Reklama

Książki

Spotkałem anioły w Afryce

Fragment książki To ja. Andrzej Duda – autobiografii prezydenta

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W 2017 roku razem z Agatą składaliśmy wizytę państwową w Etiopii. Pierwszy raz zetknęliśmy się naocznie z działalnością polskich misjonarzy i sióstr zakonnych w Afryce. Pojechaliśmy do miejscowości Alem Tena, położonej w samym środku kraju. Ponad 20 lat wcześniej przybyły tam Siostry Misjonarki Służebnice Ducha Świętego, by pracować w przedszkolu i szkole podstawowej dla około 400 dzieci z miasteczka oraz okolicznych wsi.

Wyjechaliśmy z Addis Abeby autami terenowymi. Co chwila musieliśmy zjeżdżać z drogi, bo była przejezdna tylko częściowo: po jednej stronie jeszcze ciepły, nowiutki asfalt, po drugiej – wciąż pracujące maszyny. Kiedy wysiedliśmy, przybiegł do nas tłum dzieci z chorągiewkami w polskich i etiopskich barwach, a razem z nimi – roześmiane siostry.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Panie prezydencie, ta droga powstaje tylko ze względu na waszą wizytę – wyjaśniła, uśmiechając się, jedna z sióstr. – Nie zdążyli co prawda skończyć budowy przed waszym przyjazdem, ale skoro zaczęli, to już zbudują do końca. Czy wie pan, jaka to dla nas radość?! Będziemy miały łączność ze światem!

Zdziwiłem się, że moja wizyta w Afryce przyniesie taki zupełnie niespodziewany efekt.

Reklama

Grupa kilkulatków wzięła nas za ręce – nie tylko mnie i Agatę, ale też członków delegacji i ochrony. Razem poszliśmy w stronę budynku. Była to niezwykle skromna wiejska szkoła. Zakonnice pewnie dostrzegły moje zatroskanie, bo od razu zaczęły się prześcigać w zachwalaniu miejsca. Budynek jest murowany – to po pierwsze. Ma podłogę, nie klepisko – to po drugie. Poza tym są tu sale lekcyjne wyposażone w meble, z oknami, z zapleczem sanitarnym. Ostoja cywilizacji!

Zaskoczyła mnie informacja, że szkoła jest płatna, prywatna. Dowiedziałem się jednak, że za edukację i mundurki płacą tylko ci, których stać. Od biednych rodzin nie pobiera się czesnego. Placówka tworzona przez polskie zakonnice jest jedynym miejscem, w którym dzieci z okolicy mogą otrzymać edukację.

Byłem podbudowany, bo uczniowie prezentowali przed nami swoje umiejętności ubrani w jednakowe stroje i nie dało się odczuć żadnych różnic w ich statusie. Podzieliłem się przemyśleniami z jedną z sióstr, a ta pozbawiła mnie złudzeń:

– Bardzo łatwo poznać, z jakiej rodziny pochodzi dziecko. Niech państwo spojrzą na buty.

Grupa dziewczynek i chłopców paradowała przed nami w kolorowych sandałkach.

– Dzieci, które mają buty jednokolorowe, odlane z jednego kawałka gumy, są najbiedniejsze. Jeśli but składa się z dwóch kawałków w różnych kolorach – to znaczy, że dziecko jest z trochę zamożniejszej rodziny. Czasem zdarza się bucik z gumy i skóry, ale to rzadkie przypadki.

Najwięcej małych stópek, na które patrzyliśmy, było obutych w jednokolorowe gumowe klapki.

– Jak wygląda typowy dzień w waszej szkole? – pytała Agata.

Reklama

– Zaczyna się od tego, że o siódmej rano przekręcam klucz w zamku i do budynku wchodzi tłum dzieci. Czekają przed drzwiami od wczesnego ranka, po ciemku. Przychodzą tak wcześnie, bo większość z nich w swoich domach nie ma bieżącej wody, toalety, podłogi. Szkoła to dla nich symbol nowoczesności, lepszego życia, szansy. Jest najjaśniejszym punktem życia.

Rozumieliśmy to coraz lepiej, bo wioska otaczająca murowany budynek szkoły i dom sióstr była złożona w większości z ubogich szałasów zbudowanych z trzciny, czasem przykrytych blachą falistą.

Z żalem opuszczaliśmy tę afrykańsko-polską społeczność. [...] Poczułem dumę z rodaków i wielkiego dzieła miłosierdzia, które tworzą w Afryce. Zrozumiałem, że to najlepsi ambasadorzy tego, co Polska wypracowała jako swoją markę: solidarności, humanitaryzmu, chrześcijańskiej miłości. Dotarło do mnie, że w Afryce mój kraj jest rozpoznawany właśnie między innymi przez pryzmat cichych aniołów, ludzi, którzy nie szukają poklasku i sławy, prowadzących szpitale, przytułki, szkoły – w miejscach, o których świat zapomniał.

2025-10-28 14:16

Oceń: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dietetyk na Wielki Post: nie bójmy się pościć! To nas uzdrowi!

[ TEMATY ]

książka

post

Agnieszka Konik-Korn

Post to droga do wewnętrznej wolności, harmonii oraz Bożej dyscypliny, a ponieważ Bóg kocha post, poszcząc stajemy się prawdziwym przyjacielem samego Boga! A w codziennym życiu zyskamy cnotę umiarkowania - mówi Marek Zaremba, autor bestsellerów o jaglanej diecie i nowej książki o sile postu „Boży skalpel”, której patronatem medialnym jest Katolicka Agencja Informacyjna.

Co to znaczy pościć?
CZYTAJ DALEJ

Andrzej Poczobut wraca na Białoruś: Jestem gotowy na każdy scenariusz

2026-09-08 13:40

[ TEMATY ]

powrót

Andrzej Poczobut

na Białoruś

każdy scenariusz

FB/Andrzej Poczobut

„Moralnie trzeba być gotowym i do takiego scenariusza. Nie chcę tu rzucać wielkimi słowami, ale wydaje mi się, że jestem gotów, jeżeli władze uznają, że trzeba tę historie raz jeszcze powtórzyć, to jestem gotów ją raz jeszcze powtórzyć. Trzeba być sobą” - powiedział Andrzej Poczobut pytany, czy po powrocie na Białoruś nie boi się ponownego uwięzienia. Białoruski dziennikarz, działacz opozycyjny polskiej mniejszości i więzień polityczny w rozmowie z KAI mówi m.in. o pobycie w Polsce, o tym jak wielkie wrażenie wywarło na nim spotkanie z papieżem Leonem XIV, a także o swoim stanie zdrowia i kondycji psychicznej.

Waldemar Piasecki (KAI): Po nieco ponad czterech miesiącach od uwolnienia i przybyciu do Polski wracasz na Białoruś. Zadam Ci w związku z tym dwa pytania. Pierwsze brzmi: PO CO?
CZYTAJ DALEJ

Watykan przestrzega biskupów z terenów misyjnych przed eksperymentowaniem z liturgią

2026-09-09 10:30

[ TEMATY ]

Watykan

liturgia

Karol Porwich/Niedziela

„Nie każda innowacja jest odwagą” - przestrzegł 49 nowo mianowanych biskupów z terenów misyjnych bp Aurelio García Macías, podsekretarz Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Zaapelował o powstrzymanie eksperymentów liturgicznych, synkretyzmu i folkloryzacji kultu. „Nie wolno nam zamieniać liturgii w muzeum niezmiennych form, ale też w nieustanne laboratorium” - powiedział podczas kursu formacyjnego w Rzymie.

Bp García wskazał, że szczególnej ostrożności wymaga inkulturacja liturgii w Kościołach misyjnych. Nie można jej sprowadzać do mechanicznego dodawania do celebracji lokalnych pieśni, tańców czy instrumentów. „Żadna kultura nie jest Ewangelią” - podkreślił. Kultura zawiera zarówno „ziarna Słowa”, jak i „rany grzechu”, dlatego musi zostać poddana ewangelicznemu rozeznaniu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję