TAU – ostatnia litera alfabetu hebrajskiego, budową przypominająca krzyż. Analogicznie jak omega w alfabecie greckim przypomina o końcu – paruzji, a wcześniej o odkupieńczej męce i śmierci Chrystusa, do których św. Franciszek miał szczególne nabożeństwo. Sam też – podobnie jak ta litera alfabetu – w swojej służbie Bogu i drugiemu człowiekowi chciał zajmować ostatnie miejsce. Umieszczał ją na ścianach i drzwiach cel braci.
Znak TAU pojawia się już w Starym Testamencie jako symbol zbawienia: „Pan rzekł do niego: «Przejdź przez środek miasta, przez środek Jerozolimy, i nakreśl ten znak Taw na czołach mężów...»” (Ez 9, 4). Do wykorzystywania go zainspirował świętego najprawdopodobniej papież Innocenty III podczas soboru laterańskiego. Powiedział wówczas do zebranych: „TAU jest ostatnią literą alfabetu hebrajskiego, a jego forma przedstawia krzyż dokładnie taki jak krzyż przed przybiciem tabliczki Piłata (...). Ten, kto nosi TAU na swym czole, reprezentuje postępowaniem chwałę krzyża”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Krzyż św. Damiana – za czasów św. Franciszka znajdował się w Kościółku św. Damiana tuż za murami Asyżu. To właśnie ta ikona krzyża zrewolucjonizowała życie świętego. Z niej usłyszał głos Jezusa: „Franciszku, idź, napraw mój dom, który, jak widzisz, cały idzie w ruinę”. Główne miejsce na ikonie, w której przeważają ciemne barwy, zajmuje rozświetlona postać Chrystusa – chwalebnego i zmartwychwstałego Zwycięzcy, który rozjaśnia ciemności i wydobywa z mroku całą ludzkość. Jest On otoczony wieloma postaciami. Ci więksi to świadkowie męki: Maryja, św. Jan, Maria Magdalena, Maria – matka Jakuba i setnik, który po śmierci Jezusa powiedział: „Prawdziwie ten człowiek był Synem Bożym”. Mniejsze postaci to m.in. rzymscy żołnierze – Longinus, który przebił bok Jezusa, i Stephaton, który podał Mu gąbkę z octem. Są i aniołowie, i kogut, i prawa ręka Boga Ojca, i tłum gapiów, wśród których znajduje się być może autor tej ikony.
Dziś ikona krzyża znajduje się w asyskiej Bazylice św. Klary.
