Reklama

Głos z Torunia

Szkoła tworzy wspólnotę

Absolwenci i rodzice dzieci z chełmińskiego „katolika” dzielą się świadectwami.

Niedziela toruńska 7/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Toruń

Agnieszka Waszkiewicz

Wybraliśmy „katolika” i nie żałujemy

Wybraliśmy „katolika” i nie żałujemy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Postawiłem na „katolika” i były to najlepsze cztery lata mojego życia. Poznałem tam niesamowitych ludzi – od rówieśników po nauczycieli, którym do dziś dziękuję za przekazane wartości i wiedzę. Niby zwykła szkoła, ale ludzie, którzy ją tworzą, są dla ciebie. Nie pozwolą ci się poddać, będą zawsze dla ciebie wsparciem i pomocą, za co sam również im serdecznie dziękuję. Cieszę się, że mogłem tu być, że każdego dnia przychodziłem do szkoły z myślą, że dzisiaj znów poznam coś nowego, coś ciekawego. Wybrałem „katolika” i nie żałuję!

Dawid Kujawowicz,

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

absolwent KLO, student Ratownictwa Medycznego na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie

W szkole czułem się bardzo swobodnie. Atmosfera była wspaniała, grono pedagogiczne na medal. Nauczyciele zawsze i w każdej sytuacji wyciągali do nas pomocną dłoń. Dbali o to, abyśmy zawsze wynosili z lekcji jak najwięcej. Zaszczepiali w nas pasję do zgłębiania wiedzy. Dzięki takiemu podejściu nauka sprawiała samą przyjemność i przychodziła bardzo łatwo. Ogrom pomocy otrzymaliśmy od naszej wspaniałej wychowawczyni, która zawsze w nas wierzyła.

Jakub Piotrowski,

absolwent KLO, student Ratownictwa Medycznego w Collegium Medicum UMK w Toruniu

Reklama

Decyzję o posłaniu dzieci do Katolickich Pallotyńskich Szkół w Chełmnie podjęłam z pełnym przekonaniem. Najważniejsze były dla mnie wartości religijne i katolickie wychowanie, które idzie w parze z szacunkiem, odpowiedzialnością i troską o drugiego człowieka. Ogromnym atutem są także wspaniali, zaangażowani nauczyciele, którzy nie tylko uczą, ale naprawdę znają swoich uczniów i wspierają ich rozwój. Córka nadal bardzo dobrze wspomina szkołę, nauczycieli i atmosferę, jaka w niej panowała. Nawet w trudnych warunkach nauki zdalnej szkoła potrafiła zachować wysoki poziom nauczania i relacji. Absolwenci z powodzeniem dostają się na wymagające kierunki studiów, w tym na medycynę. Bardzo ciepło wspominam niedzielne Msze św., po których był czas na rozmowę przy kawie i cieście. Te spotkania budowały prawdziwą wspólnotę rodziców, uczniów i nauczycieli. Szczególnie wzruszającym momentem była dla mnie prezentacja skierowana do absolwentów szkoły, podczas której padły słowa, że zawsze są tu mile widziani i drzwi szkoły pozostają dla nich otwarte. Myślę, że właśnie dlatego tak wielu absolwentów chętnie i często wraca do „katolika”, odwiedza nauczycieli i uczestniczy w szkolnym życiu. Czują, że nadal są częścią tej wspólnoty.

Agnieszka Mańkowska,

mama 8-letniego Olka, ucznia klasy II KSP, 13-letniego Mateusza ucznia klasy VI KSP oraz 21-letniej Natalii absolwentki Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego

Katolicką Szkołę Podstawową Księży Pallotynów w Chełmnie wybrał dla siebie mój syn. Po tym, jak odwiedził ją podczas dnia otwartego, o żadnym innym miejscu nie chciał słyszeć. Z każdym dniem utwierdzałam się w przekonaniu, że to był najlepszy wybór i powtórzyłam go, gdy przyszedł czas na rozpoczęcie edukacji młodszego syna.

Uczniowie po prostu czują się tu dobrze i bez większego wysiłku osiągają świetne wyniki. Moje dzieci po powrocie ze szkoły mają czas na odpoczynek i rozwijanie zainteresowań. Nie muszą jak ich rówieśnicy z innych szkół godzinami ślęczeć nad książkami i zakuwać do sprawdzianów czy klasówek, bo wszystko, co potrzebne, wynoszą z lekcji. Starszy syn z doskonałymi wynikami egzaminów ósmoklasisty oraz jako laureat konkursu kuratoryjnego ukończył w ub.r. szkołę podstawową i rozpoczął naukę w liceum. Decyzję o tym, by pozostać w „katoliku”, podjął z pełną świadomością i radością. Osiem lat spędzonych w szkole ugruntowało jego światopogląd, pozwoliło odkryć i rozwijać mocne strony, ukształtowało go jako odpowiedzialnego i wrażliwego młodego człowieka. Jestem spokojna o jego przyszłość, bo jestem pewna, że świetnie poradzi sobie na maturze i w życiu zawodowym.

Agnieszka Waszkiewicz,

mama piątoklasisty Janka i licealisty Stanisława

2026-02-10 14:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Radość u celu

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Toruń

diecezja toruńska

Beata Pieczykura/Niedziela

– Bądźcie zaczynem pielgrzyma, który pisze opowieść swoim życiem, tak jak św. Ignacy z Loyoli to opisuje: pielgrzym idący do nieba – mówił bp Józef Szamocki do pątników z Pieszej Pielgrzymki Diecezji Toruńskiej, którzy 12 sierpnia dotarli na Jasną Górę.

CZYTAJ DALEJ

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

[ TEMATY ]

nowenna

Edyta Stein

św. Teresa Benedykta od Krzyża

Archiwum Towarzystwa Edyty Stein we Wrocławiu

Zapraszamy do wspólnej modlitwy nowenną za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein) przed liturgicznym wspomnieniem. Nowenna do odmawiania między 31 lipca a 8 sierpnia.

31 lipca
CZYTAJ DALEJ

Najlepszą obroną przed pokusą jest ucieczka

2026-08-06 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję