Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Dekalog w sercu miasta

Dwa dziesięciolecia minęły od chwili, gdy Biłgoraj wzbogacił swoje oblicze o symbol głębokiej wiary i odwołania do fundamentalnych wartości.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tablice Dekalogu, umieszczone na ścianie dawnego Starostwa Powiatowego, nie są jedynie kawałkiem kamienia czy metalu – to żywe świadectwo, które od 20 lat przypomina mieszkańcom i gościom o tym, co najważniejsze dla tutejszych mieszkańców, zarówno w życiu społecznym, jak i duchowym.

Pomysł, który wyrósł z inicjatywy Polonii z USA, był reakcją na rosnący chaos wartości w globalnym świecie. – Problemy były ze wszystkich stron, przyjeżdżały do nas różne telewizje i wielu ludzi, którzy próbowali rozbić tę inicjatywę, ale prawda zawsze się obroni i tablice są w centrum Biłgoraja do dnia dzisiejszego – przypominał w rozmowie Stanisław Schodziński, ówczesny starosta biłgorajski i jeden z głównych inicjatorów tego przedsięwzięcia. W czasach, gdy w niektórych krajach zdejmuje się krzyże, a tematyka moralności i prawa naturalnego staje się polem walki ideologicznej, Biłgoraj postawił na trwały i uniwersalny znak. Dekalog – dziesięć słów, które od tysięcy lat wyznaczają drogę człowiekowi, niezależnie od narodowości, religii czy kultury.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Co oznacza dla nas, mieszkańców tego miasta, obecność tych tablic? To przede wszystkim przypomnienie, że nasze życie i społeczność powinny opierać się na wartościach, które wywodzą się z wiary i rozumu. To głos, który mówi, że moralność nie jest jedynie kwestią konwenansu, ale fundamentem pokoju, miłości i szacunku. W świecie, w którym często brakuje zgody na podstawowe zasady, takie przypomnienie ma nieocenioną wartość. Ks. prof. Tadeusz Guz podkreślał, że Dekalog to nie tylko religijne przykazania, ale także prawo naturalne, zapisane w ludzkim sumieniu przez samego Boga. – To prawo, które chroni wolność i dobra człowieka, a jego ignorowanie prowadzi do chaosu i rozpaczy – zaznaczył podczas okolicznościowego wykładu. Warto więc dbać o to, aby te dziesięć słów nie było tylko inskrypcją na ścianie, ale żywą wartością w codziennym postępowaniu.

Warto zwrócić uwagę na piękne świadectwo mieszkańców Biłgoraja, którzy od lat nie pozwalają, by wartości te zostały zapomniane. Ich odwaga, by publicznie manifestować swoje przekonania, jest inspiracją dla innych. To właśnie takie gesty i postawy budują społeczeństwo oparte na szacunku, miłości i prawdzie.

Podczas wydarzenia miały miejsce różnorodne konferencje i wykłady, a na zakończenie pod Tablicami Dekalogu złożono kwiaty. Uroczystości zakończyła Msza św. w intencji Ojczyzny w kościele św. Jerzego w Biłgoraju.

Obchodząc tę rocznicę, powinniśmy zastanowić się, czy potrafimy żyć zgodnie z tymi słowami na co dzień. Czy nasze czyny, słowa i decyzje odzwierciedlają głębię tych przykazań? To pytanie, które powinniśmy sobie zadawać nie tylko od święta, ale każdego dnia. Bo prawdziwa wartość tablic to nie ich kamień, lecz to, co one wywołują w naszych sercach i życiu.

2025-07-08 11:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Znak wiary przy drodze

Niedziela zamojsko-lubaczowska 45/2025, str. III

[ TEMATY ]

diecezja zamojsko‑lubaczowska

Joanna Ferens

Poświęcenie kapliczki przez proboszcza ks. Stanisława Bełza

Poświęcenie kapliczki przez proboszcza ks. Stanisława Bełza

Na mapie Ziemi Biłgorajskiej nie brakuje miejsc, które świadczą o wierze pokoleń – przydrożnych krzyży, kapliczek, figur Matki Bożej, stojących na rozstajach dróg, w cieniu lip i kasztanów, wśród pól, które pachną modlitwą i historią. Jedna z nich w miejscowosci Biszcza II odnowiła się niczym serce bijące na nowo. To kapliczka, która od ponad wieku gromadzi ludzi. I choć nadgryzł ją ząb czasu, mieszkańcy nie pozwolili, by jej blask zgasł.

Nowa kapliczka została poświęcona w święto Najświętszej Maryi Panny Różańcowej – to przecież dzień szczególny, gdy cały Kościół przypomina sobie o sile różańca, tej prostej, a przecież tak głębokiej modlitwy. – Stajemy tutaj w tym miejscu, uświęconym od dziesięcioleci, w dniu Matki Bożej Różańcowej – mówił proboszcz parafii, ks. Stanisław Bełz. – Stawiamy tę kapliczkę po to, aby następne pokolenia mogły mieć ten znak – znak wiary, znak modlitwy – dodał.
CZYTAJ DALEJ

Arka Przymierza jest w Biblii znakiem obecności Pana pośród ludu

2026-01-14 21:13

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Arka Przymierza

Arka Przymierza
Arka Przymierza jest w Biblii znakiem obecności Pana pośród ludu. Hebrajskie (’ārôn) oznacza skrzynię, a jej wnętrze niesie tablice przymierza. Nad Arką znajduje się przebłagalnia (kappōret) i cheruby, więc Arka bywa kojarzona z tronem Boga. Dawid przenosi Arkę do Miasta Dawidowego, czyli do Jerozolimy zdobytej niedawno i uczynionej stolicą. Wniesienie Arki scala plemiona wokół Boga, a nie wokół samej polityki. W pamięci opowiadania stoi wcześniejsza próba zakończona śmiercią Uzzego. Świętość Boga okazuje się nie do oswojenia. Procesja idzie z ofiarą. Składanie wołu i tuczonego cielca podkreśla, że wędrówka ma charakter starotestamentalnej liturgii. Dawid tańczy z całej siły przed Panem, przepasany lnianym efodem (’ēfōd). To strój związany z posługą przy ołtarzu. Król przyjmuje postawę sługi. Tekst wspomina okrzyki i dźwięk rogu (šōfār), a ten dźwięk przypomina Synaj i ogłaszanie panowania Pana. Arka zostaje umieszczona w namiocie. Świątynia Salomona jeszcze nie istnieje, a jednak obecność Pana ma swoje miejsce w sercu miasta. Dawid składa całopalenia i ofiary biesiadne, a potem błogosławi lud w imię Pana Zastępów. Błogosławieństwo przechodzi w chleb. Każdy otrzymuje porcję pożywienia, mężczyzna i kobieta, po bochenku chleba, kawałku mięsa i placku z rodzynkami. Kult nie zostaje zamknięty w murach przybytku. Dotyka stołu i codziennej sytości. W centrum pozostaje przymierze. Arka niesie pamięć Słowa, a procesja uczy, że obecność Boga idzie pośród ludzi i porządkuje ich świętowanie.
CZYTAJ DALEJ

Do zakonu? Zdecydowanie warto! Siostra z 50-letnim stażem podpowiada, jak odkryć powołanie

2026-01-28 08:48

Bożena Sztajner/Niedziela

Nie wyobrażałam sobie, że może mi być w życiu źle, jeżeli mam za Oblubieńca Jezusa. Przyznam, że nigdy nie miałam ani w czasie formacji, ani później w życiu zakonnym, trudności tego typu, że wątpiłam, że zniechęcałam się - tak o początkach swojego życia zakonnego opowiedziała w rozmowie z Polskifr.fr s. M. Rachel Lerch, józefitka, pracująca w Allonnes we Francji. 2 lutego przypada Światowy Dzień Życia Konsekrowanego.

S. Rachel dopiero w czasie liceum zaczęła stawiać sobie pytania o swoją przyszłość. „Należałam do chóru parafialnego i jedna z dziewcząt, tak jak ja, miała kontakt z siostrami i zaprosiła mnie na dzień rekolekcji w ich zgromadzeniu, w domu formacji, który jest w Kluczborku do dziś” - wskazała józefitka.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję