Od czasów proroka Mahometa istnieje poważny konflikt między światem muzułmańskim a światem chrześcijańskim. Książka Miecz i bułat pozwala zrozumieć jego przyczyny.
Dziś Bliski Wschód oraz Afryka Północna, będące niegdyś kolebką chrześcijaństwa i najszybciej, a zarazem najmocniej ewangelizującą się częścią świata, są kulturowo odległe od Europy. Naturalna ciągłość chrześcijaństwa na tym obszarze została przerwana wraz z islamskimi podbojami zainicjowanymi w VII stuleciu. Każde kolejne stulecie było nową odsłoną tego konfliktu cywilizacji, który przecież w pewnej formie jest dostrzegalny również dziś. Raymond Ibrahim w książce Miecz i bułat. Czternaście wieków wojny między islamem a Zachodem przybliża dzieje zderzenia islamu z Zachodem. Jego książka dla niejednego czytelnika nieobeznanego w długiej wojnie między dwiema religiami może być objawieniem, które pozwoli zrozumieć korzenie tego konfliktu.
Ibrahim koncentruje uwagę na ośmiu przełomowych bitwach – starając się zachować balans, przedstawia cztery porażki Zachodu, które równoważy czterema porażkami islamu. Bitwy te wywarły ogromny wpływ na obecny kształt świata. Miecz i bułat nie jest jednak wyłącznie kroniką starć między islamem a Zachodem, co jest gratką dla miłośników historii wojskowości. Autor konsekwentnie, ukazując religijne i moralne podstawy wojny cywilizacji, pozwala czytelnikowi zrozumieć motywacje obu stron. Ibrahim patrzy w przeszłość, nie tracąc jednak perspektywy teraźniejszości. Dostrzega podobieństwa obecnie trwającej cywilizacyjnej rywalizacji, rozgrywającej się na różnych płaszczyznach – od imigracji po terroryzm do wojen prowadzonych dawniej między islamem a Zachodem. Miecz i bułat to przede wszystkim znakomicie napisana książka o przeszłości, solidnie oparta na źródłach. To wciągająca opowieść, dająca zarazem wiele do myślenia.
Miecz i bułat. Czternaście wieków wojny między islamem a Zachodem
Raymond Ibrahim
Wydawnictwo: Rebis
Książka do nabycia:
ksiegarnia.niedziela.pl
tel. 34 324 36 45
ksiegarnia@niedziela.pl
Pod hasłem „dostosowania do zmian demograficznych” rząd przygotowuje kolejne zmiany w prawie oświatowym, które w praktyce mogą doprowadzić do masowej likwidacji szkół – szczególnie na terenach wiejskich. Choć oficjalne deklaracje mówią o ochronie małych placówek, zapisy projektów ustaw odsłaniają także inną logikę: ograniczanie odpowiedzialności państwa za edukację i przerzucanie konsekwencji na samorządy oraz rodziny.
W debacie o przyszłości polskiej szkoły coraz częściej słyszymy język kalkulatora, a coraz rzadziej – język odpowiedzialności za wspólnotę, kulturę i przyszłość młodego pokolenia. Według danych przedstawionych przez wiceministra edukacji Henryka Kiepurę, w Polsce funkcjonuje dziś 1977 publicznych szkół podstawowych, w których uczy się 100 lub mniej uczniów. To oznacza, że potencjalnie niemal dwa tysiące placówek może znaleźć się na liście do likwidacji lub reorganizacji. W 2025 roku zlikwidowano 112, ale liczba ta mogła być niemal dwukrotnie większa. Wniosków wpłynęło bowiem blisko 200. Rząd zapewnia, że chce przeciwdziałać zamykaniu szkół, wzmacniając rolę kuratora oświaty oraz wprowadzając obowiązkowe konsultacje społeczne z rodzicami. To jednak działania kosmetyczne wobec znacznie głębszych zmian legislacyjnych, które realnie otwierają drogę do demontażu lokalnej sieci szkolnej.
Pracujemy, aby nigdy nie dochodziło do sytuacji, w których prawa pracowników są pomijane lub naruszane - podkreśla ks. Marco Sprizzi, przewodniczący Urzędu Pracy Stolicy Apostolskiej (ULSA). W rozmowie z mediami watykańskimi odnosi się do nowego statutu ULSA oraz do niedawnego sondażu Stowarzyszenia Świeckich Pracowników Watykanu (ADLV). W tym badaniu część pracowników Stolicy Apostolskiej wskazała na poczucie niezadowolenia i niewłaściwe zachowania w miejscu pracy.
Jak wyjaśnia ks. Sprizzi, zatwierdzony w grudniu przez Papieża nowy statut ULSA jest wyrazem szczególnej troski o świat pracy w Stolicy Apostolskiej. „Została wzmocniona reprezentatywność oraz misja jedności i promocji Urzędu Pracy, według wizji św. Jana Pawła II i kolejnych papieży” - zaznacza ks. Sprizzi, podkreślając, że nie oznacza to ograniczenia ochrony pracowników, lecz jej dalsze umacnianie „w duchu dialogu i wzajemnego zaufania”.
Niech ta niedziela będzie zachętą do częstszego sięgania po słowo Boże, które jest naszym przewodnikiem na drogach życia – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC z okazji przeżywanej 25 stycznia Niedzieli Słowa Bożego.
Przewodniczący KEP przypomniał, że III niedziela zwykła obchodzona jest w całym Kościele jako Niedziela Słowa Bożego. W tym roku będzie przeżywana pod hasłem: „Słowo Chrystusa niech mieszka w was”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.