Reklama

XIV Katedralne Koncerty Organowe

Niedziela włocławska 28/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już po raz kolejny we włocławskiej katedrze rozbrzmiewały dźwięki "króla instrumentów", jak powszechnie w środowisku muzyków określa się organy. Miłośnicy muzyki organowej mieli okazję wsłuchać się w piękno brzmienia włocławskiego instrumentu, a to za sprawą XIV Katedralnych Koncertów Organowych, współorganizowanych przez Urząd Miasta Włocławka i Parafię Katedralną. Osobą, która z ramienia Parafii Katedralnej przed laty zainicjowała cykle koncertów organowych, i która nieprzerwanie troszczy się o ich rozwój, jest proboszcz parafii - ks. prał. Stanisław Waszczyński. Przez wszystkie lata życzliwe wsparcie inicjatywy Katedralnych Koncertów Organowych wykazuje Urząd Miasta, mimo różnych sympatii politycznych osób odpowiedzialnych za rozwój kultury w naszym mieście. Chwała im za to!
Organy bazyliki katedralnej we Włocławku są instrumentem o bardzo interesującym brzmieniu. Powstały w czasie regotyzacji katedry w latach 1892-93, a są dziełem śląskiego organmistrza Jana Szpigla. Posiadają trakturę mechaniczną oraz 32 głosy rozdzielone na dwa manuały i pedał. Na skutek działań wojennych i długotrwałego użytkowania straciły pierwotne piękno brzmienia. Dlatego w 1987 r. podjęto gruntowne prace konserwatorskie, które trwały dwa lata i w efekcie pozwoliły odzyskać unikalny, romantyczny charakter oraz pełną sprawność techniczną.
Dla wielu melomanów z Włocławka, jak i spoza jego granic, kilka poniedziałkowych wieczorów w maju i czerwcu stanowiło niczym niezastąpione chwile zauroczenia się pięknem muzyki organowej rozbrzmiewającej we wnętrzu świątyni katedralnej. Pozostawiali nawet najpilniejsze obowiązki, odrywali się od codziennych zajęć, aby przekraczając próg katedry wejść w inny świat, zbliżający ich tym razem nie tylko do sacrum, ale odsłaniający im również świat sztuki muzycznej minionych epok. Jest w tym coś przedziwnego, bo geniusz, bogactwo i głębia ducha (jakimi obdarzeni byli dawni i są współcześni kompozytorzy) za sprawą artystów wykonujących ich dzieła przed publicznością nadal zachwyca, budzi podziw, i to z roku na rok coraz większy. Trzeba przyznać, że włocławianie po tylu latach obcowania z muzyką organową przyswoili sobie umiejętność odróżniania "ziarna od plew". Wobec tak wytrawnego i wyrobionego gustu publiczności niełatwo jest sprostać rosnącym oczekiwaniom. Za trafny dobór artystów prezentujących wysoki poziom, a jednocześnie różnorodne preferencje wykonawcze, odpowiedzialny jest Adam Klarecki - katedralny organista i wykładowca prowadzący klasę organów w Zespole Szkół Muzycznych I i II st. we Włocławku. Spisuje się znakomicie. Bywalcy Koncertów Katedralnych chyba zgodnie przyznają, że każdego roku jesteśmy świadkami wydarzeń artystycznych wielkiej miary, wydarzeń, jakich nie powstydziłyby się nawet największe ośrodki muzyczne w Polsce. Poziom wykonawczy prezentowany przez organistów występujących we Włocławku jest wciąż niezmiernie wysoki. W ciągu 14 lat trwania koncertów przy katedralnym instrumencie zasiadły już chyba wszystkie najznakomitsze sławy organistyki polskiej, profesorowie prowadzący klasy organów w Akademiach Muzycznych całego kraju: w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Gdańsku, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu, Bydgoszczy. Co roku mamy także okazję poznać kunszt gry młodego pokolenia organistów, również pracowników akademickich, którzy niebawem w uczelniach muzycznych zajmą miejsce tych zacnych profesorów. Dzięki ich opiniom o doskonałym stanie technicznym włocławskiego instrumentu oraz organizacji cyklów recitali organowych, często wyrażanym w elitarnych kręgach polskich artystów, Włocławek pretenduje do miana jednego z czołowych ośrodków kultywowania sztuki organistowskiej w Polsce.
Tegoroczne XIV Katedralne Koncerty Organowe rozpoczęły się 12 maja i trwały przez sześć kolejnych poniedziałków, do 16 czerwca. Recitale mają już swoją stałą, uwiecznioną w pamięci melomanów godzinę rozpoczęcia - 19.00. W tym roku przed publicznością zaprezentowali się kolejno: Radosław Marzec z Bydgoszczy (12 maja), Marcin Szelest z Krakowa (19 maja), Andrzej Chorosiński z Warszawy (26 maja), Irena Wisełka-Cieślar z Łodzi (2 czerwca), Adam Klarecki z Włocławka (9 czerwca) oraz organista Robert Grudzień z Radomia występujący w duecie z grającym na fletni Pana Georgijem Agratiną z Kijowa (16 czerwca). Usłyszeliśmy utwory znanych, wielkich kompozytorów, których dzieła stanowią podstawowy repertuar każdego koncertującego organisty, mieliśmy również okazję poznać nowe trendy rozwoju współczesnej literatury organowej. W bazylice zabrzmiały dzieła mistrzów minionych epok: Johanna Sebastiana Bacha, Georga Böhma, Wolfganga Amadeusa Mozarta, Johannesa Brahmsa, Felixa Mendelssohna-Bartholdy´ego, Jacgues´a Nikolaasa Lemmensa, Josepha Bonneta, Augusta Gottfrieda Rittera, Charles´a-Marie Widora, Pierre´a Cochereau, jak również żyjących współcześnie kompozytorów - Wojciecha Kilara i Sławomira Zamuszko.
XIV edycja Katedralnych Koncertów Organowych przeszła już do historii, jednak estetyczne doznania, jakie miłośnicy tego gatunku muzyki wynieśli z katedry, na długo pozostaną w ich pamięci. Satysfakcja z koncertów była obopólna, publiczność była zafascynowana grą artystów, wykonawcy zaś, szczególnie goszczący po raz pierwszy we Włocławku, po zapoznaniu się z możliwościami i charakterem brzmienia włocławskiego instrumentu, z wielką pasją zasiadali przy kontuarze organów, aby wydobyć z nich podczas recitalu najpiękniejsze tony. Choć brzmią nam jeszcze w uszach dźwięki tegorocznych recitali, już dziś z nadzieją oczekujemy kolejnej XV edycji Katedralnych Koncertów Organowych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież do władz San Marino: promowanie wolności oznacza obronę sumienia

2026-08-22 12:28

[ TEMATY ]

papież

sumienie

wolność

San Marino

władze

promowanie

Vatican Media

Leon XIV z władzami San Marino

Leon XIV z władzami San Marino

Leon XIV jako trzeci papież w historii odwiedza dziś San Marino – najstarszą republikę na świecie. W pierwszym przemówieniu, skierowanym do przedstawicieli władz i społeczeństwa obywatelskiego, nawiązał do dewizy państwa: Libertas, czyli: wolność. Przypominał o tym, że wolność obywatelska nie jest możliwa bez poszanowania i promowania godności osoby ludzkiej, a także o tym, że polityka, nie naruszając świeckości państwa, może czerpać z katolickiej nauki społecznej.

Dziękując władzom za zaproszenie, Ojciec Święty podkreślił, że przybywa do San Marino – najstarszej republiki świata, której historia sięga IV wieku – śladami swych poprzedników: św. Jana Pawła II, który odwiedził kraj w 1982 r. i Benedykta XVI, który przybył tam w roku 2011 r. Swoje przemówienie oparł na rozważaniu dewizy kraju: Libertas (czyli: wolność), która – jak przypomniał – oznacza coś więcej, niż tylko samostanowienie i niezależność polityczną.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: 12 godzin uwielbienia w Świątyni Opatrzności Bożej

Około 5 tys. osób będzie uczestniczyć 22 sierpnia w „Dniu Uwielbienia i Chwały” organizowanym przez Fundację Rozpal Wiarę w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Dwunastogodzinne spotkanie będzie obejmować modlitwę uwielbienia, Eucharystię, świadectwa, głoszenie słowa Bożego oraz możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania.

Organizatorzy podkreślają, że wybór Świątyni Opatrzności Bożej nie jest przypadkowy. „Chcemy, aby właśnie tutaj - w miejscu, które samo w sobie jest świadectwem pamięci o Bożej Opatrzności - przez dwanaście godzin nieustannie wybrzmiewała modlitwa uwielbienia” - zaznaczają.
CZYTAJ DALEJ

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie „Mistyczka” i kobiecie, której historii nie chciałam opisać

2026-08-22 22:19

[ TEMATY ]

felieton

Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.

Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję