Reklama

W wolnej chwili

Optymizm bez naiwności

Pozytywne myślenie nie oznacza zamykania oczu na zagrożenia – oznacza wewnętrzną gotowość do działania. Taka postawa pomaga stawiać czoła chorobie, kryzysom i konfliktom, bez zaprzeczania bólowi czy trudnym emocjom.

2026-01-13 14:30

Niedziela Ogólnopolska 3/2026, str. 56-57

[ TEMATY ]

Świat pod lupą

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W rozmowie kobiet o pielgrzymce do Włoch słychać, że jednej utkwiły w pamięci brud i tłok, podczas gdy drugiej spodobały się krajobrazy, pogoda, zabytki i serdeczność mieszkańców. Pierwsza zauważyłaby, że szklanka jest od połowy pusta, druga ucieszyłaby się, że dostała pół szklanki wody. Optymizm rozumiany nie jako naiwność, ale jako dojrzała postawa nadziei, odpowiedzialności i wewnętrznej siły jest wartościową odpowiedzią na wyzwania. Psychologia pozytywna udowadnia, że optymizm realnie wpływa na lepsze zdrowie psychiczne, silniejsze relacje, większą odporność na stres i skuteczniejsze radzenie sobie z trudnościami.

Reklama

Doktor Dorota Jasielska, psychoterapeuta, psycholog, adiunkt z Akademii Pedagogiki Specjalnej, od kilkunastu lat bada uwarunkowania poczucia szczęścia. Prowadziła badania nad pozytywnym nastawieniem Polaków i Amerykanów. Zauważa, że rozróżnia się dwa rodzaje optymizmu: jeden to cecha osobowości, drugi – wyuczony – to sposób, w jaki wyjaśniamy zdarzenia. Psychoterapeutka podaje przykład: – Ktoś, kto po rozmowie kwalifikacyjnej nie dostał pracy, może powtarzać, że jest beznadziejny, albo może sobie uświadomić, że za słabo się przygotował i następnym razem będzie starał się bardziej. Skupi się na szansach, działaniu i na tym, na co ma wpływ. Optymizm można rozwijać na różne sposoby. Chodzi o takie wytrenowanie naszego mózgu, żeby dostrzegał pozytywne aspekty rzeczywistości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wizualizacja sukcesów to technika dostępna dla każdego. Wiedząc, co nas spotka w przyszłości, wyobrażamy sobie, że wszystko idzie tak, jak zaplanowaliśmy. Mózg zaczyna wierzyć, że najlepszy scenariusz jest realny. Zaczynamy działać, tak jakby to miało się udać, jesteśmy bardziej pewni siebie, energiczni, zmobilizowani. W ten sposób pozytywne myślenie może zmieniać nas samych, a my staniemy się gotowi na zmienianie świata.

Optymista i pech?

Nawet optymiście nie wszystko się uda. Spóźni mu się pociąg, zepsuje mu się samochód. Czasami nie dostanie pracy, zachoruje, może stracić bliską osobę. W badaniu (Alloy, Abramson ’79) różne grupy osób miały oszacować prawdopodobieństwo wypadków, wojen, katastrof. – Okazało się, że wszyscy nie doszacowujemy ryzyka zaistnienia nieprzyjemnych zdarzeń, a najbliższe faktycznego prawdopodobieństwa były osoby w depresji – mówi dr Jasielska. – Gdybyśmy byli w stanie przewidzieć, ile zagrożeń na nas czeka na każdym kroku, gdybyśmy nie wierzyli, że nasze działanie przyniesie rezultat, pewnie w ogóle nie wstawalibyśmy z łóżka i nie podejmowali żadnych aktywności. Ja sama raz złamałam nogę, wstając z kanapy. Optymizm i pewna doza pozytywnych złudzeń motywują nas do działania. Pesymista bardziej zmęczy się samym przewidywaniem nieszczęść i strachem. Ten strach przed złą przyszłością jest jak spłacanie kredytu, którego nie zaciągnęliśmy – dodaje psycholog.

Myślenie życzeniowe

Reklama

Kiedy optymizm zaczyna być szkodliwy? W dowcipie Józek modlił się codziennie o wygraną na loterii. Wreszcie Pan Bóg nie wytrzymał i odezwał się: Józek, zlituj się i przynajmniej kup los! Doktor Jasielska opowiada żart i jako przykład niezdrowego optymizmu podaje marzenie dziewczyny o rycerzu na białym koniu. Myśleniem życzeniowym jest snucie marzeń o rycerzu, kiedy nigdy nie wystawia się nosa za próg domu, lub wiara, że zdrowie dopisze, kiedy nie będziemy myśleć o chorobach. – Prawdziwy optymista przewiduje zagrożenia, opracowuje plan działania i odtąd nie zajmuje się zamartwianiem – wylicza psychoterapeutka. – Chodzi na badania profilaktyczne, żeby wcześniej wykryć choroby i zdążyć je wyleczyć. Jeśli natomiast idzie o marzenia, stara się je uszczegółowić: gdzie mogę spotkać rycerza na białym koniu, po czym go poznam, może już jakiegoś znam, jak zwrócę jego uwagę, jak nawiążę relację, jak wygospodaruję czas na spotkania. To jest co innego niż siedzenie i myślenie. Kiedy na psychoterapii pracuje się nad optymizmem, często zaczyna się od idealnej wizji, od słynnego ślubnego kobierca, a dopiero później rozkłada się wizję na czynniki pierwsze.

Optymizm na zdrowie

Istnieje szereg chorób psychosomatycznych, które swój początek miały w przewlekłym zamartwianiu się. Lekarze zwracają uwagę, że pacjenci pozytywnie nastawieni łatwiej wracają do zdrowia. – Psychiczne nastawienie jest najważniejsze – twierdzi Elżbieta Weselik, dyrektor Lecznicy Onkologicznej Onkolmed w Warszawie, która codziennie obserwuje potęgę umysłu na przykładach. – Jeśli ktoś myśli, że nie wyzdrowieje, to nie pomaga. Trzeba myśleć i czuć, że się wyleczy. Lekarze powinni do tego zachęcać. Gdy bardzo chorzy pacjenci usłyszą od lekarza, że mogą wyzdrowieć, że może być dobrze, to od razu inaczej myślą, wychodzą inaczej nastawieni... nawet ci, dla których już prawie nie ma nadziei. Bardzo ważne jest, by pacjent łączył wiarę z wiedzą medyczną lekarza.

Czy wiara, nadzieja, ufność i modlitwa też są rodzajami optymizmu i mogą pomóc w pokonaniu choroby? Jezus nieraz zapewniał, że wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy, lub że uzdrowiła kogoś wiara. Dyrektor Weselik wspomina: – Znałam chore osoby, które wierzyły, że modlitwa im pomoże, i czasami pomagała. Przed laty zetknęłam się z osobami ciężko chorymi i uzdrowionymi, jestem przekonana, że wiara miała duże znaczenie.

Dobre relacje

Reklama

– Optymiści często rzeczywiście łatwiej przechodzą przez kryzysy rodzinne, bo szybciej wracają do myślenia w kategoriach rozwiązań – twierdzi Monika Chrapińska-Krupa, założycielka Poradni Psychologicznej „Spokój w głowie”, psycholog, psychoterapeuta, trener zastępowania agresji. – W stresie i konflikcie mniej skupiają się na katastroficznych scenariuszach, a bardziej na tym, co można zrobić: porozmawiać, ustalić zasady, poprosić o wsparcie, skorzystać z pomocy specjalisty.

Chrapińska-Krupa zachęca do uczenia się pozytywnego myślenia. W artykule Nawyki szczęśliwych rodzin (www.spokojwglowie.pl) podaje na to wiele sposobów: – Działają proste, codzienne nawyki, które budują atmosferę „jesteśmy po tej samej stronie” – zapewnia założycielka poradni. – Na przykład rytuał zauważania dobra: co dziś było choć trochę w porządku, bez przymusu wielkich sukcesów. To uczy mózg wychodzenia z trybu: „szukam problemów”, i wzmacnia wdzięczność oraz więź. Drugim nawykiem jest docenianie w konkretach, a nie tylko w ogólnikach: „dziękuję, że mnie wysłuchałeś”, „doceniam, że ogarnęłaś to mimo zmęczenia”.

Warto też zadbać o kulturę rozmowy w konflikcie, bo kryzysy są normalne. Kluczowe jest to, czy potrafimy po kłótni wrócić do rozmowy i naprawy. – W zdrowej rodzinie jest miejsce na trudne emocje – zauważa trenerka. – Optymizm polega nie na udawaniu, że nie ma smutku czy złości, tylko na tym, że potrafimy je nazwać i przejść do tego, co możemy zrobić dalej.

Nawet Jezus nie obiecuje, że burze nie nadejdą. Obiecuje, że z Nim przetrwamy burze, tak jak przetrwa dom zbudowany na skale.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Liczenie po polsku

Nasi prasłowiańscy przodkowie liczyli dziesiętnie co najmniej od 1 do 100. Ale jakimi drogami liczby dotarły do Europy, co zadecydowało o ich fonetycznych podobieństwach i różnicach? I kiedy zaczęto używać liczb mówionych na terenach dzisiejszej Polski?

Prasłowianie byli jedną z dużych grup etnicznych i językowych w rodzinie ludów indoeuropejskich. W połowie II tysiąclecia przed Chrystusem ludy te ruszyły z Azji Środkowo-Zachodniej w kierunkach Półwyspu Indyjskiego od wschodu i do Europy Środkowej i Południowej od zachodu.
CZYTAJ DALEJ

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

2026-01-19 21:40

Materiał prasowy

Z informacji, które zostały udzielone naszej redakcji w związku z artykułem, który ukazał się w "Gazecie Wyborczej" odnośnie do ks. Teodora Sawielewicza, twórcy „Teobańkologii”, przypominamy, że Kuria Metropolitalna Wrocławska wydała oświadczenie, w którym poinformowano o powołaniu specjalnej komisji.

Jak przekazała Archidiecezja Wrocławska w komunikacie z 16 grudnia 2025 roku, decyzja o utworzeniu Komisji ds. zbadania funkcjonowania fundacji Teobańkologia została podjęta przez metropolitę wrocławskiego abp. Józefa Kupnego w związku z rozwojem działalności fundacji oraz szeroką skalą jej inicjatyw duszpasterskich i medialnych. Celem komisji jest zbadanie działalności fundacji, zapewnienie jej przejrzystości oraz pogłębienie współpracy pomiędzy fundacją a Kościołem.
CZYTAJ DALEJ

Najstarszy biskup w Polsce obchodzi 99. urodziny

2026-01-31 14:47

[ TEMATY ]

Bp Julian Wojtkowski

Archidiecezja Warmińska

Bp Julian Wojtkowski

Bp Julian Wojtkowski

„Te 99 lat pozostawia niezwykłe świadectwo Bożego działania w życiu tak wielu pokoleń, które miały szczęście spotkania z księdzem biskupem. Trzeba Bogu za ten dar dziękować” - powiedział abp Józef Górzyński podczas Mszy św. sprawowanej w intencji bp. Juliana Wojtkowskiego. Duchowny obchodzi 99. rocznicę urodzin i od lat pozostaje ważnym świadkiem historii oraz życia Kościoła na Warmii.

Uroczysta Msza św. w intencji jubilata została odprawiona w Konwikcie Kapłanów Warmińskich w Olsztynie. Przewodniczył jej abp Józef Górzyński, metropolita warmiński. W homilii podkreślił, że 99 lat życia bp. Juliana Wojtkowskiego jest „niezwykłym świadectwem Bożego działania”, które dotknęło wielu pokoleń duchownych i wiernych. Te słowa metropolita warmiński powtórzył, dziękując Bogu za dar długiego życia jubilata i jego nieustanne świadectwo w Kościele.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję