Wyruszył on spod pomnika patronki Łodzi – św. Faustyny przy kościele na pl. Niepodległości, skąd przeszedł ul. Piotrkowską do pomnika papieża przy archikatedrze łódzkiej. Marsz rozpoczął się odmówieniem Koronki do Bożego Miłosierdzia. Na jego czele Rycerze św. Jana Pawła II nieśli baner informujący o marszu oraz relikwie Ojca Świętego, a tuż za nimi figurę Matki Bożej Fatimskiej, która, jak to wielokrotnie powtarzał Jan Paweł II, cudownie uchroniła go przed śmiercionośną kulą zamachowca. Wierni trzymali w rękach portrety papieża, biało-żółte flagi oraz śpiewniki, w których znalazły się teksty pieśni kościelnych i patriotycznych. Po drodze słuchali kilku słów papieża, śpiewali pieśni i się modlili. Po dojściu pod pomnik na pl. Katedralnym, odmówiona została Litania do św. Jana Pawła II, siostry zakonne złożyły kwiaty, a wszyscy odśpiewali ukochaną pieśń Ojca Świętego – Barkę.
Pierwszy marsz dla Jana Pawła II, tzw. Biały Marsz odbył się w Łodzi dzień po odejściu papieża do Domu Ojca – 3 kwietnia 2005 r. Był to spontaniczny wyraz łodzian i mieszkańców całego regionu, którzy w przeszli z pl. Wolności pod bazylikę archikatedralną ze zniczami i kwiatami w dłoniach, by oddać hołd największemu z Polaków.
Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill
Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby podziękować za zdrowie swojej matki.
Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
Dwaj opozycjoniści z czasów PRL kontynuują w Częstochowie protest głodowy w obronie polskiej szkoły. Można dyskutować o tej radykalnej formie sprzeciwu, nie wolno jednak zlekceważyć pytania, które za nią stoi: komu powierzamy umysły i sumienia następnego pokolenia? Protest Jana Karandzieja i Stanisława Oronia pokazuje, że spór o edukację dawno przestał dotyczyć wyłącznie liczby lekcji, wykazu lektur czy nazwy kolejnego przedmiotu. Jest to spór o pamięć, tożsamość, prawa rodziców i przyszły kształt Polski.
W siedzibie NSZZ „Solidarność” w Częstochowie Jan Karandziej i Stanisław Oroń rozpoczęli 8 września protest głodowy. Nie są zawodowymi politykami poszukującymi kilku minut obecności w mediach. To ludzie, którzy swoją postawę obywatelską kształtowali jeszcze w czasach PRL. Karandziej działał w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża, współorganizował strajki w 1980 r. i został internowany po wprowadzeniu stanu wojennego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.