Reklama

Wiadomości

W kontrze do zła

Orla Straż (Eagle Watch) to fundacja, którą tworzy kilka osób. Wśród nich są trzej byli wojskowi, którzy brali udział w misjach zagranicznych w różnych częściach świata. Dziś pomagają ofiarom wojen i terroryzmu.

Niedziela Ogólnopolska 31/2025, str. 30-31

[ TEMATY ]

społeczeństwo

Archiwum Orlej Straży

Wizyta w szkole w Zomani w Iraku

Wizyta w szkole w Zomani w Iraku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Członkowie Orlej Straży jeżdżą po Polsce, spotykają się z ludźmi i dają świadectwo tego, co przeżywają mieszkańcy m.in. Iraku, Syrii, Strefy Gazy, Nigerii czy Ukrainy. Zdobywają środki, by nieść mądrą pomoc, która przywraca ludziom nadzieję i sens życia. Ich mottem są słowa: „Powiedz złu: NIE!”, a siłą – wiara i ufność Bogu, który jest Dawcą dobra. Lubin, a dokładnie Salezjański Kociołek Kultury, odwiedził jakiś czas temu były żołnierz Dariusz Celiński, który opowiedział o działalności fundacji.

Bezsilność przekuta w dobro

Reklama

Założycielem fundacji jest Bartosz Rutkowski, emerytowany wojskowy, zajmujący się m.in. szkoleniami nurków w Wojsku Polskim, który po doświadczeniach zdobytych w misjach wojskowych w krajach ogarniętych wojną, terroryzmem, nienawiścią nie potrafił wrócić do normalnego życia. – 2 października 2015 r., zaraz po przyjściu do jednostki, Bartosz przeczytał artykuł o ukrzyżowaniu przez ISIS 12-letniego kurdyjskiego chłopca, który był przez nich wcześniej okrutnie torturowany. Jeden z jego synów był właśnie w tym wieku. Wtedy postanowił, że musi coś z tym zrobić. Po 22 latach służby odszedł z wojska i już po tygodniu wrócił do Iraku z postanowieniem, że musi coś zrobić dla tych ludzi – wspomina p. Dariusz. – W Syrii i Iraku dochodziło do strasznych rzeczy. Państwo Islamskie (ISIS) dopuszczało się licznych zbrodni na ludności cywilnej, w tym ludobójstwa. Porywali i więzili tysiące kobiet i dzieci. Kobiety i dziewczynki wykorzystywali jako niewolnice seksualne, które sprzedawali na targach lub rozdawali innym terrorystom jako nagrody. Chłopców zaś po długotrwałej indoktrynacji i torturach zmuszali do dokonywania zamachów samobójczych. Ich okrucieństwo nie miało granic. Bartosz miał dość wymówek, że w tym piekle „nic nie da się zrobić”. Pojechał do Iraku, mieszkał z ludźmi, rozmawiał z nimi, słuchał, czego najbardziej potrzebują. Założył fundację, której mottem są słowa Jezusa przekazane przez św. Mateusza: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych braci, uczyniliście Mnie” – dodaje p. Dariusz. Po roku Dariusz Celiński dołączył do kolegi z wojska, następnym jest Dariusz Czyż, dawny listonosz, przez jakiś czas żołnierz w szeregach chrześcijańskich obrońców ludności. Dołączają do nich Szymon, Natalia, Marta oraz inni wolontariusze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mądra pomoc

Reklama

Na spotkaniu w Lubinie p. Dariusz zauważył, że ktoś określił działania fundacji jako mądrą pomoc. Na czym ona polega? – Będąc na miejscu, widzieliśmy, jakie są najpilniejsze potrzeby uchodźców, którzy przebywali w wielotysięcznych obozach, pozbawieni domów, ziemi, nadziei. Kupowaliśmy namioty, żywność, leki, sprzęt gospodarstwa domowego, finansowaliśmy operacje i zabiegi medyczne. Wspieraliśmy też żołnierzy – ochotników walczących przeciwko ISIS, zaopatrując ich w wojskowe apteczki, odzież. Główną zasadą, którą się kierowaliśmy, było pytanie do ludzi, jakiej pomocy najbardziej potrzebują, oraz udzielanie jej wyłącznie w uzgodnieniu z nimi. Tę zasadę stosujemy do dziś. Odwiedzaliśmy również te miejsca, do których ludzie zaczęli wracać. Niestety, domy zniszczone, dobytek rozkradziony, warsztaty, miejsca pracy już nie istniały. Pomagaliśmy im w odbudowie i remoncie domów, aby mogli mieszkać w godnych warunkach. Najważniejsze było jednak zapewnienie im pracy, która dawałaby im możliwość uniezależnienia się od zewnętrznej pomocy. Co ciekawe, ci ludzie nie chcą być bierni, chcą sami zarabiać na swoje utrzymanie, ale nie mają czym. I tak kupiliśmy wyposażenie do warsztatu ślusarskiego, które kosztowało ok. 4 tys. zł. Niewiele, ale dzięki temu jedna rodzina miała od czego zacząć, mogła zarabiać na swoje utrzymanie. Budowaliśmy domy. Przy pracy nie zatrudnialiśmy firm zewnętrznych, bo przecież wśród tych ludzi byli murarze, cieśle. Kolejne osoby dostawały pracę. Wyposażaliśmy zakłady fryzjerskie, małe sklepiki, warsztaty samochodowe, piekarnie. Pasterzom kupowaliśmy owce i kozy, żeby mieli od czego zacząć. To właśnie sprawiało, że w tych ludzi wstępowała nadzieja i wracała im chęć życia – podkreśla p. Dariusz.

Straszny los kobiet

– To, co nas uderzało, to widok kobiet siedzących ze wzrokiem utkwionym nie wiadomo gdzie. Bez uśmiechu, bez żadnych emocji na twarzy. Wiele z nich było niewolnicami islamistów, przechodziły piekło na ziemi. Dla nich zaczęliśmy organizować zajęcia szycia, ręcznych robót. Chodziło nie tylko o pracę i zarobek, ale też o to, by mogły wyjść z namiotu, spotkać się, porozmawiać. To takie warsztaty terapii zajęciowej, które pomagają wychodzić z traumy – zaznacza p. Dariusz.

Edukacja

Przyszłością każdego kraju są młodzi – młodzi wykształceni. – Od początku naszej działalności duży nacisk kładziemy na zapewnienie edukacji dzieciom oraz osobom dorosłym. Wyposażamy szkoły w tablice, drukarki, środki czystości oraz materiały dydaktyczne, kupujemy podręczniki szkolne, opłacamy czesne, organizujemy półkolonie oraz zajęcia terapeutyczne i kursy zawodowe. Budujemy oraz współprowadzimy szkoły, świetlice, a także ośrodki edukacyjne. Chcemy dać dzieciom możliwość zdobycia edukacji, ale też zapewnić im rozwój w bezpiecznych warunkach – wyjaśnia Dariusz Celiński. Przez wiele lat fundacja wspierała ośrodek edukacyjny w Khanke, do którego uczęszczało ponad 400 dzieci mieszkających w pobliskim obozie dla przesiedleńców. W 2021 r. wybudowała własną świetlicę w największym obozie dla przesiedleńców w Sardashty na północy Iraku. Dwa lata później zbudowała niewielką szkołę w tym regionie. – Widok dzieci czekających na rozpoczęcie każdych zajęć to jeden z cenniejszych obrazów, które na zawsze zostaną w naszej pamięci – wyznaje p. Dariusz.

Całego zła nie naprawimy, ale...

– Możemy zmienić życie niektórych ludzi, przywrócić im nadzieję, sens życia. Jesteśmy przekonani, że nie jesteśmy bezsilni wobec zła. Pomagamy ludziom i widzimy owoce tej pomocy. Wszystko, co udało nam się do tej pory osiągnąć i zrobić, to dzięki wsparciu ludzi dobrej woli. Jesteśmy mostem łączącym dobroć ludzi z tymi, którzy potrzebują pomocy w odległych krajach. Zło triumfuje tylko w jednej sytuacji: kiedy dobrzy ludzie nic nie robią – podsumowuje p. Dariusz.

Rozmowa z Dariuszem Celińskim dostępna jest na stronie Radia Plus Legnica. Osoby szukające kontaktu, chcące zaprosić członków fundacji do siebie, znajdą dane na stronie: www.orlastraz.org .

2025-07-29 13:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Powiedz mi słowo, a powiem ci, kim jesteś

Moja świetna polonistka często powtarzała znaną maksymę, że wypowiadane słowa określają osobowość człowieka. Pewnie nie jedno słowo, jak mówi przysłowie, ale wiele trzeba ich wypowiedzieć, aby słuchający mógł rzeczywiście określić, kim jesteśmy. Dzisiaj wypowiadamy mnóstwo słów, często publicznie – coś wyznajemy, oświadczamy, przyrzekamy, nie przejmując się zbytnio konsekwencjami naszych słów, wręcz o nich zapominając. „Łatwo mówić, trudniej wykonać” – często powtarzamy, ale bez żadnych zobowiązań. Dzisiaj słowa nic nie kosztują. Pamiętam, jak mówił mój dziadek, przedwojenny ławnik sądowy, mądry człowiek, na temat wagi wypowiadanych słów: „Słowo jest cenniejsze niż pieniądz, a już słowo honoru nie ma sobie równego”. Dzisiaj nawet rządzący państwem czy ludzie z tytułami naukowymi nie zastanawiają się nad faktem, że słowa przez nich wypowiadane zobowiązują, że będą cytowane i przyjmowane jako prawda. Nawet nie okazują skruchy czy choćby zwykłego wstydu. Mamy przykłady wypowiedzi ludzi ze świecznika, ujawnione ostatnio w nagraniach. Spowszedniały głupota, chamstwo, lekceważenie innych. Ktoś ostatnio napisał: „Elity sięgnęły dna szamba”. Nie chodzi tu tylko o „brak smaku”, ale o coś znacznie groźniejszego, o trwałe zniszczenie duszy narodu, wszak język – słowa, sposób wyrażania się – jest obrazem społeczeństwa.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Grzegorz Ryś mianował nowego rzecznika prasowego archidiecezji krakowskiej

2026-01-21 14:43

[ TEMATY ]

archidiecezja krakowska

Episkopat News

Ks. Piotr Studnicki

Ks. Piotr Studnicki

Metropolita krakowski, kard. Grzegorz Ryś mianował rzecznikiem prasowym Archidiecezji Krakowskiej ks. dr. Piotra Studnickiego.

Ks. dr Piotr Studnicki urodził się w 1981 roku w Makowie Podhalańskim. Święcenia kapłańskie przyjął w Katedrze na Wawelu w roku 2006 z rąk kard. Stanisława Dziwisza.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski apeluje o natychmiastową pomoc Ukrainie

2026-01-22 12:43

[ TEMATY ]

Ukraina

kard. Konrad Krajewski

Karol Porwich/Niedziela

kard Krajewski

kard Krajewski

Jałmużnik papieski, kard. Konrad Krajewski apeluje o hojne datki w związku z pogłębiającym się kryzysem humanitarnym w Ukrainie. Prefekt Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia prosi o wsparcie zbiórki zorganizowanej przez ukraińską parafię Bazyliki Santa Sofia w Rzymie: potrzebne są koce, ciepłe ubrania i wiele innych rzeczy.

Od czterech lat naród ukraiński cierpi z powodu rosyjskiej agresji. Po niedawnych intensywnych atakach rosyjskich, zwłaszcza w stolicy, Kijowie, kryzys humanitarny w tym wschodnioeuropejskim kraju pogłębił się: w wielu miejscach panuje ciemność. Wiele osób cierpi z powodu ujemnych temperatur bez ogrzewania i prądu. Ks. Taras Żepliński, zastępca dyrektora ds. komunikacji Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, w nagraniu wideo przesłanym mediom watykańskim opowiedział o trudnościach codziennego życia w Kijowie: „Pociski i setki dronów zniszczyły znaczną część naszych elektrowni cieplnych i infrastruktury energetycznej, a wydarzyło się to w najzimniejszej porze zimy, najsurowszej od lat, z temperaturami poniżej 16 stopni Celsjusza”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję