Reklama

Niedziela Małopolska

To jest budujące

Trudno uwierzyć, to trzeba zobaczyć, jak Polacy ustawiają się w kolejce, aby wejść na Mszę św. – relacjonuje pan Maciej spędzający urlop w Nesebyrze.

Niedziela małopolska 35/2025, str. V

[ TEMATY ]

Bułgaria

Archiwum parafii w Burgas

salę, gdzie jest odprawiana Msza św., Polacy wypełniają do ostatniego miejsca

salę, gdzie jest odprawiana Msza św., Polacy wypełniają do ostatniego miejsca

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To bułgarskie miasto z historią sięgającą wieków p.n.e, położone na niewielkim półwyspie na wybrzeżu Morza Czarnego. Aktualnie – znany kurort, gdzie latem turystów jest zdecydowanie więcej niż mieszkańców.

Idea

Od kilkunastu lat w Nesebyrze, w sali widowiskowej Miejskiego Centrum Kultury „ARTIUM” (przy ul. Han Krum), bracia kapucyni, z parafii Świętej Bożej Rodzicielki w Burgas, odprawiają o godz. 19 niedzielne Msze św. w języku polskim. – W Nesebyrze nie ma kościoła rzymskokatolickiego, a nie mamy zgody, aby skorzystać z kościołów prawosławnych, dlatego bracia najpierw wynajmowali od miasta salę ślubów w starym Nesebyrze, a gdy oddano do użytku nowe centrum kultury, w którym jest sala teatralno-widowiskowa na 260 osób, korzystamy z możliwość jej wynajmowania, za co jesteśmy miastu wdzięczni – informuje br. Marcin Grec. Zaznacza: – Latem przyjeżdża tu tysiące polskich turystów, wśród których są także katolicy. Oni chcą uczestniczyć we Mszy św., więc wyszliśmy naprzeciw ich oczekiwaniom, prośbom.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Do wynajmowanej sali może wejść ustalona ilość osób, toteż bracia wynajęli w tym samym centrum drugą, mniejszą, gdzie równocześnie jest sprawowana Eucharystia. Z reguły obydwie sale są wypełnione do ostatniego miejsca. W tegoroczne wakacje w tych Mszach św. uczestniczył mecenas Maciej Krzyżanowski, który z żoną i trojgiem dzieci spędzał w Bułgarii wakacje. – Trudno uwierzyć, to trzeba zobaczyć, jak Polacy ustawiają się w kolejce, aby wejść na Mszę św. – relacjonuje p. Maciej. A br. Marcin zauważa: – To jest budujące, że są Polacy, którzy planując urlop, szukają miejsc, gdzie w niedzielę będą mogli uczestniczyć we Mszy św.

Refleksja

Przed rozpoczęciem Eucharystii bracia zwracają się do zebranych i pytają, kto może służyć, kto przeczytać Pismo Święte, modlitwę powszechną, kto zaśpiewać psalm lub moderować śpiew. – Zawsze znajdą się chętni – zapewnia br. Marcin i dodaje: – Widać, że są to osoby zaangażowane w życie Kościoła, wielokrotnie członkowie wspólnot i stowarzyszeń przyparafialnych.

Po wspólnej modlitwie jest czas na rozmowy. Pochodzący z Krakowa br. Marcin zaznacza: – W Polsce nie zdajemy sobie sprawy, jakim dobrodziejstwem jest możliwość udziału we Mszy św. w różnych godzinach, od rana do wieczora. Nawet poza miastami odległości pomiędzy kościołami są niewielkie. Z tej bułgarskiej perspektywy łatwiej to docenić (szczegóły na www.burgas.capucini.bg).

Inicjatywa

W ramach „Franciszkańskich wtorków” można z kolei zwiedzać Nesebyr. – Tą inicjatywą nawiązujemy do świętowanych rocznic związanych ze św. Franciszkiem, z powstaniem jego Pieśni Słonecznej – wyjaśnia br. Marcin. – Podczas trzygodzinnego spaceru turyści poznają historię tego miejsca, także chrześcijańskie dzieje. Zwiedzanie kończymy przy tablicy upamiętniającej abp. Angelo Giuseppe Roncallego (późniejszego papieża Jan XXIII), który w Bułgarii był nuncjuszem apostolskim. To tutaj doświadczył on pierwszych ekumenicznych spotkań, wieloreligijności, wielokulturowości. A Messembria, czyli dzisiejszy Nesebyr, to było jedno z ukochanych miejsc na bułgarskiej ziemi, jak i jego tytularna stolica biskupia. Do dzisiejszego dnia doświadczamy tu jego wstawiennictwa!

2025-08-26 10:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święte pustkowie

Niedziela na lato 32/2022, str. X-XI

[ TEMATY ]

Bułgaria

Margita Kotas

Cerkiew Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i wieża Chrelowa (z lewej strony)

Cerkiew Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i wieża Chrelowa (z lewej strony)

Być w Bułgarii i nie odwiedzić Monastyru Riłskiego to jak przybyć do Rzymu i nie zobaczyć papieża. To największa świętość Bułgarów, symbol prawosławia i bastion oporu podczas blisko 5 wieków osmańskiej okupacji.

Monastyr Riłski znajduje się 120 km od Sofii, z której dociera się do niego przez Dupnicę i wioskę Riła z wartą odwiedzenia średniowieczną cerkwią. Od wioski droga pnie się wyraźnie w górę, wijąc się wśród wiekowych buków, dębów, sykomor i jodeł. Klasztor ukryty jest w leśnej dolinie i otoczony szczytami, z których większość wznosi się na ponad 2,5 tys. m n.p.m. Może się zdarzyć, że w drodze do monastyru szosę zagrodzi powalone drzewo, a cień rzuci żyjący tu orzeł cesarski. W końcu to „wielkie riłskie pustkowie”. Tak bezludne niegdyś góry Riła zostały nazwane w najstarszym utworze poświęconym życiu św. Iwana Riłskiego – założyciela klasztoru.
CZYTAJ DALEJ

U progu Wielkiego Postu otrzymujemy od Jezusa naukę do zwyciężania pokus

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Karol Porwich/Niedziela

Rozważania do Ewangelii Mt 4, 1-11.

Niedziela, 22 lutego. Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu.
CZYTAJ DALEJ

Kiedy krypta w Asyżu staje się lustrem

2026-02-22 13:18

[ TEMATY ]

św. Franciszek

dr Milena Kindziuk

Red

Do św. Franciszka mam szczególny sentyment. Mój dziadek, członek Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy warszawskim kościele ojców kapucynów, od dzieciństwa czytał mi „Kwiatki św. Franciszka” i wciąż o nim opowiadał podczas rodzinnych spotkań. Od tych opowieści biła jakaś niesamowita radość i prostota, której wtedy nie umiałam nazwać.

Gdy dziś myślę o ludziach, którzy wchodzą do bazyliki św. Franciszka w Asyżu, by zobaczyć doczesne szczątki jednego z najbardziej znanych na świecie świętych, zastanawiam się, co ich tam tak naprawdę prowadzi. Jedni pewnie ściskają różaniec i półgłosem kłócą się z Bogiem, inni przybywają z sercem tak poranionym, że trudno im uwierzyć w jakiekolwiek przesłanie Biedaczyny z Asyżu. Są też zapewne i tacy, którzy chcą po prostu zaspokoić ciekawość - widzieli już ciało o. Pio, więc teraz może „kolej na Franciszka”. A jednak, ostatecznie wszyscy spotykają się w tym samym punkcie: przed ciałem człowieka, który 800 lat temu zaryzykował wiarę, że Ewangelią da się żyć naprawdę, a nie tylko „mniej więcej”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję