Jak rozpoznać clickbait, fałszywą informację czy obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję i jak zachować się, gdy ktoś atakuje nas słowem albo pięścią?
Z tymi pytaniami mierzyli się młodzi z Wałbrzycha i Środy Śląskiej podczas całodniowego spotkania w restauracji Coolturalna Montownia w Starej Kopalni. Wydarzenie współorganizowali: szczawieńska Fundacja Cogito, Salezjanie z Wrocławia oraz parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Wałbrzychu. Proboszcz ks. Krzysztof Myszogląd zaprosił do współpracy s. Agnieszkę Wróbel i ks. Pawła Gulkę. – Chcemy, by młodzi reagowali na zło odważnie, ale bez agresji. Internet może być przestrzenią dobra, jeśli korzystamy z niego odpowiedzialnie – podkreślił. Część sportową poprowadził Piotr Mikołajski z MMA Team „Gwardia” Wałbrzych.
Spotkanie rozpoczęły warsztaty o bezpieczeństwie w sieci. W formie eksperymentów pokazano, że nie wszystko, co wygląda prawdziwie, jest prawdziwe. Uczestnicy analizowali przykłady chwytliwych nagłówków i uczyli się rozpoznawać manipulację emocjami. Mówiono o dezinformacji, algorytmach podsuwających treści budzące strach lub złość i o odpowiedzialności za słowo. W scenkach o „Maksie” i „Zosi” młodzi ćwiczyli reakcję na hejt: nie wdawać się w bezowocną dyskusję, wesprzeć osobę atakowaną i zgłosić nadużycie. Zapamiętali prostą zasadę „3Z”: zignoruj – zablokuj – zgłoś.
Druga część spotkania poświęcona była samoobronie. Trener zwrócił uwagę na bezpieczną postawę, trzymanie dystansu i unikanie eskalacji. – Największą siłą nie jest pięść, ale umiejętność odejścia i zachowania spokoju – podkreślił Piotr Mikołajski. Podkreślono również, że najważniejsza jest rozwaga oraz szybkie szukanie pomocy dorosłych w sytuacji zagrożenia. Ćwiczenia pokazały, że siła fizyczna powinna iść w parze z opanowaniem i odpowiedzialnością.
Po obiedzie uczestnicy udali się do kościoła na Poniatowie na Mszę św., powierzając Bogu swoje wybory. Spotkanie stało się lekcją odwagi i odpowiedzialności – w świecie wirtualnym i realnym. /xmb
Koncert z okazji 25-lecia zespołu w Starym Klasztorze
Minęło 25 lat od powstania zespołu „40 synów, 30 wnuków jeżdżących na 70 oślętach”. O początkach, wspomnieniach i inspiracjach opowiada Robert Ruszczak, lider zespołu.
Ks. Łukasz Romańczuk: Panie Robercie, jak to się stało, że w 1999 r. założyliście zespół?
Robert Ruszczak: Pomysł na założenie zespołu pojawił się trochę wcześniej. Ja już muzykowałem od 1993 r., a swoje pierwsze kroki stawiałem w zespole folkowym „Chudoba”. A gdy przyjechałem do Wrocławia na studia, to otworzyły się nowe możliwości. Pochodzę z małej miejscowości i pierwsze próby grania miałem już za sobą, ale to było bardziej takie „hałturzenie”. Na studiach poznałem ludzi, którzy też muzykowali. W 1999 r., czy może pół roku wcześniej, ukazała się książka Radykalni. Marcin Jakimowicz spisał świadectwa muzyków chrześcijan, których też znałem wcześniej ze sceny takiej niechrześcijańskiej, m.in. Tomka Budzyńskiego, Darka Malejonka, czy Litzy. I to mnie bardzo mocno zainspirowało, aby pójść w tym kierunku. Wtedy też uczęszczałem do Duszpasterstwa Akademickiego „Wawrzyny” i „Orzech” mówił, aby wykorzystywać talenty dane od Pana Boga, aby nie grzać miejsca w duszpasterstwie, tylko zaczerpnąć tyle, ile się da i wyjść z ewangelizacją do ludzi, z tym co mamy. Te dwie rzeczy tak mocno zaczęły mi grać w sercu i domagać siętego, aby spróbować tę muzykę, którą kochałem i którą już uprawiałem, połączyć z ewangelizacją. Wśród moich kolegów z duszpasterstwa zebrało się kilku, którzy się zgodzili dołączyć do zespołu. Zaczęliśmy próby, a one dały efekt.
W środowej katechezie, poświęconej konstytucji soborowej Lumen gentium, Papież przypomniał o królewskim kapłaństwie Ludu Bożego oraz o obowiązku głoszenia i obrony wiary, do którego powołani są wszyscy członkowie Kościoła, umocnieni sakramentami. Mówił też m.in. o zmyśle wiary (sensus fidei) i zgodzie wiernych (consensus fidelium), jako narzędziach, strzegących Magisterium Kościoła i zachęcił do wdzięczności za bycie częścią wspólnoty uczniów Chrystusa.
Kontynuując cykl katechez, poświęconych dokumentom Soboru Watykańskiego II, Leon XIV po raz kolejny zatrzymał się nad drugim rozdziałem konstytucji Lumen gentium, który mówi o Kościele jako Ludzie Bożym. Papież przypomniał, że wierzący otrzymują od Chrystusa udział w Jego kapłańskiej, prorockiej i królewskiej misji i wskazał w jaki sposób przekłada się do na życie członków Kościoła.
Rozprawa zostanie powtórzona w postępowaniu apelacyjnym. Postanowienie wynika z przedłożenia przez prokuratora Diddiego dokumentacji częściowo utajnionej. Adwokaci kardynała twierdzą, że naruszono prawo do obrony. Na pytanie co to oznacza, i jaki będzie dalszy bieg procedowania w tej sprawie odpowiada na łamach katolickiego dziennika „Avvenire” Giuseppe Muolo.
Dziennikarz stwierdza, że nie oznacza to, iż wszystko trzeba zacząć od nowa. Trybunał Apelacyjny Państwa Watykańskiego precyzuje bowiem, że „nie stwierdza całkowitej nieważności całego wyroku pierwszej instancji: ani postępowania, ani wyroku. Te bowiem zachowują swoją moc”. Wyrok pozostaje zatem ważny. Konieczne będzie jednak powtórzenie etapów postępowania (takich jak przesłuchanie świadków i ocena dowodów) przed Sądem Apelacyjnym.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.