Reklama

Niedziela Podlaska

Za rok widzimy się na szlaku...

W tym roku Diecezjalna Piesza Pielgrzymka z Drohiczyna do Loretto wyruszyła po raz dziesiąty. Z jej kierownikiem ks. kan. Zenonem Czumajem rozmawia ks. Marcin Gołębiewski.

Niedziela podlaska 38/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Loretto

Grzegorz Maleszewski

Ks. Zenon Czumaj

Ks. Zenon Czumaj

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Marcin Gołębiewski: – W jaki sposób zrodził się pomysł na tego rodzaju pielgrzymkę?

Ks. Zenon Czumaj: – Myśl o pieszej pielgrzymce z Drohiczyna do Loretto rysowała się stopniowo i zrodziła się w wyniku rozmów z loretankami, pracującymi w Drohiczynie, zwłaszcza z s. Bogumiłą Kaczorek, pracującą w Muzeum Diecezjalnym. Odkąd zostało mi ono powierzone, zabierałem s. Bogumiłę na jednodniową pieszą pielgrzymkę do „serca” jej rodziny zakonnej w Loretto, organizowaną od 2006 r. przez parafie w Ostrówku i Kamionnie. Pierwszy raz taki pomysł przemknął w drodze powrotnej z takiej pielgrzymki w 2015 r. Właśnie zbliżała się okrągła – 150. rocznica urodzin i chrztu bł. Ignacego Kłopotowskiego – założyciela Zgromadzenia Loretanek i samego Loretto, który był ochrzczony w naszej katedrze. Pomysł podchwyciła pracująca wtedy w Drohiczynie s. Elwira Bilska, a za nią inne loretanki. W efekcie, gdy wiosną 2016 r. ówczesna przełożona generalna Zgromadzenia – s. Stefania Korbuszewska – zwróciła się z prośbą do bp. Tadeusza Pikusa, aby przewodniczył uroczystościom odpustowym i jubileuszowym w Loretto, wspomniała także o pieszej pielgrzymce.

Jak na ten pomysł zareagował bp Tadeusz Pikus?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Biskup przyjął tę myśl z entuzjazmem. Wiedząc, że od lat uczestniczę w tych jednodniowych pielgrzymkach, polecił mi zająć się przygotowaniem pielgrzymki z Drohiczyna do Loretto. Miałem doświadczenie w wędrowaniu na Jasną Górę, ale co innego być uczestnikiem (nawet jako przewodnik grupy), a co innego organizować coś od podstaw. W tym pomógł mi ks. Marcin Szymanik, wówczas prefekt drohiczyńskiego seminarium. Jego wkład był ogromny, dlatego zawsze podkreślam, że jest on współtwórcą tej pielgrzymki. Niezwykle pomocna była siostra Elwira, która szła wtedy również pieszo. W pielgrzymce – czy to pieszo, czy w obsłudze logistycznej, wzięło udział kilku kleryków. Ks. Andrzej Witerski użyczył samochodu, odpowiedniego do przewozu bagaży. I jakoś się udało.

Jak wspomina ksiądz pierwszą pielgrzymkę?

Ruszyliśmy w piątek 9 września 2016 r. pod hasłem „Od chrzcielnicy do grobu bł. Ignacego Kłopotowskiego”, które stało się niezmiennym mottem pielgrzymki do Loretto. Biskup Pikus uznał, że zamiast pokropienia wodą święconą po błogosławieństwie, wymowniejsze będzie zanurzenie dłoni przez każdego pątnika w chrzcielnicy, w której dla bł. Ignacego Kłopotowskiego zaczęła się jego pielgrzymka wiary. Ten gest pozostał do dzisiaj. Również zwyczajem stało się, że na rozpoczęcie pielgrzymki przybywa matka generalna Sióstr Loretanek. Z Drohiczyna wyruszyło niewielu pątników – około 40. osób, ale do niedzieli grupka powiększyła się trzykrotnie, a wraz z jednodniowymi pielgrzymkami z dekanatu łochowskiego z naszej diecezji weszło do Loretto ponad 900 pielgrzymów.

Pierwsza pielgrzymka okazała się nie być ostatnią.

Po pielgrzymce biskup wezwał mnie znów na rozmowę. Bardzo cieszył się samą uroczystością jubileuszową w sanktuarium, ale jeszcze bardziej radością pielgrzymów, z którymi rozmawiał. Podobne reakcje zauważył w parafiach, gdzie przechodziła pielgrzymka. Rzeczywiście gościnność i życzliwość mieszkańców była (i pozostała) niezwykła. Biskup stwierdził, że jego pragnieniem jest, aby pielgrzymka do Loretto była kontynuowana i ustanowił ją oficjalnie dekretem jako dzieło diecezjalne. Aż trudno uwierzyć, że odbyła się już po raz dziesiąty. Ja mogę tylko podziękować Bogu, Maryi i bł. Ignacemu oraz ludziom, którzy tworzyli tę pielgrzymkę (idąc lub pomagając na różne sposoby), za wszelkie dobro, jakie dokonało się w tym czasie. I zapraszam na szlak za rok...

2025-09-16 16:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek w "oazie milczenia i pobożności"

[ TEMATY ]

Franciszek

Loretto

- Poprzez sanktuarium w Loreto Bóg przez Maryję powierza misję w naszych czasach: by zanieść Ewangelię pokoju i życia naszym współczesnym, często nieuważnym w obliczu znaków Boga, pochłoniętym interesami doczesnymi lub zanurzonym w klimacie obojętności duchowej - powiedział Franciszek podczas wizyty w Loreto w uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Papież przypomniał, że sanktuarium jest przede wszystkim "domem rodziny, chorych i ludzi młodych" i dlatego zdecydował się właśnie w tym miejscu podpisać adhortację apostolską, będącą podsumowaniem Synodu Biskupów poświęconego ludziom młodym, która nosi tytuł „Christus vivit - Chrystus żyje”.

Nawiązując do dzisiejszej uroczystości Zwiastowania Pańskiego i obecnej w Loreto relikwii Domku Matki Bożej Franciszek przypomniał, że do tej "oazy milczenia i pobożności" przybywa wiele osób z Włoch i całego świata, by zaczerpnąć siły i nadziei, szczególnie ludzie młodzi, rodziny i chorzy.
CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: dziś Poświęcenie nowej Kaplicy Adoracji Najświętszego Sakramentu

2025-11-29 13:36

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Karol Porwich/Niedziela

Uroczyste poświęcenie Kaplicy Adoracji Najświętszego Sakramentu odbędzie się dziś na Jasnej Górze. Znajduje się ona w dawnym Arsenale - miejscu, które jak przypominają paulini, przez dwa wieki służyło przechowywaniu militariów i „walce zbrojnej z siłami tego świata, a od dziś stanie się miejscem modlitwy i walki duchowej”. To szczególne wotum Jasnej Góry w Roku Jubileuszowym. Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej o godz. 17.00 przewodniczyć ma przełożony generalny Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski. Po niej nastąpi poświęcenie nowej kaplicy i przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Ołtarza Adoracji.

W Kościele rzymskokatolickim adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie jest niezwykle ważna i cenna, chociaż ktoś postronny mógłby powiedzieć; cóż, cisza, biała Hostia i człowiek, który się w nią wpatruje, który się modli myślami, może także jakimiś tekstami. Ale to właśnie z tego rodzi się cała nasza siła i moc - podkreśla przeor Jasnej Góry o. Samuel Pacholski.
CZYTAJ DALEJ

Posługa, która pobudza sumienia

2025-11-29 16:23

Marzena Cyfert

Podczas dnia skupienia organistów archidiecezji wrocławskiej

Podczas dnia skupienia organistów archidiecezji wrocławskiej

W ramach II Archidiecezjalnych Dni Muzyki Kościelnej odbył się dzień skupienia organistów. Pierwsza jego część miała miejsce w kościele św. Marcina, gdzie muzycy kościelni uczestniczyli w Eucharystii sprawowanej przez ks. Igora Urbana.

W homilii duszpasterz organistów postawił pytanie: Kim jest organista? Kim jest muzyk kościelny?– Odpowiedzi mogą być bardzo różne. Najpierw taka prozaiczna, że jest to taki muzyk, który – mówiąc językiem technicznym – potrafi obsłużyć ten dość skomplikowany instrument. Ten, kto potrafi grać na organach – mówił ks. Urban.Zauważył, że jednak spoglądając na kościół widzimy, że organista to człowiek, który troszczy się o akompaniament liturgiczny, pomaga innym modlić się śpiewem.– Jest to człowiek, który przedstawia ludziom kulturę, obrazując piękno harmoniczne, oraz piękno dorobku w literaturze organowej; ten, który pragnie zaszczepić do poznania idei piękna. Uczy wiernych nowych pieśni, prowadzi w parafii chór albo scholę. Ciągle doskonali swoje umiejętności, aby jeszcze lepiej, ochotniej oddawać chwałę Bogu. Ale też prowadzi szkolenie kantorów czy psałterzystów, pogłębia swoją wiedzę religijną – wyliczał ks. Urban, zauważając, że są to wszystko książkowe sformułowania. Przytoczył wypowiedź jednej organistki, która określa muzyka kościelnego jako człowieka dbającego o to, aby przybliżyć wiernych do Pana Boga i Maryi.– Czy kiedy gramy, śpiewamy, skupieni na tej posłudze w stu procentach, też o takim pierwiastku myślimy? Wiemy to, bo definicja pięknie mówi, że jest to oddanie chwały Bogu i uświęcenie wiernych. Ale ta organistka powiedziała to takimi prostymi słowami: „Kiedy gram, chcę przybliżyć innych do Pana Boga i do Maryi”. Co jeszcze dodała? „Moja posługa jest głoszeniem słowa, bo pieśni kościelne przekazują kerygmat wiary. Moja posługa pobudza sumienia”. I to, co wy robicie, ma pobudzić sumienie. Tego się nie bójcie – przekonywał ks. Urban. Zwrócił uwagę na jeszcze jedną kluczową posługę organistów, a mianowicie rozśpiewanie uczestników liturgii.– Przybliżacie innych do Boga i Maryi, pobudzacie ich sumienia, rozśpiewujecie. A mówi się, że tylko w piekle nie ma śpiewu. Wasza posługa jest bardzo ważna – podkreślał ks. Urban.Druga część spotkania odbyła się w Metropolitalnym Studium Organistowskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję