Do6 stycznia w kościele Santa Felicita we Florencji można było oglądać betlejemkę autorstwa bielszczanina. Była ona częścią ekspozycji poświęconej szopce krakowskiej. Inną pracę K. Wolnego wystawiono w sanktuarium maryjnym w Licheniu. Na to wszystko złożył się jeszcze sukces w 83. konkursie szopek krakowskich organizowanym przez Muzeum Krakowskie. W kategorii szopki duże jego dzieło zajęło drugie miejsce.
– Po cichutku zawsze liczy się na nagrodę. Cieszę się, że jury doceniło precyzję i pieczołowitość wykonania. Zaledwie 3% elementów wykorzystanych przy budowie szopki to gotowe wyroby, np. koraliki. Reszta to własnoręczna, wręcz zegarmistrzowska robota – tłumaczy.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Nagrodzone dzieło ma wymiary 192 cm wysokości, 85 szerokości i 70 głębokości. Powstawało ono przez 10 miesięcy, co jak mówi autor, można przełożyć na 3000 roboczogodzin.
Z racji tysiąclecia koronacji pojawia się w niej postać Bolesława Chrobrego. Są również nawiązania do Roku Jubileuszowego w postaci logotypu oraz sylwetki papieża. Wśród zapożyczeń z miejskiej architektury widać wieżę Mariacką, kaplicę Zygmuntowską czy romańskie dzwonnice kościoła św. Andrzeja.
– Na kolejne święta Bożego Narodzenia chciałbym zaprezentować swoje szopki bielszczanom. Do wyeksponowania mam stajenki betlejemskie, figurki czy nagrodzoną 1979 r. w Krakowie szopkę mojego taty. Liczę na pomoc w realizacji tego projektu – mówi K. Wolny. /MR
