W Parafii Zmartwychwstania Pańskiego na Woli Duchackiej w Krakowie od 10 lat śpiewa czterogłosowa Schola Cantorum Resurrectionis (w tłumaczeniu z łaciny: to schola „śpiewaków zmartwychwstania” – przyp. red.) swoją nazwą nawiązująca do wezwania parafii i posługujących w niej księży zmartwychwstańców. Scholę założyli Bożena i Mateusz Solarzowie. Gdy zamieszkali na Woli Duchackiej, zapragnęli włączyć się w życie parafii, dzieląc się swoim doświadczeniem śpiewu czterogłosowego. Dołączyli do nich pasjonaci śpiewu liturgicznego na profesjonalnym poziomie. Dzisiaj są w niej też tacy, którzy uczą się śpiewać i rozwijają swe talenty.
Siła wspólnoty
– W próbach i w niedzielnym śpiewie uczestniczy regularnie ok. dwudziestu osób, które mają liczne obowiązki zawodowe i rodzinne – informuje prowadząca scholę Bożena Solarz. Zaznacza, że przed Triduum Paschalnym jest ich nawet trzydzieścioro! Angelika Barnowska-Nawara dodaje, że w ich gronie są przedstawiciele różnych zawodów; muzycy, muzykolodzy, ale także programiści, księgowi, nauczyciele, a zespołowi towarzyszy liczna grupa nieśpiewająca. – To rodziny naszej scholi: mężowie, żony osób śpiewających, ich dzieci – wyjaśnia p. Angelika i zaznacza: – Dzięki ich wsparciu możemy angażować się w wieczorne próby i śpiew podczas liturgii.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Raz w roku organizują wspólny wyjazd rekolekcyjny. – Jedziemy całymi rodzinami – podkreśla p. Bożena. A p. Angelika dodaje że jest to piękny czas, wypełniony muzyką, modlitwą, zwiedzaniem i byciem razem. W tym roku, z okazji 10-lecia scholi, planują wyjazd do Wiednia, gdzie również chcą posługiwać swym śpiewem podczas liturgii.
Nawiązując do ich jubileuszu, proboszcz parafii, ks. Stanisław Zaryczny, zmartwychwstaniec, zaznacza: – Dziesięciolecie istnienia scholi było dla nas nie tylko okazją do świętowania, ale przede wszystkim do wdzięczności. Patrzymy wstecz i widzimy, jak wiele dobra dokonało się dzięki modlitwie tej cichej, osobistej i tej wspólnej, wyśpiewanej. Zauważa, że śpiew scholi umacnia jedność parafii, stanowi źródło siły w codziennych trudach i inspiruje do rozwoju.
Misja
Moi rozmówcy podkreślają, że śpiewanie podczas Eucharystii i nabożeństw to szczególne przeżycie. – Nasz śpiew w trakcie liturgii trafia do ludzkich serc – zauważa Bożena Solarz i zaznacza: – Większość z nas ma doświadczenie spotkania z Panem Bogiem w modlitwie śpiewem. I dlatego to robimy. Podkreśla, że Schola Cantorum Resurrectionis to wspólnota ludzi wierzących: – Dbamy o formację. Za każdym razem, gdy śpiewamy na Eucharystii, widzę, że zdecydowana większość scholi przystępuje do Komunii św.
Bardzo im zależy, aby jak najwięcej osób zebranych w kościele włączyło się w śpiew. – Naszą misję staramy się wypełniać w oparciu o dokumenty Kościoła na temat muzyki liturgicznej, z których wynika, że powinien to być wspólnotowy śpiew całego ludu Bożego – zaznacza Bożena Solarz i dodaje: – Dlatego najchętniej śpiewamy znane ludziom pieśni tradycyjne, tyle że w pięknych opracowaniach czterogłosowych.
Reklama
Proboszcz przypomina, że modlitwa jest dla parafialnej wspólnoty sercem i oddechem. – To ona buduje jedność między ludźmi, którzy choć różni w doświadczeniach i drogach życiowych spotykają się przed Bogiem jako jedna rodzina – podkreśla ks. Stanisław i zaznacza: – W Parafii Zmartwychwstania Pańskiego modlitwa ma szczególny wymiar. Wpisuje się w duchowość paschalną, przypominając, że każda trudność, każdy krzyż może prowadzić do odrodzenia i nadziei.
Szczególny przywilej
Istotnym elementem tej modlitwy jest śpiew scholi. Angelika Barnowska-Nawara zauważa, że pieśni liturgiczne mają potencjał poruszania serc i otwierania ich na Boże działanie. A Bożena Solarz przekonuje: – Nie wszystko da się powiedzieć słowami, nie wszystkie przeżycia można nimi wyrazić, niektóre zakamarki naszej duszy otwierają się tylko przy muzyce... Przypomina, że śpiew w czasie Eucharystii jest spotkaniem z Bogiem i zaznacza: – Na liturgii działa Pan Bóg, Duch Święty! To On używa naszego śpiewu, by trafiać do ludzkich serc.
Schola śpiewa na Mszy św. w jedną niedzielę w miesiącu, a także w święto Matki Bożej Bolesnej (15 września – przyp. red.) i podczas Triduum Paschalnego, co uważa za szczególny przywilej. – To jest najważniejsza liturgia w roku – przypomina p. Bożena. Zaznacza, że wybierają takie utwory, w które włączyć się może cała wspólnota: – Teksty tych pieśni są zachwycające, fantastycznie się nimi modli. W tym czasie w kościele milkną organy i cała odpowiedzialność za prowadzenie śpiewu spoczywa na scholi. Staramy się więc, by ten śpiew był godny, by ukazywał piękno i szczególny charakter tych chwil.
Reklama
Ksiądz Stanisław Zaryczny z uznaniem mówi: – Pięknie śpiewają tymi głosami! Ich śpiew pomaga pełniej przeżyć na przykład adorację krzyża. Proboszcz przypomina, że w Wielki Piątek schola śpiewa Mękę Pańską z kapłanem. – To jest przeżycie umacniające naszą wiarę! – zaznacza.
Służba Bogu
W czasie Wielkiego Postu schola przygotowuje Muzyczną Drogę Krzyżową, a w okresie wielkanocnym – Drogę Światła, której odprawianie zainicjował w parafii duszpasterz scholi, ks. Maciej Gawlik, zmartwychwstaniec. Bożena Solarz informuje, że jest to nabożeństwo celebrujące wydarzenia po zmartwychwstaniu Chrystusa. Opowiada: – Co roku gromadzimy się w przykościelnym ogrodzie, przy zapalonych pochodniach. Każdej z czternastu stacji towarzyszy odpowiednio dobrana pieśń, a całe nabożeństwo pomaga w zgłębianiu radości paschalnej, kluczowej dla zgromadzenia zmartwychwstańców.
Parafianie doceniają ich posługę. – Zdarza się, że ludzie podchodzą do nas po liturgii i mówią, że nasz śpiew pomógł im się modlić – opowiada p. Angelika. – Wtedy tym bardziej uświadamiamy sobie, że to, co robimy, ma sens, ponieważ naszą intencją nie jest koncertowanie, tylko służba Bogu.
Proboszcz parafii zaznacza, że modlitwa otwiera nas na innych, uczy wychodzenia poza własne potrzeby i dostrzegania tych, którzy potrzebują wsparcia, obecności i nadziei, że to dzięki niej wspólnota żyje, wzrasta i staje się znakiem Bożej obecności w świecie. Przekonuje: – Śpiewając, nie tylko ubogacamy liturgię, ale sami stajemy się modlitwą, pozwalając, by słowo i muzyka przemieniały nasze serca. A nawiązując do Scholi Cantorum Resurrectionis, podkreśla świadectwo, jakie swą posługą dają w parafii. I zaznacza: – To jest profesjonalny, czterogłosowy zespół. Śpiew każdego utalentowanego artysty jest piękny, ale schola to jest schola!
