Reklama

Niedziela Przemyska

Misjonarz i uczeń

Święty Józef Sebastian Pelczar okazał się dobrym uczniem, czynił uczniów Chrystusa, zachęcał słuchaczy do rozeznania swojego powołania – mówił abp Adam Szal.

Niedziela przemyska 5/2026, str. I

[ TEMATY ]

Przemyśl

Kl. Krzysztof Zawada

Wierni uczcili relikwie św. Józefa Sebastiana Pelczara

Wierni uczcili relikwie św. Józefa Sebastiana Pelczara

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Metropolita przemyski podczas Mszy św. sprawowanej we wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara w archikatedrze przemyskiej, wychodząc w homilii od Ewangelii o powołaniu uczniów, zwrócił uwagę, że Jezus wychodził do ludzi. – To On szedł do ich codziennych zajęć nad jezioro czy do komory celnej, aby stanąć przy nich, aby spojrzeć na nich, nie tylko na to, co robią, żeby popatrzeć nie tylko na to, jakie są ich zajęcia, ale żeby spojrzeć w głąb ich serca i zobaczyć te serca takie, jakie one są, z wszystkimi plusami i minusami – wskazywał.

Odnosząc się do hasła roku duszpasterskiego „Uczniowie – misjonarze”, metropolita przemyski zaznaczył, że zadaniem uczniów już od Starego Testamentu było towarzyszenie mistrzom i prorokowi po to, aby słuchać, patrzeć, zapamiętywać i aby kiedyś być przedłużeniem słów mistrza, proroka, nauczyciela.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W tym kontekście hierarcha nawiązywał do osoby św. Józefa Sebastiana Pelczara. – On również wstąpił do tej szkoły w momencie chrztu św. Święty Józef Sebastian Pelczar zrozumiał, tak jak zrozumieli to bohaterowie dzisiejszej perykopy ewangelicznej, że jego powołaniem jest służba przy Chrystusie, służba Panu Bogu w Kościele, w sposób szczególny służył Panu Bogu poprzez kapłaństwo. A z ucznia stawał się misjonarzem po to, aby nieść pokój do serc ludzkich, by tym samym przygotowywać w tych sercach ludzkich drogę dla Zbawiciela – wskazywał biskup przemyski.

Kaznodzieja przytaczał także zasługi św. Józefa Sebastiana Pelczara jako biskupa przemyskiego. – Był bardzo gorliwym pasterzem, możemy powiedzieć na owe czasy prorokiem, był wysłańcem Bożym i misjonarzem. Szczególnie leżało mu na sercu oddawanie czci wobec Najświętszego Sakramentu, Najświętszego Serca Pana Jezusa, Matki Bożej i Świętych Pańskich – zauważył.

Metropolita przemyski podjął także refleksję nad tym, jak współcześnie realizować powołanie do świętości i wezwanie misyjne. – Dzisiaj, gdy snujemy refleksję nad hasłem duszpasterskim „Uczniowie – misjonarze”, gdy mówimy o powołaniu powszechnym, w tym powołaniu do świętości, musimy zadać sobie pytanie, jak dzisiaj my mamy być uczniami i misjonarzami. Bo droga ucznia Jezusa prowadzi przez realizację powołania, tego, które jest wpisane w nasze codzienne życie, tego, które już zostało podjęte przez zdecydowaną większość spośród nas. To jest powołanie do kapłaństwa, do życia zakonnego, do życia w rodzinie, do życia wobec cierpienia, wobec słabości – wskazywał arcybiskup.

Odpowiadając, abp Szal sięgnął do tekstu św. Józefa Sebastiana Pelczara, wskazując na świętość i wierność Ewangelii. – Drodzy siostry i bracia, myśląc o swoim powołaniu, o wierności, przykazaniu Bożym, przykazaniu miłości Boga i bliźniego, o wierności, obowiązkom wynikającym z naszego stanu, mamy do siebie zastosować słowa: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię”. Apostołujmy więc swoim życiem, swoim słowem, cierpieniem, także życiem modlitwy – zakończył metropolita przemyski.

W modlitwie wzięli udział także biskupi pomocniczy archidiecezji przemyskiej: Stanisław Jamrozek i Krzysztof Chudzio. Po Mszy św. odbyła się modlitwa przy relikwiach św. Józefa Sebastiana Pelczara znajdujących się w bocznym ołtarzu archikatedry.

2026-01-27 15:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Według Serca Jezusowego

Niedziela przemyska 21/2024, str. I

[ TEMATY ]

Przemyśl

Kl. Krzysztof Bilik

Najważniejszy moment, to gest nałożenia rąk przez biskupa

Najważniejszy moment, to gest nałożenia rąk przez biskupa

Kapłan jutra ma mieć serce podobne do Serca Jezusowego, ma poznać swoje serce i mieć to serce otwarte, tak jak serce Jezusa, otwarte na Pana Boga, na wolę Bożą, ale także na drugiego człowieka – mówił abp Adam Szal podczas święceń kapłańskich, w czasie których udzielił tego sakramentu sześciu diakonom Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu.

W czasie homilii metropolita przemyski zwrócił się do kandydatów do święceń: – Jesteście drodzy bracia diakoni w ręku Pana Boga, za chwilę przyjmiecie szczególną posługę jako kapłani, jak przypomniał nam Chrystus. To On was wybrał na tę służbę. Wybrał was po to, abyście szli w Jego imieniu na cały świat – mówił abp Szal.
CZYTAJ DALEJ

Ojciec Pio ze wschodu. Św. Leopold Mandić

[ TEMATY ]

święci

en.wikipedia.org

Leopold Mandić

Leopold Mandić

W jednej epoce żyło dwóch spowiedników, a obaj należeli do tego samego zakonu – byli kapucynami. Klasztory, w których mieszkali, znajdowały się w tym samym kraju. Jeden zakonnik był ostry jak skalpel przecinający wrzody, drugi – łagodny jak balsam wylewany na rany. Ten ostatni odprawiał ciężkie pokuty za swych penitentów i skarżył się, że nie jest tak miłosierny, jak powinien być uczeń Jezusa.

Gdy pierwszy umiał odprawić od konfesjonału i odmówić rozgrzeszenia, a nawet krzyczeć na penitentów, drugi był zdolny tylko do jednego – do okazywania miłosierdzia. Jednym z nich jest Ojciec Pio, drugim – Leopold Mandić. Obaj mieli ten sam charyzmat rozpoznawania dusz, to samo powołanie do wprowadzania ludzi na ścieżkę nawrócenia, ale ich metody były zupełnie inne. Jakby Jezus, w imieniu którego obaj udzielali rozgrzeszenia, był różny. Zbawiciel bez cienia litości traktował faryzeuszów i potrafił biczem uczynionym ze sznurów bić handlarzy rozstawiających stragany w świątyni jerozolimskiej. Jednocześnie bezwarunkowo przebaczył celnikowi Mateuszowi, zapomniał też grzechy Marii Magdalenie, wprowadził do nieba łotra, który razem z Nim konał w męczarniach na krzyżu. Dwie Jezusowe drogi. Bywało, że pierwszą szedł znany nam Francesco Forgione z San Giovanni Rotondo. Drugi – Leopold Mandić z Padwy – nigdy nie postawił na niej swej stopy.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat na temat powołania Komisji ds. zbadania sposobu zarządzania majątkiem Parafii Mariackiej w Krakowie

2026-05-12 10:10

[ TEMATY ]

komunikat

Adobe Stock

Metropolita krakowski, kard. Grzegorz Ryś powołał komisję, której celem jest zbadanie sposobu zarządzania w ostatnich latach majątkiem Parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie.

Metropolita krakowski, kard. Grzegorz Ryś powołał komisję, której celem jest zbadanie sposobu zarządzania w ostatnich latach majątkiem Parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję