku temu jest muzyczne wykształcenie?

Warunki przyjęcia do chóru zawsze określa jego dyrygent. Nasz chór jest, jak zdecydowana większość chórów parafialnych w Polsce, chórem amatorskim, co oznacza, że wykształcenie muzyczne nie jest wymagane. Tak naprawdę to właśnie podczas zajęć w chórze jego członkowie zdobywają sporą dawkę wiedzy i umiejętności związanych z muzyką. Osobę chętną do chóru zapraszam najpierw na wstępne przesłuchanie, podczas którego oceniam jej słuch muzyczny, pamięć muzyczną oraz możliwości głosowe. Nie oczekuję umiejętności czytania nut, chociaż oczywiście jest to pomocne. Nie oczekuję też nigdy, że kandydat/ka „wbije mnie w ścianę” swoim głosem, raczej patrzę na predyspozycje i talent zakładając, że każdy w chórze ma możliwość rozwoju swoich umiejętności muzycznych.

Chór to nie tylko zespół śpiewaków, to swego rodzaju wspólnota, która prócz regularnych prób uczestniczy w różnego rodzaju warsztatach muzycznych. To zabieg integracyjny, czy bardziej potrzeba wzbogacenia warsztatu muzycznego jego członków?

Tak, chór to wspólnota. Średnio dwa razy w roku wyjeżdżamy na weekend do jakiegoś ośrodka poza Szczecinem. Ten czas poświęcamy na intensywną naukę nowych utworów oraz utrwalanie wcześniej poznanych. W ciągu tych dwóch dób nie tylko razem śpiewamy, ale też razem odpoczywamy, spożywamy posiłki, modlimy się, spacerujemy, wspólnie spędzamy przy stole sobotni wieczór itd., a więc jest to też świetna okazja na wzajemną integrację.

Czy kierownik chóru stawia sobie i zespołowi jakieś konkretne cele do realizacji na dany rok pracy, które później w nim dominują, np. przygotowania do ważnych koncertów, czy udziału w przeglądach muzycznych?

Chór parafialny ma dość przewidywalny rytm działania oparty o główne uroczystości religijne i okresy liturgiczne w roku. Ale mamy zwyczaj wspólnego podsumowywania pod koniec roku pracy, w czerwcu, tego co się udało i co nie bardzo wyszło oraz zbierania wniosków i pomysłów dotyczących planów na kolejny rok, czy ewentualnych korekt w sposobie funkcjonowania zespołu. Po wakacjach do tego wracamy i staramy się to realizować.

Co do przeglądów muzycznych: niestety w naszej archidiecezji, w przeciwieństwie do innych diecezji w Polsce, nie ma obecnie okazji do zaprezentowania się chórów kościelnych w przeglądach muzycznych w terminach, które nie kolidowałyby z ich podstawową działalnością. Z przykrością stwierdzam, że nasza archidiecezja niestety nie organizuje ani nie wspiera tego typu przedsięwzięć, ani jakichkolwiek inicjatyw związanych z chóralistyką kościelną. Mam nadzieję, że może teraz to się zmieni!

W chórze „Cantamus Domino” dominują osoby dojrzałe. Z czego to wynika, np. z organizacyjnych zasad rekrutacji do zespołu?

To problem większości chórów kościelnych w Polsce, choć w porównaniu do innych chórów, nasz zespół jest dość „młody”. Nie wynika to z jakichś zasad, które ograniczałyby wstęp do chóru młodych osób. Owszem, raczej nie przyjmiemy do chóru dzieci (chyba że będzie to dziecko obecnego chórzysty), ze względu na sposób funkcjonowania zespołu, który zakłada pewną samodzielność jego członków, a także z uwagi na „dorosły” repertuar. Ale młodzież ze szkół średnich oraz starsza jest bardzo mile widziana. Zapraszamy!

2025-01-21 14:55

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

PamiętajMY

Niedziela szczecińsko-kamieńska 10/2024, str. VI

[ TEMATY ]

Szczecin

Przemysław Fenrych

Bogdan Chęć, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 61 w Szczecinie

Bogdan Chęć, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 61 w Szczecinie

Jak dzieciom opowiadać o wojnie, która wcale nie jest za siedmioma górami, za siedmioma morzami tylko zupełnie blisko? I niestety, dotyczy też takich dzieci jak one? Jak mówić nie strasząc, ale też nie spłycając, nie oszukując? W szczecińskiej podstawówce znaleziono niesztampowy sposób.

Było tak: kiedy dwa lata temu Rosjanie wtargnęli zbrojnie do Ukrainy i zaczęli zabijać i niszczyć, wówczas przez kilka miesięcy lwowskie ulice, dworce, place, tymczasowe pomieszczenia wypełniły setki tysięcy uchodźców uciekających przed koszmarem i śmiercią. Rozmawiał z nimi ukraiński poeta Ostap Sływynski i jego przyjaciele, słuchali opowieści, przeżywali wraz z opowiadającymi. Opowiadali uchodźcy ze zrujnowanych domów, świadkowie strasznej śmierci bliskich ludzi, wolontariusze, którzy starali się im pomagać, medycy, wojskowi – ludzie bardzo różni. Ludzie mówili, a poeta przekształcił ich opowieści w poruszające słowne obrazki, czasem dwa, trzy zdania wystarczały, by przekazać wstrząsające emocje… Te króciutkie opowieści zebrała Fundacja „Pogranicze” z Sejn. Ukraińska artystka z Kijowa, Anastasija Awramczuk na prośbę Fundacji każdą opowieść zilustrowała niezwykłymi ilustracjami posługując się techniką wycinanki. Wszystko zostało zebrane w książkę, którą zatytułowano Słownik wojny i wydano w dwóch językach, ukraińskim i polskim, w Oficynie „Pogranicze” (można, warto, nabyć publikację przez Internet). Książkę zobaczył Bogdan Chęć, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 61 w Szczecinie od lat współpracujący z ukraińską szkołą w Taraszczy w centralnej Ukrainie. Za zgodą Fundacji „Pogranicze” z wybranych haseł Słownika zrobił wystawę i postawił ją na szkolnym korytarzu. Przy tej wystawie nie trzeba już wiele mówić, może cisza przemawia głośniej? Uczniowie, przechodzą, oglądają, myślą…
CZYTAJ DALEJ

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało

2026-06-09 14:07

Niedziela Ogólnopolska 24/2026, str. 24

[ TEMATY ]

homilia

pl.wikipedia.org/ Jeffrey Bruno

Podczas wędrówki Izraelitów do ziemi obiecanej patriarchom Bóg wezwał Mojżesza, żeby oznajmił rodakom wyzwolonym z niewoli egipskiej zobowiązania wynikające z powołania i przymierza z Bogiem. Groźna pokusa polegała na tym, że w nowej sytuacji mylili oni wolność ze swobodą, a nawet ze swawolą. Bóg przypomina to, co dla nich uczynił, a zarazem wskazuje na godność wynikającą z wierności przymierzu. Jego obietnica zawiera istotny warunek: „Jeśli pilnie słuchać będziecie głosu Mego i strzec Mojego przymierza, będziecie szczególną Moją własnością pośród wszystkich narodów, bo do Mnie należy cała ziemia”. Bóg potrzebuje współpracy człowieka i na nią liczy, lecz Jego dary nie mogą trafiać w próżnię ani być przedmiotem pogardy. Lud Pierwszego Przymierza usłyszał niezwykłe zapewnienie: „Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym”. Tak wielkie wyróżnienie oznaczało trwałe zobowiązanie do dawania wiarygodnego świadectwa Bogu. Dzieje biblijnego Izraela dowodzą, że nie zawsze potrafił temu sprostać. Co więcej, gdy nadeszła „pełnia czasu” i Bóg objawił siebie w swoim Synu, jedynie część ludu Bożego wybrania, zapowiadana biblijna Reszta, odpowiedziała z wiarą, dając początek ludowi Nowego Przymierza.
CZYTAJ DALEJ

Nowe dekrety w diecezji toruńskiej

2026-06-13 16:18

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Diecezja toruńska

W sobotę, 13 czerwca, odbyło się spotkanie, na którym bp Arkadiusz Okroj wręczył kapłanom nowe dekrety.

ks. kan. Roman Dobrzewiński - proboszcz parafii św. Jakuba Apostoła w Bobrowie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję