Główny bohater filmu – Robert Grainier (w tej roli Joel Edgerton) część roku spędzał z córką Dorothy i żoną Gladys (Felicity Jones), a część z dala od nich – na ciężkiej pracy w lesie. Wszystko było dobrze do czasu, gdy po wytęsknionym powrocie zastał spalony dom i pustkę po rodzinie. Ta pustka go wykańczała, choć przecież żył i spotykał się z żoną we śnie wydającym mu się jawą. Spotkania z Gladys wydawały się tak prawdziwe jak wszystko, czego doświadczył w życiu. Po jednym ze snów krążył po okolicy przez wiele dni i nocy, szukając śladów Gladys i Dorothy. Nie znalazł ich, ale nie przeszkadzało mu to spędzać życia na oczekiwaniu, że wrócą. Niezły, choć dołujący film o miłości, tęsknocie i samotności, w tle z Ameryką przechodzącą zmiany początku XX wieku. Kończy się nutką – tylko nutką – optymizmu. /w.d.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
