Reklama

Wiadomości

Sprawa życia i śmierci

Czy tzw. prawo do aborcji naprawdę wynika z prawa do prywatności? Dlaczego takie myślenie jest niebezpieczne?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu (ETPC) wydał 13 listopada kolejny wyrok w polskiej sprawie związanej z aborcją. W komentarzach dotyczących sprawy A.R. przeciwko Polsce możemy przeczytać m.in.: „Prawo do aborcji wynika z prawa do prywatności”; „Strasburg staje po stronie kobiet”. W tle tych komentarzy pojawia się powracająca teza, że z art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (EKPC), czyli z prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, można wyprowadzić „prawo do aborcji”. Warto na chwilę odłożyć emocje i zadać pytanie: czy naprawdę z prawa do prywatności można zrobić „prawo do przerwania życia dziecka nienarodzonego”? Z perspektywy katolickiej odpowiedź jest oczywista: nie. Co ważne, wiele bardzo poważnych argumentów przeciw takiej konstrukcji wywodzi się nie z etyki i religii. To są argumenty prawne, które spróbuję w przystępny sposób uporządkować, odpowiadając na kilka podstawowych pytań.

Co jest napisane w Konwencji, a czego w niej nie ma?

Reklama

Artykuł 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności brzmi: „1. Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji. 2. Niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób”. A zatem nie ma w nim ani słowa o aborcji. To nie jest kwestia interpretacji tylko prosty fakt. Gdy Konwencja była tworzona pod koniec lat 40. XX wieku, w większości państw europejskich aborcja była przestępstwem. Gdyby państwa chciały wtedy zgodzić się na „prawo do aborcji”, musiałyby to najpierw przedyskutować, wynegocjować i zapisać. Żadna dyskusja na ten temat się nie odbyła. W żadnym współczesnym traktacie praw człowieka nie ma „prawa do aborcji”. To zawsze jest kwestia interpretacji, i to bardzo daleko idącej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Co faktycznie robi Trybunał w Strasburgu w sprawach aborcyjnych?

W polskiej debacie często miesza się dwie zupełnie różne rzeczy; ETPC mówi: „Jeżeli państwo dopuściło (zalegalizowało) aborcję w pewnych sytuacjach, to musi stworzyć czytelne procedury, które nie upokarzają kobiet i nie czynią z prawa martwej litery”. W debacie publicznej zaś słyszymy: „Prawo do aborcji wynika z Europejskiej Konwencji”. Tymczasem Trybunał Praw Człowieka w swoich wyrokach, także w sprawach przeciwko Polsce, wskazuje, że art. 8 „nie może być interpretowany jako przyznający prawo do aborcji”. Co robi ETPC? Uznaje, że regulacje dotyczące aborcji „wchodzą w zakres życia prywatnego” kobiety, ocenia, czy ingerencja państwa była „zgodna z prawem”, ale nie ogłasza „prawa do aborcji”.

Reklama

W najnowszych „sprawach aborcyjnych” dotyczących Polski Trybunał poszedł jeszcze inną drogą, a mianowicie skupił się na chaosie prawnym po wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. (spór o skład TK, opóźnienie w publikacji wyroku, niepewność co do obowiązującego prawa). W pewnym uproszczeniu: Trybunał w Strasburgu wypowiedział się głównie o jakości rządów prawa, a niejako przy okazji o „nowym prawie do aborcji”. Trybunał w Strasburgu od lat stosuje podobne podejście: nie ustanawia wprost tzw. prawa do aborcji ani nie zobowiązuje państw do jej legalizacji, ale uznaje, że sposób regulowania aborcji wkracza w życie prywatne kobiety. Z tego względu wymaga, aby państwo działało w sposób spójny i zgodny z zasadami państwa prawa. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, w których ustawa krajowa dopuszcza aborcję w określonych przypadkach, ale praktyka czyni te przepisy martwymi. Problem polega jednak na tym, że tego typu „zabieg orzeczniczy”, niestety, jest bardzo różnie interpretowany, co zwłaszcza w tak delikatnej materii, jak ochrona życia dzieci nienarodzonych, nie powinno mieć miejsca, o czym szerzej w dalszej części rozważań.

Dlaczego prywatność nie może oznaczać prawa do aborcji?

Teza, że aborcja jest „sprawą prywatną” to duże uproszczenie. Ciąża dotyczy kobiety, ale również dziecka poczętego, czyli osobnej istoty ludzkiej. Trybunał stoi na stanowisku, że płód „należy do rodzaju ludzkiego” i wymaga ochrony w imię ludzkiej godności. Interpretacja, według której prywatność kobiety obejmuje uprawnienie do przerwania życia dziecka, prowadzi do uznania, że prawo jednej osoby daje jej władzę nad życiem drugiej. To stoi w sprzeczności z istotą praw człowieka, które mają chronić słabszych.

Czy Trybunał w Strasburgu otwiera furtkę do przyszłej legalizacji aborcji?

Choć ETPC przynajmniej na razie oficjalnie powtarza, że art. 8 nie daje tzw. prawa do aborcji, jego orzecznictwo otwiera niebezpieczną furtkę interpretacyjną. Trybunał bowiem coraz częściej uznaje ograniczenia aborcji za ingerencję w życie prywatne kobiety. Każda taka ingerencja musi być szczegółowo uzasadniona. Im bardziej rygorystycznie Trybunał ocenia te uzasadnienia, tym bardziej utrudnia państwom możliwość ochrony życia dziecka nienarodzonego.

Reklama

W ten sposób, krok po kroku, przesuwa się granica interpretacji. Aborcja zaczyna być traktowana jako element wolności osobistej, choć Trybunał nigdy nie powiedział tego wprost. Tego rodzaju „prawo” może powstać nie przez jeden wielki wyrok, ale przez serię drobnych decyzji. To scenariusz, który Europa powinna bardzo uważnie obserwować, bo prowadzi on do sytuacji, w której prawo do życia – fundament cywilizacji chrześcijańskiej – zostanie wypchnięte z krajobrazu praw człowieka.

A co z Polską?

Dla polskiego systemu prawnego ta dyskusja jest szczególnie ważna. Niewątpliwie poprawy wymaga kultura praworządności, kwestia publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego i przewidywalność prawa, na co w wyroku z 13 listopada 2025 r. zwrócił uwagę Trybunał w Strasburgu. Trybunał słusznie także wskazuje, że obywatel nie powinien być narażony na normatywny chaos. Ale nie wolno tych problemów związanych z tzw. kryzysem konstytucyjnym mylić ani utożsamiać z twierdzeniem, że ETPC przyznał, iż prawo do aborcji można wyprowadzić z art. 8 Konwencji. To są dwa odrębne porządki: jeden dotyczy jakości działania państwa, drugi zaś moralnej i prawnej ochrony życia. Oczywiście, nie można przemilczeć wniosków, które płyną z listopadowego wyroku: „Jeśli zaostrzacie prawo aborcyjne, róbcie to w sposób przejrzysty, zgodny z konstytucją, z poszanowaniem zasady państwa prawa” – to zdanie nie może być utożsamiane z uznaniem przez Europejski Trybunał Praw Człowieka tzw. prawa do aborcji jako wynikającego z prawa do prywatności.

Z perspektywy katolickiej, ale i prawnej, to rozróżnienie jest fundamentalne. Nie można prawa do życia relatywizować, powołując się na prywatność czy europejskie trendy kulturowe. Kościół od wieków przypomina, że godność człowieka zaczyna się w chwili poczęcia i nie zależy ani od okoliczności poczęcia, ani od stanu zdrowia, ani od ludzkich oczekiwań.

Dlaczego dla katolika ta dyskusja ma znaczenie?

Powtórzmy, najnowszy wyrok Trybunału w Strasburgu w sprawie A.R. przeciwko Polsce nie ustanawia tzw. prawa do aborcji. Coraz wyraźniej pokazuje jednak, że strasburskie orzecznictwo zmierza w kierunku coraz bardziej liberalnej interpretacji aborcji, a w dalszej kolejności zapewne, także eugeniki i eutanazji. To jest radykalne odwrócenie sensu samej idei praw człowieka. Właśnie dlatego warto prowadzić spokojną, logiczną i uczciwą debatę na ten temat. Kościół od początku mówi jasno: życie ludzkie jest święte od poczęcia do naturalnej śmierci. Każda aborcja jest dramatem i poważnym moralnym złem, także wtedy, gdy prawo państwowe jej nie zakazuje czy nawet pośrednio ją promuje. W świecie, który myśli językiem „liberalnych praw człowieka”, warto znać odpowiedzi na podstawowe pytania: dlaczego prawa człowieka nie mogą być używane przeciwko najsłabszym? Dlaczego tzw. prawo do aborcji nie jest prawem człowieka?

Autor jest specjalistą prawa konstytucyjnego, praw człowieka i prawa wyznaniowego, profesorem Uniwersytetu Opolskiego

2025-11-25 15:23

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Patent na Unię

Niedziela Ogólnopolska 26/2015, str. 43

[ TEMATY ]

polityka

Unia Europejska

EU flags/pl.fotolia.com

Unia daje i wymaga.

Unia państw nie jest wyłącznym patentem krajów europejskich. Nazwa „Unia Europejska” pojawiła się na początku lat 90. ubiegłego stulecia, kiedy to przypieczętowano Traktat z Maastricht, określający współpracę kilkunastu krajów naszego kontynentu. Gdy przed blisko sześciu laty wszedł w życie Traktat Lizboński, nadał on UE osobowość prawną. Polityczna i gospodarcza współpraca obecnie już 28 krajów europejskich nadal się dociera. Formuła jest otwarta. Od lat przyglądają się jej inne państwa świata, które same łączą się w unię lub do kroku tego się przymierzają. Już w latach 60. utworzono Karaibskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu (CARIFTA), którego ewolucja zaowocowała powstaniem organizacji międzynarodowej CARICOM. Formalnie zawiązano także Unię Narodów Południowoamerykańskich (UNASUR), zrzeszającą 12 krajów Ameryki Południowej. W roku 2010 powstała Wspólnota Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów (CELAC), zrzeszająca 33 kraje położone na południe od USA. Tropem tym podążają kraje afrykańskie. Już 26 z nich tworzy strefę wolnego handlu i zamierza nawet wprowadzić wspólną afrykańską walutę. Od wielu lat funkcjonuje Unia Afrykańska (UA), która powołała Parlament Panafrykański. Kraje rozlokowane na wyspach Pacyfiku nie chcą być gorsze. Od lat spotykają się na wspólnych obradach z przedstawicielami Komisji Europejskiej, Rady oraz z posłami do Parlamentu Europejskiego, także w ramach delegacji do Wspólnego Zgromadzenia Parlamentarnego AKP-UE, czyli państw Afryki, Karaibów i Pacyfiku oraz Unii Europejskiej. Właśnie zakończyła się wspólna – 29. sesja międzyparlamentarna, którą zorganizowano na odległym od Europy Fidżi. Wiele krajów, szczególnie afrykańskich, pokłada duże nadzieje w panunijnej współpracy. Podobnie jak niegdyś Polska, liczą na eurounijne dotacje i pożyczki. Mechanizm taki, z angielska zwany blendingiem, został już wypracowany. Wspólnie się na niego złożymy. Czy jednak korzyści dla wszystkich będą jednakowe? Unia daje i wymaga. Wymaga poszanowania praw człowieka, edukacji dla wszystkich, ochrony klimatu, akceptacji obcych dla wielu krajów praw mniejszości seksualnych, ale przede wszystkim, o czym już tak głośno się nie mówi, otwarcia rynków. Dla Europejczyków szczególnie interesujący jest rynek afrykański – nie tylko w aspekcie handlowym, ale także pod kątem wykorzystania tamtejszych bogactw naturalnych. Najpierw trzeba jednak zainwestować. Według obliczeń Banku Światowego, roczna pomoc Afryce na infrastrukturę powinna wynosić 48 miliardów dolarów. To bardzo dużo. Politycy i biznesmeni liczą jednak na duże zyski, i to nie tylko te wynikające z interesujących egzotycznych podróży. Obserwując z bliska sytuację, nie dostrzegam w tym rozdziale unijnej polityki sentymentów, podobnie zresztą jak podczas procesu jej rozszerzenia o takie kraje, jak np. Polska.
CZYTAJ DALEJ

Odstawienie alkoholu nie wystarczy, najważniejsza jest zmiana myślenia

2026-07-31 09:30

[ TEMATY ]

trzeźwość

Adobe Stock

Samo odstawienie alkoholu to jeszcze za mało, jeśli ktoś pragnie żyć w trzeźwości, koniecznie musi pojąć, że najważniejsza jest zmiana myślenia i stylu życia. Bo jeśli człowiek poprzez nadużywanie alkoholu się rozsypał, to rozsypał się cały: w sferze intelektualnej, psychicznej, cielesnej i duchowej... - wyjaśnia o. Ryszard Bortkiewicz OSPPE, członek Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, współorganizator Jasnogórskich Spotkań dla osób uzależnionych i ich rodzin, zaangażowany w pomoc osobom wychodzącym z alkoholizmu. W rozmowie z KAI opowiada m. in. o pomocy osobom uzależnionym i ich rodzinom oraz o tym, co pomaga człowiekowi wrócić do trzeźwego życia.

Anna Rasińska (KAI): Przez lata spotyka się Ojciec na Jasnej Górze z osobami zmagającymi się z uzależnieniem. Czy mógłby Ojciec opisać, czym konkretnie się zajmuje?
CZYTAJ DALEJ

„Bądźcie uczniami, bądźcie misjonarzami, siejcie dobro” – 22. Piesza Pielgrzymka Diecezji Bydgoskiej dotarła na Jasną Górę

2026-07-31 16:26

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Diecezja bydgoska

Monika Książek

Ponad 700 osób pielgrzymowało w tym roku na Jasną Górę w ramach 22. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Bydgoskiej. Po jedenastu dniach modlitwy, wysiłku i wspólnotowego doświadczenia pątnicy stanęli przed Cudownym Obrazem Matki Bożej, powierzając Jej swoje intencje. Kulminacją pielgrzymowania była Eucharystia, podczas której bp Krzysztof Włodarczyk przypomniał, że chrześcijanin jest powołany do tego, by nie uciekać od świata, lecz przemieniać go dobrem, stając się „uczniem – misjonarzem”.

Do Sanktuarium Matki Bożej dotarły wszystkie grupy, a tegorocznemu pielgrzymowaniu towarzyszyło hasło „Uczniowie – Misjonarze”, nawiązujące do programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce. Droga zakończyła się przed jasnogórskim szczytem, gdzie pielgrzymi dziękowali za łaskę wspólnego wędrowania i powierzali Maryi swoje rodziny, parafie oraz intencje, które nieśli przez kolejne dni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję