Jan Antoni Farina urodził się w Gambellarze niedaleko Vicenzy w rodzinie głęboko wierzącej. Po śmierci ojca zamieszkał wraz z matką i rodzeństwem u wuja księdza, który zadbał o jego formację duchową. Gdy miał 15 lat, wstąpił do seminarium diecezjalnego w Vicenzy. 14 stycznia 1827 r. przyjął święcenia kapłańskie. W pierwszych latach posługi pełnił różne obowiązki: był wykładowcą w seminarium, wikariuszem w Parafii św. Piotra w Vicenzy, członkiem instytucji kulturalnych, kościelnych i charytatywnych oraz dyrektorem publicznej szkoły podstawowej i średniej. Odznaczał się pragnieniem edukacji młodych ludzi. W 1831 r. założył żeńską szkołę ludową, a 5 lat później – Zgromadzenie Sióstr Nauczycielek św. Doroty Córek Najświętszych Serc, które poświęciło się m.in. pracy dla dziewcząt z dobrych rodzin, głuchoniemych i niewidomych. W 1850 r. otrzymał nominację na biskupa Treviso, a 19 stycznia 1851 r. przyjął sakrę biskupią. W diecezji rozwinął wieloraką działalność apostolską, zorganizował we wszystkich parafiach stowarzyszenia pomocy materialnej i duchowej ubogim. Nazywany był „biskupem ubogich”. 18 czerwca 1860 r. został przeniesiony do Vicenzy. Uczestniczył w obradach Soboru Watykańskiego I. Należał do nurtu popierającego inicjatywę ogłoszenia dogmatu o nieomylności papieża. Święty Jan Paweł II nazwał go „wyraźnym wzorem pasterza Ludu Bożego naśladującego przykład Chrystusa”.
Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...
Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill
Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby podziękować za zdrowie swojej matki.
Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.