Sylwester z Ubogimi – czyli: wspaniała muzyka, jedzenie, wspólna zabawa. Fundamentem jest jednak obecność i posługa miłości wobec tych, którzy na co dzień zmagają się z wieloma trudnościami.
Inicjatywa młodych
Od wielu lat takiego sylwestra organizowano w Katowicach. W 2016 r. grupa młodzieży, działająca w komitecie organizacyjnym ŚDM w parafii Dobrego Pasterza w Krakowie, wpadła na pomysł, by podobne wydarzenie zorganizować w Krakowie. Obecnie jego organizacją zajmuje się Stowarzyszenie Sylwester z Ubogimi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jak informuje Krzysztof Szymkiewicz, w tym roku zabawa odbędzie się w szczególnym miejscu: – Sylwester rozpocznie się o godz. 18 w Liceum im. św. Rity przy ul. Skałecznej 10. Goście zostaną przyjęci na pięknie udekorowanej sali i poczęstowani ciepłymi posiłkami, przekąskami. Zabawa sylwestrowa zacznie się od tradycyjnego poloneza, a następnie zaplanowane są dalsze zabawy taneczne prowadzone przez wodzireja. Równo o północy wszyscy uczestnicy wezmą udział we Mszy św. w bazylice na Skałce, a wcześniej zaproszony gość podzieli się swoim świadectwem. Po powrocie z kościoła zabawa będzie kontynuowana do godz. 4 nad ranem – wymienia poszczególne punkty programu p. Krzysztof.
Reklama
Organizatorzy liczą na zaangażowanie wolontariuszy: – Obecnie prowadzone są zapisy dla wolontariuszy, którzy mogą zgłosić się do poszczególnych sekcji. Formularz rejestracyjny znajduje się na stronie internetowej wydarzenia: sylwesterzubigimikrakow.pl. Organizację można również wesprzeć finansowo poprzez zbiórkę na portalu: zrzutka.pl lub przelew bankowy. Zebrane darowizny zostaną przeznaczone na: zakup jedzenia, prezentów do paczek dla gości, dekoracji, na wynajem zastawy i sprzętów kuchennych oraz opłaty za prąd, wodę, paliwo. Organizatorów wesprzeć można również przygotowując sałatkę, ciasta, czy paszteciki, które trafią na sylwestrowy stół. Takie osoby muszą wcześniej wypełnić formularz – podsumowuje Krzysztof Szymkiewicz.
Wieczór pełen niespodzianek
Katarzyna Ciepałowicz dzieli się swoimi przemyśleniami dotyczącymi zaangażowania się w przygotowania do zabawy sylwestrowej dla ubogich: – Robimy to, bo chcemy, żeby każdy zaproszony gość poczuł, że ten wieczór jest przygotowany właśnie dla niego. To wyjątkowa noc, która może na długo zostać w pamięci osoby, która zmaga się z samotnością czy brakiem poczucia godności. Chcemy pokazać, że każdy jest dla nas ważny. Porozmawiać, pośpiewać, pomodlić się, spędzić ten ostatni wieczór w roku razem. Takie chwile przypominają, że czasem najcenniejsze, co możemy dać, to szacunek, obecność i chwilę normalności – podkreśla kobieta.
Z kolei Emilia Malmur opowiada o emocjach ubogich, którym towarzyszy podczas tego szczególnego wieczoru: – Wielu gości mówi nam, że już od wejścia czują ogromną ulgę – że mogą po prostu być sobą, bez napięcia i bez strachu przed oceną. Podkreślają, że rzadko ktoś przygotowuje coś specjalnie dla nich, dlatego sama atmosfera życzliwości jest dla nich zaskakująco poruszająca. Często wracają do nas słowa, że podczas tego jednego wieczoru mogą choć na chwilę zapomnieć o trudach codzienności i poczuć się częścią normalnej, życzliwej wspólnoty. Widać, że to doświadczenie daje im nie tylko radość, ale też poczucie godności, które zostaje z nimi na długo – dodaje p. Emilia.
Do zabawy sylwestrowej zostało jeszcze trochę czasu. Warto więc zastanowić się, czy nie spędzić go właśnie, służąc ubogim.
