Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Młodzi, którzy chcą więcej

W Katolickim Liceum Ogólnokształcącym im. Papieża Jana Pawła II w Biłgoraju spotkali się uczniowie szkół podstawowych z Biłgoraja i okolic, by wziąć udział w eliminacjach powiatowych Konkursu Wiedzy o Biblii i Kościele.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 9/2026, str. IV-V

[ TEMATY ]

Biłgoraj

Joanna Ferens

Młodzi pasjonaci Biblii

Młodzi pasjonaci Biblii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trudno o bardziej czytelny znak sprzeciwu wobec narracji, że młode pokolenie zamknęło się na sprawy wiary. Ci młodzi nie przyszli tu z przymusu. Przyszli, bo chcieli. Bo znaleźli czas, motywację i sens w sięganiu po Słowo Boże.

A przecież kontekst jest niełatwy. Lekcja religii została ograniczona do jednej godziny tygodniowo. Jednej. W świecie przeładowanym informacjami, bodźcami, presją wyników i oczekiwań, jest to niewiele. Można by pomyśleć, że taka decyzja osłabi zainteresowanie wiarą, że młodzi – pozbawieni regularnego kontaktu z katechezą – odsuną się jeszcze bardziej od Kościoła. Tymczasem dzieje się coś odwrotnego. Tam, gdzie coś jest ograniczane, rodzi się głód. A głód – jeśli jest prawdziwy – prowadzi do poszukiwania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ks. Łukasz Duda, przewodniczący komisji konkursowej w Biłgoraju, trafnie zauważył, że Pismo Święte nie jest jedynie zbiorem dawnych opowieści, lecz źródłem życia. Szczególnie dla młodych ludzi, którzy coraz częściej poruszają się w świecie relatywizmu moralnego, sprzecznych komunikatów i niepewności jutra. To właśnie oni potrzebują punktów odniesienia, sensu, odpowiedzi na pytania, których nikt nie traktuje poważnie poza Kościołem. Biblia – czytana uważnie – nie usuwa wszystkich problemów, ale pozwala je nazwać i przeżyć w perspektywie nadziei.

Reklama

Na ograniczenia w szkolnej katechezie i jednocześnie zaskakującą dojrzałość młodych ludzi zwracał uwagę również ks. Łukasz Łukasiewicz, wikariusz parafii w Łukowej. – Dzisiaj często słyszymy, że młodzież odchodzi od Kościoła, że nie chce religii, że nie interesuje jej wiara. Tymczasem rzeczywistość, którą widzimy choćby podczas tego konkursu, pokazuje coś zupełnie innego. Nawet jeśli w szkołach została już tylko jedna godzina religii tygodniowo, to młodzi ludzie, którzy tu przyjechali, robią coś więcej – oni chcą. Chcą pogłębiać swoją wiedzę religijną, chcą rozumieć Kościół, chcą poznawać Pana Boga i Jego działanie w świecie. To nie jest przymus, to jest wybór – podkreślał kapłan.

Warto zatrzymać się przy tym, co szczególnie wybrzmiało w wypowiedziach młodych uczestników konkursu. Nie mówili o obowiązku, presji ocen czy nagród. Mówili o odkrywaniu, o zdziwieniu, o radości poznawania. Lena Ćwikła i Karolina Kominek z Babic opowiadały o tym, jak przygotowania do konkursu otworzyły im Ewangelię na nowo, jak pozwoliły lepiej poznać diecezję, historię Kościoła, życie Jezusa. To nie była sucha nauka. To było doświadczenie drogi. Podobnie mówiła Paulina Fus z Tarnogrodu, dla której konkurs stał się niemal coroczną tradycją. Pięć lat systematycznego przygotowania, powracania do tych samych tekstów, odkrywania ich na nowo. W świecie, który uczy natychmiastowej gratyfikacji i szybkiego efektu, taka konsekwencja jest czymś niezwykle cennym. Pokazuje, że wiara może być procesem, dojrzewaniem, a nie jednorazowym aktem.

Nie sposób nie zauważyć jeszcze jednego aspektu. Konkurs Wiedzy o Biblii i Kościele nie funkcjonuje w oderwaniu od codziennego życia młodych ludzi. On wpisuje się w szerszą przestrzeń katechezy, rodziny, parafii. To katecheci, mimo ograniczonego czasu, potrafią zaszczepić ciekawość. To rodzice – często wbrew dominującym trendom – wspierają dzieci w rozwoju religijnym. To Kościół lokalny stwarza przestrzeń, w której młody człowiek nie czuje się samotny ze swoją wiarą.

Reklama

Konkurs „Maryja – Matka Nadziei” ma jeszcze jeden ważny wymiar. W czasach, gdy nadzieja bywa towarem deficytowym, gdy młodzi coraz częściej mówią o lęku przed przyszłością, Maryja staje się dla nich nie tylko postacią z historii zbawienia, ale wzorem zaufania. Nadzieja nie jako łatwy optymizm, lecz jako wybór wierności mimo niepewności. To przesłanie szczególnie potrzebne młodemu pokoleniu. Nie bez znaczenia jest także fakt, że konkurs obejmuje wiedzę o Eucharystii, misjach, życiu Kościoła w Polsce i diecezji. To uczy, że wiara nie jest prywatną sprawą zamkniętą w czterech ścianach, ale rzeczywistością wspólnotową, a Kościół to nie abstrakcyjna instytucja, lecz konkretni ludzie, miejsca, wydarzenia i można się z nim identyfikować, nie tracąc własnej tożsamości.

Radości z obecności młodych uczestników konkursu w murach Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego nie kryła także Maria Oleszek, wicedyrektor szkoły. – To dla nas wielkie święto i prawdziwy zaszczyt, że właśnie w KLO możemy gościć uczniów, którzy chcą pogłębiać wiarę i wiedzę religijną. Cieszy nas nie tylko rywalizacja, ale przede wszystkim to, że młodzi ludzie sięgają po Pismo Święte, że czytają je, rozważają i próbują zrozumieć. W tym sensie wszyscy, którzy dziś tutaj przyjechali, już są wygranymi – podkreślała. – Konkurs Wiedzy o Biblii i Kościele pokazuje, że historia Kościoła, jego nauczanie, sakramenty i tradycja wciąż są dla młodego pokolenia ważne. To nie jest tylko sprawdzian wiedzy, ale droga formacji – intelektualnej i duchowej. Mamy nadzieję, że czas spędzony w naszych murach będzie dla uczestników umocnieniem i zachętą, by dalej szukać prawdy, sensu i obecności Boga w codziennym życiu – dodała.

Warto przy tym podkreślić, że biłgorajskie spotkanie konkursowe było częścią większej, diecezjalnej całości. Eliminacje powiatowe XXXIII edycji Konkursu Wiedzy o Biblii i Kościele odbyły się tego samego dnia także w Zamościu, Hrubieszowie oraz Tomaszowie Lubelskim. W różnych miejscach Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej młodzi uczestnicy pochylali się nad tymi samymi tekstami Pisma Świętego i historią Kościoła, odpowiadając na te same pytania i podejmując to samo wyzwanie. Ta jednoczesność i rozproszenie pokazują, że nie było to wydarzenie lokalne, zamknięte w murach jednej szkoły, ale wspólna inicjatywa, która połączyła młodych ludzi z całej diecezji wokół Słowa Bożego, nauczania Kościoła i pragnienia pogłębienia wiary.

Kiedy słyszymy, że „młodzi nie chcą”, warto zapytać: czy naprawdę nie chcą, czy tylko nie chcą tego, co jest im podawane w sposób nieprzekonujący? Eliminacje Konkursu Wiedzy o Biblii i Kościele pokazują jasno: młodzi chcą sensu. Chcą prawdy. Chcą odpowiedzi. I są gotowi włożyć wysiłek, by je znaleźć. Jedna godzina religii tygodniowo nie zamknęła im drogi do wiary. Przeciwnie – dla wielu stała się początkiem drogi bardziej świadomej. Bo wiara, która rodzi się z wyboru, a nie z przymusu, ma szansę przetrwać znacznie więcej niż szkolny plan lekcji.

2026-02-25 07:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Musicie od siebie wymagać

Niedziela zamojsko-lubaczowska 14/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Biłgoraj

Joanna Ferens

Uczestnicy Drogi Krzyżowej na jednej ze stacji

Uczestnicy Drogi Krzyżowej na jednej ze stacji

Po raz kolejny z sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju wyruszyła Ekstremalna Droga Krzyżowa.

Ekstremalna Droga Krzyżowa przynosi piękne owoce i kształtuje zarówno relację z Chrystusem, jak i charakter człowieka – wyjaśniał organizator biłgorajskiej EDK, ks. Mateusz Januszewski. – A co w tym takiego wspaniałego? Mnie się wydaje, że trud. Żyjemy na co dzień w komforcie życia. Bardzo do niego jesteśmy przyzwyczajeni. Ekstremalna Droga Krzyżowa daje przestrzeń na to, żeby jednak właśnie wstać z kanapy, jak mówi papież Franciszek. Ale faktycznie warto wstać, zrobić coś, co jest takie niecodzienne, co jest inne, co jest też bardzo biblijne, bo wszelkie takie walki duchowe, które postacie biblijne przeżywały, działy się właśnie w nocy. To naprawdę może mnie też ostatecznie zbliżyć do Chrystusa i sprawić, co jest też ideą Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, że stanę się pięknym człowiekiem. Pięknym, bo będę stawiał sobie wymagania. Hasłem tego roku są słowa papieża Jana Pawła II, naszego świętego rodaka: „Musicie od siebie wymagać”. I myślę, że Ekstremalna Droga Krzyżowa właśnie daje taki impuls do tego, że naprawdę można się przełamywać. Naprawdę można zrobić coś niestandardowego, coś, co wykracza może nawet zdrowej logice. No bo iść w nocy 40-kilka kilometrów, to jest nawet troszeczkę szalone. Ale potem widzimy, że nasz charakter się jakoś ukształtował, że ta bliskość z Jezusem jest jakaś taka intensywniejsza, że to nasze życie duchowe może nabrać właściwych wartości – tłumaczył.
CZYTAJ DALEJ

Dzień Bezpiecznego Kierowcy: pielgrzym jako świadek miłości chrześcijańskiej dla innych użytkowników dróg

2026-07-25 10:23

[ TEMATY ]

kierowcy

Tydzień św. Krzysztofa

pielgrzymi

Julia Czernik

O tym, że pielgrzym swoją postawą - jako użytkownik dróg - również powinien dawać świadectwo miłości chrześcijańskiej podkreślają pątnicy, którzy pieszo i rowerami zmierzają na Jasną Górę. Jak zwracają uwagę organizatorzy pielgrzymek, troska o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego, którzy spotykają na swojej trasie pielgrzymów, jest nadrzędne. Pierwsze przykazanie tzw. "Dekalogu Kierowców” - „nie będziesz egoistą na drodze” dotyczy również pielgrzymów. Dziś, we wspomnienie św. Krzysztofa, przypada „Dzień Bezpiecznego Kierowcy".

Mieczysław Kaczorowski z Klubu Turystyki Rowerowej „Wrześnianie” z Wrześni od lat organizuje pielgrzymkę rowerową z Biechowa na Jasną Górę. Przypomina, że na pielgrzymce obowiązują ściśle określone zasady. - Jedziemy pojedynczo w grupach maksymalnie 15-osobowych. W pielgrzymce rowerowej -podobnie jak w pieszej ­- muszą być przeszkolone służby porządkowe, czyli prowadzący, zamykający grupę i osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo - wyjaśnia.
CZYTAJ DALEJ

Gdy psychiatra klęka przed tajemnicą zła

2026-07-25 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Zaintrygował mnie artykuł pt. When Psychiatry Faces the Inexplicable. Two Doctors Delve Into Exorcisms, jaki zamieściła ostatnio agencja ZENIT News. Dlaczego? Bo nie ksiądz, nie egzorcysta, tylko lekarz, sądowy neuropsychiatra, przyzwyczajony do opisywania cierpienia językiem klasyfikacji, wykresów i leków, ogłosił światu w swej książce, że istnieje obiektywna siła zła. Co więcej - niekiedy może mieć ona związek z chorobą.

Hiszpański medyk José Miguel Gaona nie doszedł do tego wniosku z ambony, ale z gabinetu lekarskiego, i to chyba jest w tej historii najciekawsze. Bo są tematy, o których w gabinecie lekarskim po prostu się nie mówi. Egzorcyzm jest jednym z nich. Zbyt dużo w nim kadzideł jak na placówkę medyczną, zbyt dużo ducha jak na naukę. A jednak akurat stamtąd, skąd najmniej byśmy się tego spodziewali, dobiega dziś głos wzywający do czegoś, co jeszcze niedawno brzmiałoby jak żart: do współpracy psychiatrów z egzorcystami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję