Reklama

Kultura

film

Uwaga na byka

Ostatnie rodeo
reż. Jon Avnet

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kto lubi rodeo – a jest takich ludzi trochę, nie tylko na szczytach naszej klasy politycznej – koniecznie powinien zobaczyć ten film. Sekwencji z mrożącymi scenami ujeżdżania byków jest sporo, ale jest też tzw. kuchnia ujeżdżania. Innych może zainteresować historia dawnego mistrza rodeo Joe Wainwrighta (w tej roli Neal McDonough, także współautor scenariusza i współproducent), człowieka po przejściach – w życiu, na wojnie i na arenie, który po latach wraca do gry w zbożnym celu. W starciu z bykiem ryzykuje wszystko, z życiem włącznie, by uratować wnuka, który potrzebuje kosztownej operacji guza mózgu. Film nie najgorszy, z kowbojskimi zwyczajami i bitkami w barze; pomijam fakt, że to klasyczna amerykańska opowieść o tym, iż nie ma takich przeciwności, których nie dałoby się pokonać dla rodziny. /j.k.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-10-28 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na przykład Darłowo

Jak zdobywaliśmy Pomorze. Mroczne historie z „ziem odzyskanych”
Artur Domosławski, Magdalena Grzebałkowska i inni

Sześcioro reporterów sięgnęło po historie z czasów, gdy po II wojnie światowej Pomorze trafiło pod polską administrację, współtworząc tzw. ziemie odzyskane. Schlawe stało się wtedy Sławnem, Jershöft – Jarosławcem, a Stolpmünde – Ustką. Autorzy we frapujący sposób pokazują słabo dotychczas opisany rozdział w polskiej historii, w tym wejście Sowietów, przemoc, szaber, heroizm pionierów, wysiedlenia Niemców, ich traumę i przyjazdy osadników z Kresów i z centrum Polski, a potem tworzenie się nowej tożsamości regionu i jego mieszkańców. W centrum uwagi jest Darłowo, wcześniej Rügenwalde. Wydarzenia i procesy dziejące się w tym mieście – choć podobne miały miejsce nie tylko na Pomorzu – stały się dla autorów kanwą powstania tej książki. /j.k.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Saletyńskie święto młodości

2026-07-18 12:41

Archiwum parafii

Bazylika w Dębowcu

Bazylika w Dębowcu

Pokazała się młoda twarz Kościoła i pełne prezbiterium kapłanów, towarzyszących uczestnikom SSM. Cieszyła obecność młodych z odległych parafii saletyńskich: Gdańska, Olsztyna, Mrągowa, Śmigla, Trzcianki, Warszawy. Rzeszów miał 52 reprezentantów. Nie zabrakło młodych z Dębicy, Tarnowa, Ryglic, Wielogłów, Dobrkowa, Iwkowej, Zagórzan i Podwizdowa. Ofiarną posługę pełnił cały sztab wolontariuszy z grupy organizacyjnej, muzycznej i medycznej. Nad wszystkim czuwał asystent prowincjalny – ks. Piotr Grudzień MS. Około 360 osób przeżyło parę dni formacji, modlitwy, umacniania przyjaźni, a przy tym chrześcijańskiej muzyki i dobrej zabawy. Przy głównej alejce stało duże lustro. Ilekroć przychodzący oglądali w nim swoją twarz, mogli utwierdzić się w przekonaniu, że każdego osobiście wybiera i posyła Pan. Takie było hasło 39 Saletyńskiego Spotkania Młodych: WYBRANI – POSŁANI. Plac falował tańcem, tu i ówdzie grano w siatkówkę, płynęły skocze dźwięki, a potem cisza, bo Pan przyszedł na ołtarz, bo ktoś dawał poruszające świadectwo wiary, bo trwała adoracja. Uwielbienie Pana Jezusa zorganizowano we wtorek. Młodzi byli już po spowiedzi i Eucharystii. Wieczorny mrok powoli otulał Dębowiec; przyjechały autokary, by zawieźć uczestników na nocleg do pobliskich szkół, a oni wszyscy na kolanach, wpatrzeni w monstrancję, zastygli w spotkaniu z Panem twarzą w Twarz. Widzieli młodych, radosnych kapłanów, widzieli różne siostry zakonne, słuchali świadectw o ich drodze życia i mogli się przekonać, że osoby poświęcone Bogu, to ludzie – tacy „do tańca i do różańca”. Prelegenci poruszali również tematykę pięknej, czystej miłości, zwieńczonej sakramentem małżeństwa. Jeszcze ktoś inny poczuł dotyk Bożej miłości i nabrał przekonania, że jego życia ma sens, choć dotąd nie umieścił na „saletyńskim drzewie talentów” żadnej swojej dobrej cechy. W czwartek po południu na placu sanktuaryjnym deszcz zatarł ślady stóp. Ks. kustosz Marcin Sitek MS prowadząc Apel wieczorny, prosił wszystkich, by w domu odmówili jedno Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo w intencji uczestników SSM, aby dobro zasiane w ich sercach mogło wzrastać i wydało piękne owoce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję