Reklama

Kultura

Na swojską nutę

Wakacyjny czas to ten moment, kiedy można się pokusić o mniej oczywiste refleksje. Otóż właśnie zauważyłem, że furorę robią zjawiska jeszcze niedawno marginalne.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Długo zastanawiałem się, czy aby nie zatytułować tego felietonu popularnym hasłem „Teraz Polska”. Rzecz w tym, że choć oddaje ono ducha tego, o czym to pisanie, to jednak ciężar zdaje się, że stygmatyzuje to, co chcę Państwu zasygnalizować. No właśnie, co? Otóż dostrzegam, że może nie tylnymi drzwiami, ale na pewno bez przesadnej pompy wchodzą do krwiobiegu naszej kultury zjawiska niegdyś goszczące na obrzeżach jej głównych nurtów. Takim przykładem są wszelkie potańcówki, które nie tylko jak grzyby po deszczu pojawiają się przy okazji festynów, ale też stają się trwałym elementem letniej oferty.

Reklama

Profesjonalnie przygotowane, często w miejscach nieoczywistych (jak chociażby warszawska siedziba orkiestry Sinfonia Varsovia), serwują nie tylko ikoniczne „dechy”, czyli miejsce do swobodnego podrygiwania, ale również profesjonalnych instruktorów, którzy potrafią w mgnieniu oka pokazać, jaka jest różnica między shimmy i tangiem, czy zademonstrować, jak postawić pierwsze kroki w swingu. Co więcej, wszystko to dzieje się w rytm przedwojennych lub wczesnopowojennych przebojów, które każdą nutą potwierdzają słuszność twierdzenia, że w muzyce onegdaj było jakby więcej... muzyki. Przynajmniej o piosenkach mowa. O tym, że jest wielki popyt na takie frazowanie i balowanie, najlepiej świadczy wielki sukces projektów Janka Młynarskiego (m.in. Warszawskie Combo Taneczne, Jazz Band Młynarski-Masecki), w szczególności płyt z tą muzyką, bo o tłumach na ich koncertach nie wspominam, wszak to rzecz oczywista.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Co zatem stoi za sukcesem czegoś, co wydaje się démodé? Nie uświadczymy tu ostrych elektronicznych beatów, a piękno polszczyzny (nierzadko spowitej w lokalnych folklorze i gwarze) zadaje kłam temu, że w muzyce rozrywkowej niemal zawsze musi być sprośnie i głupio. Nic z tych rzeczy! Co więcej, niegdysiejsze przeboje pokazują w sposób jaskrawy również potęgę polskiego rynku muzycznego międzywojnia, w Warszawie działały wówczas bowiem przedstawicielstwa największych wytwórni płytowych świata! Wskrzeszając tego ducha, Młynarski i podobne zespoły (a jest ich wiele) zdejmują z pojęcia „lokalny folklor” stygmatyzację obciachu powiewającego cepeliadą. A przecież każde miasto utkane z ludzkiej tkanki, oparte na budynkach, skwerach, miejscach pracy czy nauki, to odrębna mała społeczność z jej cechami charakterystycznymi. I fajnie, że są tacy, którzy to nie tylko dostrzegają, ale i kultywują. A że przy okazji można sobie potańczyć – to wartość dodana zjawiska. Jeśli jednak ktoś myśli, że nie sięga się głębiej, to jest w błędzie. Mówię o fenomenie popularności muzyki ludowej w komunikatywnym, wolnym od ideologicznego zadęcia wydaniu. Tak, niestety, mariaż tego, co rdzennie polskie w muzyce, z polityczną propagandą socrealizmu wyrządził krzywdę polskiej spuściźnie muzycznej. A jest to fenomenalny ocean bezkresny, bez dna!

Za sprawą kilku osób (artystów) i zespołów, których kariery dosyć pobieżnie, acz regularnie śledzę, zauważam, że podobnie jak w folklorze miejskim ten zakorzeniony we wszystkich rejonach Polski i jej obrzeży również przeżywa renesans popularności. Więcej! Tu też odbywają się potańcówki w rytm oberków czy kujawiaków. Propagowaniem wszystkiego, co rdzennie polskie, zajmują się stosowne instytucje z trudną do przecenienia rolą Polskiego Radia (Radiowe Centrum Kultury Ludowej), jednak to, co sformalizowane i takie ex cathedra, wydaje się, że ma odrobinę zbytni ciężar, jeśli chodzi o wejście do nieformalnego świata muzyki lekkiej i przyjemnej. A że liczącej sobie może i 200 lat – to całkiem inna kwestia. Są też pasjonaci, jak chociażby ci zgromadzeni pod szyldem Muzyki Zakorzenionej: „Fundacja Muzyka Zakorzeniona dokumentuje i popularyzuje muzykę tradycyjną polskiej wsi, pomagając dziesiątkom organizacji, instytucji i osób przywracać ją do żywego obiegu kulturowego oraz odnajdywać dla niej miejsce we współczesnym świecie”. Oznajmiają: „Zrealizowaliśmy tysiące nagrań audio i video, digitalizujemy, porządkujemy i upowszechniamy cenne zbiory archiwalne, jesteśmy producentem filmów dokumentalnych oraz małym wydawnictwem płytowym”. Tak, to jest działanie u podstaw, ale w ślad za nim idą działania popularyzatorskie wyłamujące się stereotypom, jak choćby niedawne Ponidziańskie Spotkanie Muzykantów w Zagajach Stradowskich, gdzie czas nie tyle się na chwilę zatrzymał, ile cudownie cofnął. Jeśli jednak ktoś myśli, że to było granie w muzealnych kapciach, jest w błędzie. To była muzyka żywa, tryskająca energią, a zespoły, które wystąpiły – jak chociażby Nierodzinna Kapela Ostrowskich (tworzą ją Ostrowscy, acz nie są oni krewnymi) – wyrastają na gwiazdy tego nurtu.

Ot, granie muzyki rdzennej przestało być obciachem, a wręcz wypada wiedzieć coś o swoich korzeniach. Dowód? Proszę zobaczyć, jaki sukces odniosła muzyka do nowej wersji filmu Chłopi, za którą stoją L.U.C. & Rebel Babel Orchestra (występują regularnie na całym świecie), podobnie jak Maria Pomianowska – mistrzyni instrumentu o ujmującej nazwie: suka, o Adamie Strugu i Monodii Polskiej nadmieniam z dziennikarskiego obowiązku. I niech ta passa trwa.

2025-08-19 21:27

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kielce: rozpoczyna się Festiwal Muzyki Organowej i Sakralnej Anima Mundi

[ TEMATY ]

festiwal

muzyka

organy

Kielce

Fotolia_Minerva Studio

Muzyka Mozarta, Bacha, Schuberta, hymny, msze i koncerty organowe w wykonaniu artystów polskich, austriackich, japońskich i słowackich wypełnią organizowany od 28 kwietnia do 21 maja XXVIII Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Sakralnej "Anima Mundi". Koncerty odbywają się w najpiękniejszych kościołach i sanktuariach Kielc i diecezji. Wstęp na wszystkie wydarzenia jest bezpłatny.

Inauguracja koncertu będzie miała miejsce w najbliższy piątek 28 kwietnia w klasztorze na Karczówce, gdzie zabrzmią "Hymny ku czci Świętych Polskich" w wykonaniu zespołu wokalnego Bornus Consort.
CZYTAJ DALEJ

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w Ghanie

[ TEMATY ]

nominacja

dyplomacja

diecezja kielecka

kolegium.opoka.org

Ks. prałat dr Henryk Jagodziński – prezbiter diecezji kieleckiej, pochodzący z parafii w Małogoszczu, został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka, nuncjuszem apostolskim w Ghanie i arcybiskupem tytularnym Limosano. Komunikat Stolicy Apostolskiej ogłoszono 3 maja 2020 r.

Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystość NMP Królowej Polski w 2026 r. nie odbędzie się 3 maja. Dlaczego?

2025-12-31 20:55

[ TEMATY ]

uroczystość NMP Królowej Polski

Karol Porwich/Niedziela

W 2026 roku liturgiczna uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski będzie obchodzona 2 maja, a nie jak zwykle 3 maja. Wiąże się to z przypadającą w tym dniu V Niedzielą Wielkanocną.

W odpowiedzi na pismo abp. Tadeusza Wojdy SAC, Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski z 11 lutego 2025 roku, Dykasteria ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zezwoliła, aby w roku 2026 uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski zbiegająca się z celebracją V Niedzieli Wielkanocnej, była przeniesiona z dnia 3 maja na dzień 2 maja. Ponadto, wspomnienie świętego Atanazego, biskupa i doktora Kościoła, zostało przeniesione z 2 maja na 4 maja i jednocześnie ze wspomnieniem św. Floriana, męczennika, stały się tego dnia wspomnieniami dowolnymi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję